Trump naciska na Europę: „Uwolnijcie więcej rezerw”. Ile zapłacimy za diesla?

Trump naciska na Europę: „Uwolnijcie więcej rezerw”. Ile zapłacimy za diesla?

Administracja amerykańska naciska na Europę, by ta uwolniła więcej rezerw ropy i rafintów, ponieważ do tej pory. Według otoczenia prezydena Donalda Trumpa skala uwalnianych rezerw na Starym Kontynencia jest za niska. Być może USA szykują w ten sposób „grunt” pod zakaz eksportu diesla.

USA zakażą eksportu diesla? Polityczne zachęty rosną

Wiele szacunków w tym Oxford Economics ocenia, że pełny zakaz eksportu mógłby w ciągu kilku tygodni istotnie obniżyć ceny diesla w USA. Spadek mógłby wynieść nawet około 30%. Za około miesiąc mamy wybory uzupełniające do Kongresu USA, gdzie Republikanie tracą w sondażach. Tak więc taki scenariusz mógłby chociaż na chwilę przynieść środowisku Trumpa sporą ulgę i okazję do odtrąbienia sukcesu.

Ktoś jednak za to zapłaci, a „zależność” Europy od USA także na polu energetycznym ma swoją, wysoką cenę. Całkowity zakaz eksportu amerykańskiego diesla mógłby podnieść jego europejskie ceny hurtowe o 40 do nawet 50% wg. Oxford Economics. Oznaczałoby to, że ceny na polskich stacjach mogłyby skoczyć do 13 a nawet 14 złotych za litr. Co więcej, szybkie zastąpienie amerykańskiego diesla innymi dostawami byłoby trudne. Podaż z Bliskiego Wschodu nadal jes problematyczna, a transport paliwa z azjatyckich rafinerii do Europy wymaga czasu.

Amerykanie chcą uwolnienia rezerw. Co na to IEA?

Dziś wiemy to oficjalnie. Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) nie wyklucza kolejnego uwolnienia awaryjnych rezerw ropy, jeśli problemy z dostawami będą się pogłębiać. Niemniej jednak prezes organizacji, Fatih Birol zaznaczył jednak, że obecnie nie jest to najważniejszy punkt agendy agencji. Od marca kraje przynależące do IEA zdecydowały o uwolnieniu 400 mln baryłek ropy z rezerw strategicznych. Mniej więcej jedna trzecia tej ilości nie trafiła jeszcze fizycznie na rynek. Dotychczasowe uwolnienie odpowiada około 20% łącznych zapasów w dyspozycji państw IEA. Pozostałe 80% nadal może zostać wykorzystane, jeżeli pojawi się taka potrzeba i państwa członkowskie zgodzą się na wspólne działania.

Kryzys energetyczny uderza w Stary Kontynent. Europa zapłaciła już ponad 100 mld euro więcej za import energii od rozpoczęcia wojny z Iranem. Te wydatki nie przełożyły się na pozyskanie dodatkowych ilości gazu czy ropy. Zakłócenia transportu przez Cieśninę Ormuz, przez którą przed wojną przechodziła około jedna piąta ropy będącej przedmiotem światowego handlu, ograniczyły globalną podaż ropy i oleju napędowego. Niestety Europa należy do regionów najbardziej narażonych na niedobory diesla. Jest dużym importerem tego paliwa, a problem może stać się szczególnie dotkliwy wraz z nadejściem zimy.

Przypomnijmy, że diesel używany jest nie tylko w logistyce, ale również jako paliwo dla czołgów czy innych maszyn wojskowych. Uzależnienie Europy od zewnętrznych dostaw oleju napędowego wzrosło przez sankcje na rosyjskie produkty naftowe. Obecnie USA odpowiadają w sierpniu za około połowę całego importu diesla do Unii Europejskiej. Jeśli odejdą od stolika – sytuacja się pogorszy.