Pracownik Białego Domu próbował zarobić na Trumpie. Teraz zapłaci fortunę
Amerykańska komisja ds. handlu kontraktami terminowymi ukarała Gabriela Pereza, byłego pracownika Białego Domu, za wykorzystywanie poufnych informacji.
Z ustaleń regulatora wynika, że Perez założył konto na platformie Kalshi w grudniu 2025 roku. Przez kolejne miesiące przez około godzinę przed publicznym wygłoszeniem czytał teksty wystąpień prezydenta Donalda Trumpa, które miały być wyświetlane na teleprompterze. Dzięki temu wiedział z wyprzedzeniem, jakie konkretne wyrażenia zostaną przez mówcę użyte i obstawiał zakłady na tzw. rynkach słownych na platformie predykcyjnej Kalshi. Łącznie na 43 zakłady wygrał aż 39 razy, co przyniosło mu 107 539 USD czystego zysku.
Afera wokół telepromptera
Dziś Perez musi nie tylko oddać wspomnianą kwotę, ale też zapłacić 65 000 USD kary cywilnej. Do tego należy jeszcze doliczyć trzyletni zakaz zawierania transakcji na jakichkolwiek giełdach. Warto w tym miejscu podkreślić, że choć mężczyźnie groziły znacznie wyższe kary finansowe, kwota grzywny w jego przypadku została obniżona o około 40%. Regulator docenił bowiem fakt, że sprawca w pełni współpracował ze śledczymi w trakcie przesłuchań i z własnej inicjatywy przekazał im kluczowe dokumenty w sprawie.
Przypadek Pereza nie jest odosobniony – amerykańskie służby coraz częściej przyglądają się bowiem rynkom zdarzeń losowych. Zaledwie kilka tygodni wcześniej były kongresmen George Santos musiał zapłacić 35 000 USD kary za obstawianie obecności na orędziu o stanie państwa i manipulowanie rynkiem poprzez wpisy w sieci.
Fala insider tradingu na rynkach predykcyjnych
Narastający problem sprawił, że przewodniczący komisji nadzoru Izby Reprezentantów James Comer zdecydował i wszczęciu śledztwa w sprawie mechanizmów kontroli i weryfikacji tożsamości stosowanych przez największe platformy na rynku. W konsekwencji zostały one zmuszone do zaostrzenia swoich regulaminów i wdrożenia nowoczesnych narzędzi do filtrowania podejrzanych przepływów kapitału.
Wszystko to zbiegło się w czasie ze sporami prawnymi wokół legalności samej branży zakładów politycznych. Sąd apelacyjny orzekł na niekorzyść platformy Kalshi w sporze z władzami stanu Nevada, uznając, że przepisy federalne nie chronią automatycznie firmy przed lokalnymi prawami dotyczącymi hazardu. To duży cios dla platformy, który może ograniczyć jej ekspansję na terenie Stanów Zjednoczonych.
Cała ta sytuacja pokazuje bardzo wyraźnie, że okres, w którym miał miejsce całkowity brak kontroli nad tego typu instrumentami, dobiegł końca. Odtąd każda próba wykorzystania poufnych informacji z rządu czy biznesu będzie skrupulatnie analizowana przez zaawansowane algorytmy giełdowe oraz organy ścigania.
Przeczytaj o zaskakującej ścieżce, którą obecnie podąża Bitcoin:
Nadchodzi finansowe trzęsienie ziemi? Najpopularniejsza kryptowaluta robi coś nieoczekiwanego
oraz o wyniku sądowej batalii między firmą Anthropic a władzami Stanów Zjednoczonych:
Gigant sztucznej inteligencji postawił się Pentagonowi. Dziś zapadł wyrok