Te dane zatrzęsą rynkami w tym tygodniu? Znamy daty, oto lista
Nadchodzący tydzień zapowiada się jako test równowagi dla globalnych rynków. Z perspektywy globalnych rynków kluczowe pozostaną dane z USA, które pokażą, czy amerykańska gospodarka faktycznie miękko ląduje, czy raczej zaczyna wyraźniej tracić impet.
Światowe rynki będą czekać na zamówienia na dobra trwałe za grudzień (wtorek), protokół z posiedzenia Fed (środa) i przede wszystkim inflację PCE za grudzień (w piątek). Każde odchylenie od scenariusza „schładzania bez recesji” może szybko przełożyć się na dolara i rynek obligacji.
Z polskiego punktu widzenia tydzień przynosi ważny pakiet sygnałów z realnej gospodarki. Spowolnienie produkcji przemysłowej, słabsza dynamika płac i utrzymująca się deflacja cen producentów zarysują tło, w którym coraz głośniej wraca pytanie o przestrzeń do luzowania polityki przez Narodowy Bank Polski. Dla rynku złotego i krajowych obligacji będzie to ważny tydzień.
Poniedziałek, 16 lutego
Dzień upłynie w cieniu zamkniętych rynków: w USA święto Waszyngtona, w Kanadzie Dzień Rodziny, w Chinach Nowy Rok Księżycowy. Płynność ograniczona, ale treści nie brakuje. W Japonii PKB za IV kwartał ma odbić o 0,4% k/k i 1,6% r/r po wcześniejszych spadkach (–0,6% i –2,3%), co znów rozgrzewa debatę o normalizacji polityki pieniężnej.
Europa dostaje zimny prysznic: produkcja przemysłowa strefy euro w grudniu ma spaść o 1,5% m/m po +0,7%, a dynamika roczna wyhamować do 1,2% z 2,5%. Kanada publikuje CPI – 2,4% r/r – oraz słabsze rozpoczęcia budów (266 tys. wobec 282,4 tys.), co może studzić oczekiwania na dalsze podwyżki. Dzień domyka wystąpienie Michelle Bowman, które przy pustej giełdzie w USA ustawi ton dla dolara i obligacji.
Wtorek, 17 lutego
Sesja będzie zdominnowana przez inflację i nastroje, choć Azja pozostaje w dużej mierze zamknięta z powodu Nowego Roku Księżycowego. W Europie Niemcy potwierdzają styczniowy CPI na poziomie 2,1% r/r (bez zmian), co raczej studzi oczekiwania na szybkie luzowanie polityki przez EBC. Uwagę przyciąga indeks ZEW gdzie oczekiwana poprawa nastrojów do 45,2 z 40,8 sugeruje, że rynek widzi światełko w tunelu dla gospodarki strefy euro.
Z kolei w USA obraz pozostaje mieszany: nowojorski indeks Fed rosnąć ma do 8,5 z 7,7, a indeks nieruchomości NAHB (38 wobec 37) pokazuje kruchą stabilizację w budownictwie. Wieczorne wystąpienia Lael Brainard i Mary Daly mogą nadać ton dolarowi. Złaszcza jeśli inflacyjna niepewność Fed znów wybrzmi między wierszami.
Środa, 18 lutego
Wreszcie to dzień, w którym mimo zamkniętej Azji rynki dostają solidną porcję impulsów. Japonia pokazuje gwałtowne pogorszenie handlu zagranicznego – deficyt –2142 mld JPY po wcześniejszej nadwyżce 113 mld, choć eksport przyspiesza do 12,0% r/r z 5,1%. To mieszanka niewygodna dla jena i Banku Japonii. W Australii płace rosną stabilnie (0,8% k/k), co podtrzymuje presję kosztową.
Z kolei w USA uwaga skupi się na zamówieniach na dobra trwałe (–1,8% m/m po +5,3%) i produkcji przemysłowej (+0,4% m/m), a wieczorem protokół FOMC i wystąpienie Michelle Bowman mogą nadać ton dolarowi i rentownościom. W Europie aukcja niemieckich bundów i głos Isabel Schnabel domykają dzień pod znakiem polityki pieniężnej.
Czwartek, 19 lutego
Ten dzień przynosi wyraźne ożywienie w danych, mimo że Chiny nadal świętują. W Japonii zamówienia na maszyny mają odbić o 3,9% r/r po wcześniejszym tąpnięciu –6,4%, a bazowe zamówienia rosną o 5,1% m/m po –11,0%. W Australii rynek pracy lekko traci impet: bezrobocie ma rosnąć do 4,2% z 4,1%, a zmiana zatrudnienia wyhamowuje do 20,1 tys. z 65,2 tys.
Wreszcie możemy powiedzieć coś więcej o Polsce. Produkcja przemysłowa ma zwolnić do 2% r/r z 7,3%, płace rosnąć o 7,2% wobec 8,6%. Deflacja cen produkcji tzw. PPI (oczekiwane – 2,3%) wciąż ciąży marżom firm. W USA czwartkowy pakiet od wniosków o zasiłek (229 tys.) po indeks Fed z Filadelfii (7,8 wobec 12,6) prawdopodobnie zarysuje obraz gospodarki hamującej, lecz nie pękającej. Seria wystąpień, m.in. Raphael Bostic i Neel Kashkari, może zadecydować, czy rynki uznają to spowolnienie za zapowiedź luzowania.
Piątek, 20 lutego
Wreszcie to kulminacja tygodnia i sesja, która realnie może przestawić rynkowe oczekiwania. Japonia pokazuje dalsze hamowanie inflacji: bazowy CPI spada do 2,0% r/r z 2,4%, co studzi spekulacje o szybkim zacieśnianiu polityki przez Bank Japonii. W Europie uwaga skupia się na PMI – zbiorczy wskaźnik dla strefy euro rośnie do 51,3, a przemysł wraca symbolicznie do granicy ekspansji (50,0), co poprawia sentyment wokół europejskich akcji. Wcześnie rano ton debacie nada wystąpienie Christine Lagarde.
Po południu scenę przejmują Stany Zjednoczone: PKB za IV kwartał zwalnia do 2,8% z 4,4%, a bazowy PCE przyspiesza do 3,0% r/r z 2,8%. To niewygodna kombinacja dla Fed. Jeśli do tego PMI i nastroje konsumentów nie pokażą poprawy, dolar i rentowności mogą znaleźć się pod presją – niezależnie od tego, co powie jeszcze Raphael Bostic pod koniec dnia.
