Stopy procentowe Fed w górę już w październiku? Rynek daje 56% szans
RIE KIKUCHI/AFP/East News

Stopy procentowe Fed w górę już w październiku? Rynek daje 56% szans

Rynek coraz mocniej wierzy, że Fed podniesie stopy już w październiku. Traderzy na kontraktach terminowych dają na to już 56% szans. Rentowność dwuletnich obligacji USA skoczyła do 4,76%, dolar trzyma się przy 157 jenach, a Tokio może w każdej chwili zainterweniować na rynku. Gdzie leży granica, której japońskie władze nie odpuszczą?

Stopy procentowe Fed wzrosną już w październiku?

Obligacje w USA mają za sobą ciekawe dwa tygodnie.

Rentowność papierów dwuletnich poszła w górę o 36 pb do 4,7604%, najwyżej od połowy 2024 r.

Rentowność papierów dwuletnich poszła w górę o 36 pb do 4,7604%, najwyżej od połowy 2024 r.

To efekt jastrzębiego tonu Fed z zeszłego tygodnia. Kontrakty terminowe dają teraz 56% szans na podwyżkę stóp w październiku.

Ruch do końca roku traktują jako absolutny pewniak.

Analitycy BofA idą dalej i widzą dwie podwyżki, w październiku i grudniu.

Cykle zacieśniania zwykle są skupione na początku, a Fed prawie nigdy nie kończy na jednej podwyżce

– piszą w najnowszej nocie.

Ich zdaniem wydatki konsumentów rosnące nominalnie o 6,3% r/r, przy progu 5% kojarzonym z uporczywą inflacją bazową, nie zostawiają bankowi centralnemu wyboru.

Fed zresztą nie będzie w tym sam. Rynek zakłada, że do końca roku stopy podniosą też banki centralne strefy euro, Wielkiej Brytanii, Japonii, Australii i Nowej Zelandii.

Zobacz również: Luksusowe marki przeżywają kryzys. Potężne spadki na giełdach.

Fed trzyma dolara przy 157 jenach

Na rynku walut najciekawiej jest dziś w Japonii.

Kurs USD/JPY stoi na poziomie 157,20, a handel jest płytki, bo Japonia świętuje do środy.

Kurs USD/JPY stoi na poziomie 157,20, a handel jest płytki, bo Japonia świętuje do środy.

Inwestorzy boją się, że Bank Japonii wykorzysta słabą płynność do interwencji.

W piątek jen podskoczył, gdy japońskie władze sprawdzały kwotowania u banków.

Tego samego dnia BoJ podniósł stopy, a jen i tak osłabł powyżej 157 za dolara.

Tokio już raz pokazało, na co je stać.

Między 30 lipca a 26 sierpnia wydało rekordowe 15,4 bln JPY, gdy para zbliżyła się do 164 pkt.

Dopóki Fed straszy podwyżkami, dolar ma przewagę, ale miejsca do wzrostów zostało niewiele.

Kluczowy opór to 160, poziom, który rynek traktuje już jako polityczną granicę dla Tokio.

Spodziewałbym się, że szybki ruch w tamtą stronę ściągnie interwencję.

Wsparcie widzę przy 155 punktach. Przebicie tego poziomu otworzyłoby drogę w rejon 153 pkt.

Sprawdź też: USA ma umowę z Danią i Grenlandią. Trump skomentował sytuację w Polsce

Chipy ciągną Azję w górę mimo zacieśniania w USA

Akcje na razie ignorują obawy o stopy. Głód danych, który napędza sztuczna inteligencja, pomaga producentom chipów. KOSPI zyskuje 1,4%, a indeks Tajwanu 1%, do szczytu z trzech miesięcy. Kontrakty na S&P 500 rosną o 0,4%, na Nasdaq o 0,6%.

W Europie jest słabiej. Euro stoi przy 1,1477 USD po prawie 1% spadku w zeszłym tygodniu. Niemieckie obligacje mogą oberwać, bo partia kanclerza Friedricha Merza osiągnęła najgorszy wynik od 1949 r. Wyższe rentowności ciążą też złotu, które tanieje o 0,5% do 4 355 USD za uncję. W czwartek Donald Trump spotyka się z Xi Jinpingiem.