Robert Kiyosaki ostrzega: „Nadchodzi globalny terroryzm”. Bogaci staną się jeszcze bogatsi?

Robert Kiyosaki ostrzega: „Nadchodzi globalny terroryzm”. Bogaci staną się jeszcze bogatsi?

Ostatnie komentarze publikowane w serwisie X przez Roberta Kiyosaki’ego układają się w spójną diagnozę świata. To charakterystyczna dla autora „Bogatego ojca” synteza geopolityki, historii wojen i ekonomii interesów. Kiyosaki nie bawi się w dyplomatyczne półtony. Wprost twierdzi, że obecny konflikt wokół Iranu nie ma nic wspólnego z idealizmem czy obroną wartości.

W jego słowach to wojna finansowana przez amerykańskie elity religijne przeciwko muzułmanom, prowadzona w imię ropy i bezpieczeństwa Izraela. Jak pisze, „jeśli mam powiedzieć prawdę, wszyscy wiemy, że ta wojna nie toczy się o moralność, lecz o pieniądze i surowce”.

Kiyosaki od lat powtarza, że wojny są jednym z najstarszych mechanizmów redystrybucji bogactwa. Jedni giną, drudzy liczą zyski. Religia i ideologia pełnią w tej układance rolę narracyjnej zasłony dymnej... Która obsługuje bogatych, a ciąży biednym.

Źródło: X

Hanoi, Wietnam i pytanie, które wraca po dekadach

Nieprzypadkowo swoje refleksje Kiyosaki snuje wokół Hanoi. W jego wpisach Wietnam nie jest egzotycznym przystankiem, lecz punktem odniesienia. Przypomina, że wojna w Wietnamie była w istocie „tragiczną świętą wojną o ropę”, która pochłonęła dziesiątki tysięcy żołnierzy amerykańskich i francuskich oraz miliony Wietnamczyków.

Pisze wprost o osobistej stracie. O kolegach z klasy, przyjaciołach i towarzyszach broni z Marines, którzy nie wrócili do domu…. Zadaje pytanie, które brzmi dziś wyjątkowo aktualnie: „Po co to wszystko?”. To pytanie kieruje nie tylko do historyków, lecz także do współczesnych decydentów… W tym administracji Bidena, uwikłanej w przedłużający się konflikt rosyjsko-ukraiński.

Kiyosaki ostrzega też przed kolejnym etapem eskalacji. W jego ocenie „olejowa wojna” może rozlać się poza Bliski Wschód i dotrzeć do miast Europy oraz USA poprzez radykalne komórki terrorystyczne. To już nie tylko analiza polityczna, lecz także sygnał ostrzegawczy dla rynków, które panicznie boją się nieprzewidywalności.

Wojna i AI: dwa mechanizmy robią bogatych jeszcze bogatszymi

Druga część jego komentarzy przenosi ciężar z frontów wojennych do biur technologicznych gigantów. Kiyosaki przywołuje decyzje Jack Dorsey, który zwolnił tysiące pracowników nie dlatego, że firma potrzebowała oszczędności, lecz dlatego, że sztuczna inteligencja potrafi wykonywać ich zadania szybciej i taniej.

Jak podkreśla Kiyosaki, Dorsey sam przyznał, że każdy z tych pracowników generował firmie miliony. Mimo to zostali zastąpieni algorytmami. W tym miejscu autor stawia swoją klasyczną tezę: „Myśl jak pracownik, a AI cię zastąpi. Myśl jak przedsiębiorca, a zatrudnisz AI, żeby uczyniła cię bogatszym”.

W jego logice wojna i sztuczna inteligencja działają podobnie. Obie przyspieszają koncentrację kapitału. Obie bezlitośnie obnażają iluzję bezpieczeństwa etatu. I obie nagradzają tych, którzy rozumieją system, zamiast wierzyć w jego sprawiedliwość. Na końcu Kiyosaki apeluje o modlitwę o pokój, ale nie brzmi to wszystko jak pacyfistyczny slogan.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!