Przedstawiciele przemysłu: nieoficjalne chińskie embargo na ten materiał zagraża produkcji

Przedstawiciele przemysłu: nieoficjalne chińskie embargo na ten materiał zagraża produkcji

Chińskie władze celne systematycznie opóźniają odprawę surowców przemysłowych, których odbiorcą jest Tajwan – twierdzą przedstawiciele tamtejszego przemysłu. Chodzi tutaj przede wszystkim o german oraz materiały kwarcowe. Proceduralne utrudnienia i złośliwości, inicjowane bez oficjalnych komunikatów rządowych, funkcjonują jako mechanizm nieformalnego przymusu gospodarczego od co najmniej końca ubiegłego roku, przy czym skala opóźnień narasta proporcjonalnie do napięć geopolitycznych w Cieśninie Tajwańskiej. Wywołują zarazem istotne zakłócenia w lokalnych łańcuchach dostaw tamtejszego sektora optycznego, lotniczego i półprzewodnikowego.

German, pierwiastek kluczowy w procesie produkcji soczewek optycznych, systemów korzystających z podczerwieni, światłowodów wysokiej czystości czy substratów półprzewodnikowych, podlega obecnie faktycznemu quasi-moratorium eksportowemu – stosowanemu jednak selektywnie, właśnie wobec odbiorców tajwańskich. Opóźnienia celne, sięgające w niektórych przypadków kilkunastu tygodni, uderzają bezpośrednio w producentów komponentów precyzyjnych dla przemysłu kosmicznego oraz systemów optycznych wysokiej klasy. Magnesy neodymowe, również objęte procedurami retencji, destabilizują zaopatrzenie w podzespoły mechaniczne niezbędne w produkcji urządzeń o wysokiej precyzji pozycjonowania.

Co oczywiste, efekt kaskadowy przenosi się na kontrahentów zagranicznych – Tajwan jest przecież kluczowym dostawca układów półprzewodnikowych oraz innych zaawansowanych systemów – choć większość firm oficjalnie bagatelizuje problem, powołując się na rzekome bufory magazynowe. Te jednak mogą nie wystarczyć. Chiny kontrolują dziś powyżej 60 procent globalnej produkcji germanu, dominując jednocześnie w sektorach jego wydobycia i rafinacji. Czyni to szybkie znalezienie alternatywnych źródeł zaopatrzenia albo w ogóle utrudnionym, albo, jeśli już jest to możliwe, ekonomicznie nieefektywnym, przynajmniej w perspektywie krótko- i średnioterminowej.

Chińska Republika Ludowa od lat wykorzystuje dostawy surowców przemysłowych – na rynku których wypracowała sobie dominująca pozycję dzięki kombinacji dumpingowych cen oraz szczodrych dotacji z Pekinu dla wydobywców – jako geopolityczny oręż. Chińskie Ministerstwo Handlu już w 2024 roku zaostrzyło kontrole eksportowe na materiały o podwójnym zastosowaniu. Najbardziej kontrowersyjne były oczywiście restrykcje nałożone na metale ziem rzadkich – które były jednym z głównych punktów spornych w amerykańsko-chińskiej wojnie celnej – prócz nich jednak objęto nimi także german, gal, grafit, antymon. Szereg państw podejmuje obecnie wysiłki, by uniezależnić się od dostaw Chin – na efekty trzeba jednak poczekać.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Dodaj nas jako preferowane źródło i bądź na bieżąco!