UOKiK sprawdza Columbus Energy. „Nie otrzymałem zwrotu należnych mi środków”
Prezes UOKiK wszczął postępowanie przeciwko firmie Columbus Energy. Jej prezesem jest Dawid Zieliński, który zasłynął ze sporu z Olgą Malinkiewicz i dość niefortunnego wywiadu z Krzysztofem Stanowskim na Kanale Zero. Jednak w tym przypadku urząd zainteresował się spółką z innego powodu. UOKiK kwestionuje sposób informowania klientów o odstąpieniu od umowy, a także terminach montażu i oferowanych urządzeniach. Co więcej, klienci firmy skarżą się na opóźnienia w zwrocie pieniędzy po odstąpieniu od umowy.
Columbus Energy sprzedaje kota w worku. UOKiK z zastrzeżeniami
UOKiK przyjrzał się umowom, które firma z branży OZE podpisuje ze swoimi klientami. To, co przykuło uwagę urzędu, to fakt, że firma nie podaje w umowie dokładnego terminu wykonania umowy. Istnieje jedynie zapis, że Columbus Energy ustali go z klientem indywidualnie telefonicznie lub za pośrednictwem poczty elektronicznej. Ponadto ze skarg, które otrzymał urząd wynika, że ustalone terminy były wielokrotnie niedotrzymywane.
Urząd ustalił również, że konsumenci nie byli od razu informowani o cechach urządzenia, które zamawiali. Takich informacji nie było ani w umowie, ani w dokumentach, które klienci otrzymywali na kolejnych etapach realizacji prac. To powodowało, że klienci firmy nie mieli możliwości dokonania porównania produktów Columbus Energy z innymi ofertami.
Problemy z odstąpieniem od umowy
Prezes UOKiK dostrzegł również inne zapisy we wzorach umów, które są niezgodne z obowiązującymi przepisami. Urząd zakwestionował również zapis, zgodnie z którym rozpoczęcie prac technicznych miało automatycznie pozbawiać konsumenta prawa do odstąpienia od umowy. Wszystkie urządzenia, które oferuje Columbus Energy mogą być zdemontowane, dlatego prezes UOKiK zakwestionował ten zapis.
Uwagę urzędu przykuł również zapis, który sugerował, że konsument sam żądał natychmiastowego rozpoczęcia prac przed upływem terminu na rezygnację. Informacja o konsekwencjach takiej decyzji była opisana w osobnym dokumencie. Tym samym podjęcie świadomej decyzji było utrudnione.
Brak pieniędzy po odstąpieniu od umowy
UOKiK otrzymał również liczne skargi dotyczące braku zwrotu pieniędzy po odstąpieniu od umowy z Columbus Energy. Jak zauważa urząd, zgodnie z prawem spółka w ciągu 14 dni wypłaca pieniądze niezwłocznie, nie później niż w ciągu 14 dni. W praktyce wyglądało to inaczej. Tak relacjonuje to jeden z klientów spółki, który zgłosił się do urzędu: „Pomimo upływu znacznego czasu od rozwiązania umowy, do dnia złożenia (…) pisma nie otrzymałem zwrotu należnych mi środków. W odpowiedzi na moje zgłoszenie reklamacyjne (…) Columbus Energy poinformowało jedynie, że „proces rozliczenia i zatwierdzenia zwrotu trwa”, bez wskazania konkretnego terminu zwrotu środków„.
Prezes Columbus Energy wyjaśnia
Do zarzutów UOKiK odniósł się już prezes spółki Dawid Zieliński. W rozmowie z „Pulsem Biznesu” zapewnił, że fundamentem działalności spółki pozostaje „transparentna komunikacja, profesjonalne doradztwo oraz budowanie długoterminowych relacji opartych na zaufaniu”. Opóźnienia w zwrotach pieniędzy tłumaczy koniecznością przeprowadzenia szczegółowych procesów weryfikacji. Jak tłumaczy prezes spółki, firma pracuje na rozwiązaniami, które skrócą ten proces.
W przypadku pozostałych zarzutów Dawid Zieliński zapewnił, że firma nie czeka na formalne zakończenie postępowania UOKiK i już rozpoczęła działania, które wyjaśnią wszelkie niejasności.
Możliwe kary i konsekwencje
Jak twierdzi Tomasz Chróstny, prezes UOKiK, czysta energia wymaga czystych zasad. Konsumenci w Polsce wciąż chętnie stawiają na pompy ciepła czy fotowoltaikę. Zainteresowanie rozwiązaniami OZE wciąż rośnie, dlatego zasady na tym rynku muszą być jasne i przejrzyste. Jeśli zarzuty wobec Columbus Energy się potwierdzą, firma otrzyma karę w wysokości 10% obrotu.
Jednak kara finansowa to tylko jedna z możliwych konsekwencji. Znacznie bardziej dotkliwe mogą okazać się skutki dla wizerunku firmy, który i tak został mocno nadszarpnięty. Wszystko za sprawą sporu pomiędzy Dawidem Zielińskim, prezesem Columbus Energy, a Olgą Malinkiewicz. Sprawa zrobiła się głośna po słynnym występie prezesa spółki w Kanale Zero.
Pozostałe aktualności, które mogą Cię zainteresować:
Milion osób bez pracy? Bezrobocie wciąż niebezpiecznie wysokie
Niemcy wrócą do handlu w niedziele? „Relikt przeszłości”. Polacy chcą tego samego?
