Spada popyt na marki luksusowe? LVMH pokazał wyniki. Co wiemy?

Spada popyt na marki luksusowe? LVMH pokazał wyniki. Co wiemy?

Problemy gospodarcze, które wciąż nie ustępują, powodują, że konsumenci kupują coraz mniej. Towary i usługi, które nie są niezbędne do przeżycia, schodzą na dalszy plan, albo w ogóle znikają z listy zakupowej. Jak w takich warunkach radzą sobie marki luksusowe? Ważnym wskaźnikiem na temat kondycji tego sektora jest najnowszy raport kwartalny LVMH. Czy Bernard Arnault, zwany królem luksusu, zaczyna tonąć?

LVMH ujawnia wyniki i zmienia swoje prognozy. Marki luksusowe w kryzysie?

Kryzys gospodarczy to moment, w którym żadna branża nie jest pewna przetrwania. Kłopoty miewają nawet podmioty z branży spożywczej, która wydaje się odporna na takie zawirowania. W takim razie co mają powiedzieć przedstawiciele sektorów, które w dobie kryzysu wydają się zbędne? Ważną sygnał dotyczący kondycji marek luksusowych daje najnowszy raport LVMH. We wtorek 27 stycznia jeden z największych producentów towarów luksusowych przedstawił swoje wyniki za ostatni kwartał 2025 roku oraz przedstawił prognozy na kolejne miesiące.Kwartalna sprzedaż największej na świecie grupy marek luksusowych wyniosła 22,7 mld euro (27,1 mld dolarów). To oznacza wzrost o 1% w odniesieniu do poprzedniego kwartału. Jednocześnie to lepszy wynik, niż prognozował zespół Visible Alpha. Analitycy stawiali raczej na spadek o 0,3%.

Te wyniki dały nadzieję na ożywienie sektora dóbr luksusowych, mimo że napięcia handlowe, słabszy dolar i wysokie ceny złota zmniejszyły marże. Wśród przyczyn wzrostów eksperci wymieniają m.in. wzrost sprzedaży towarów luksusowych na rynku chińskim.

Sprzedaż w dziale zegarków i biżuterii wzrosła w ostatnim kwartale 2025 roku o 8%. Jednak przychody w kluczowym dziale mody i wyrobów skórzanych, który generuje większość zysków, po uwzględnieniu wahań kursów walut, zgodnie z oczekiwaniami, spadły o 3%.

Nie wszystkie wyniki wyglądają tak obiecująco

Niektóre wyniki są lepsze od oczekiwań, ale korki od szampana nie strzelają. Bernard Arnault, prezes LVHM, pozostaje ostrożny i zachowuje ostrożność co do najbliższej przyszłości, a jego firma zamierza ograniczyć koszty i wydatki. Arnault ocenia, że „biorąc pod uwagę ciągłe kryzysy geopolityczne, niepewność gospodarczą i politykę niektórych państw, w tym naszego, polegającą na nakładaniu na nas maksymalnych podatków i tworzeniu bezrobocia, uważam, że mamy powody, by zachować pewną ostrożność”.

To, co wprowadza dodatkowy niepokój to zysk operacyjny LVMH w 2025 r., który spadł o 9%. Na spadek marż wpłynęło szereg czynników, m.in. wahania kursów walut, które odpowiadały za ponad połowę strat. Nie bez znacznie były także cła amerykańskie, które uderzyły w eksport alkoholu. Swoje zrobiła też rekordowa cena złota, która spowodowała wzrost kosztów importu biżuterii.

Sytuacja na giełdzie niepewna

Dokładnie rok temu w styczniu LVMH rozpoczął drastyczny spadek na giełdzie. Akcje zaliczyły dwucyfrowy spadek z poziomu 734 dolarów do 449 dolarów. Jednak przez ostatnie sześć miesięcy spółka głównie odrabiała straty (22%) i nieco ustabilizowała swoją pozycję.

Wykres cen akcji spółki LVHM, źródło: TradinfView [KLIKNIJ ABY POWIĘKSZYĆ]

Na zamknięciu giełdy we wtorek akcje LVMH kosztowały 589 dolarów. W ciągu doby nie wykonały żadne istotnego ruchu (0,22%). W ujęciu tygodniowym i miesięcznym gigant zaliczył spadek odpowiednio o 1,27% oraz 6,42%.

Najnowsze wyniki powodują mieszane nastroje wokół spółki. Trudno przewidzieć, w jakim kierunku gigant pójdzie w kolejnych miesiącach. Z pewnością warto obserwować popyt na rynku chińskim, a także dalszy rozwój sytuacji geopolitycznej oraz ewentualne zmiany w cłach.


Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!