To już jutro: wielki test dla dolara, Bitcoina i złota. Co zrobi Fed?
Niedawno lipcowe posiedzenie Rezerwy Federalnej zapowiadało się niemal rutynowo – inwestorów uspokajał spadek cen ropy. Dziś inwestorzy nie są już pewni – nie tyle tego, czy stopy pozostaną bez zmian, ale nie wiedzą co zakomunikuje bank centralny. Odporny rynek pracy, inflacja utrzymująca się wyraźnie powyżej celu oraz ryzyko kolejnego wzrostu cen energii sprawiły, że część Wall Street zaczęła przygotowywać się na jastrzębi ruch ze strony nowe przewodniczącego – Kevina Warsja.
Najważniejsza zmiana dotyczy jednak zachowania samego Fed. Bank centralny zrezygnował z wyraźnego wskazywania kierunku kolejnych decyzji, przez co każde posiedzenie stało się rzeczywiście otwarte. Lipcowy komunikat pokaże, czy Fed zamierza tolerować dalsze przekraczanie celu inflacyjnego, czy ponownie jest gotowy schłodzić gospodarkę. Nie łudźmy się – podwyżka stóp przed wyborami uzupełniającymi do Kongresu nie jest bardzo prawdopodobna. Ale kto wie, co będzie później?
Najważniejsze fakty
- Rynek wycenia około 37,9% prawdopodobieństwa podwyżki stóp o 25 punktów bazowych, wobec zaledwie 16% tydzień wcześniej.
- Obecny przedział stopy funduszy federalnych wynosi 3,50–3,75%, a posiedzenie FOMC kończy się w środę.
- Liczba nowych wniosków o zasiłek spadła do 187 tys., najniższego poziomu od września 1969 roku.
- Ostatni opublikowany wskaźnik PCE pokazał inflację na poziomie 4,1% rok do roku, a nowe dane zostaną przedstawione dzień po decyzji Fed.
Fed wraca do prawdziwej niepewności
Kontrakty terminowe wskazują obecnie na około 62% szans utrzymania stóp bez zmian i niemal 38% prawdopodobieństwa podwyżki. Jeszcze tydzień wcześniej ryzyko ruchu wynosiło tylko 16%. Rynek zakłada także ponad 80-procentową możliwość, że do podwyżki dojdzie najpóźniej we wrześniu. Tak duża niepewność jest częściowo skutkiem zmiany komunikacji banku centralnego.
Po czerwcowym posiedzeniu Fed usunął sformułowania sugerujące łagodniejsze nastawienie i utrzymał stopę funduszy federalnych w przedziale 3,50–3,75%. Lipcowe posiedzenie nie obejmuje publikacji nowych projekcji gospodarczych, dlatego inwestorzy będą jeszcze mocniej analizować konferencję i każde zdanie komunikatu.
Najważniejszą zmianą nie jest sam wzrost prawdopodobieństwa podwyżki, ale koniec przekonania, że Fed może poruszać się wyłącznie w stronę niższych stóp.
Dane nie pozwalają na łatwy wybór
Rynek pracy nie daje Fed pilnego powodu do łagodzenia polityki. Liczba nowych wniosków o zasiłek spadła w tygodniu zakończonym 18 lipca o 22 tys. do 187 tys. Jednocześnie zatrudnienie poza rolnictwem zwiększyło się w czerwcu jedynie o 57 tys., a stopa bezrobocia wyniosła 4,2%. Gospodarka tworzy mniej miejsc pracy, lecz firmy nadal bardzo rzadko zwalniają.
Jeszcze trudniejszy pozostaje obraz inflacji. Ostatni oficjalny odczyt PCE pokazał wzrost cen konsumpcyjnych o 4,1% rok do roku, znacznie powyżej celu wynoszącego 2%. Dane za czerwiec zostaną opublikowane dopiero 30 lipca, czyli już po decyzji FOMC. Fed będzie więc głosował bez dostępu do najnowszego raportu o swojej preferowanej mierze inflacji.
Pozostawienie stóp bez zmian da się obronić ostrożnością, ale trudno je przedstawić jako zwycięstwo nad inflacją.
Komunikat może być ważniejszy niż 25 punktów bazowych
Napięcie jest już widoczne na rynkach. Dolar utrzymuje się blisko miesięcznego maksimum, a złoto traci zbliżając się do 4000 USD za uncję. Spekulanci ograniczają zakłady przeciwko amerykańskiej walucie, ponieważ niespodziewana podwyżka, lub zaostrzenie komunikajci mogłoby dodatkowo zwiększyć różnicę między stopami w USA a innymi gospodarkami.
Fed może jednak osiągnąć podobny efekt bez natychmiastowego ruchu. Utrzymanie stóp połączone z wyraźnym ostrzeżeniem przed wrześniową podwyżką podniosłoby rentowności obligacji, wsparło dolara i zaostrzyło warunki finansowe. Dla akcji technologicznych, złota i kryptowalut taki komunikat mógłby być niemal równie niekorzystny jak sama podwyżka.
Lipcowe posiedzenie nie rozstrzygnie wyłącznie poziomu stóp. Zdecyduje, czy rynek nadal może zakładać, że Fed będzie cierpliwie czekał na spadek inflacji, czy musi przygotować się na powrót aktywnego zacieśniania polityki pieniężnej.
