Operator chce milionowego odszkodowania, bo nie mógł użyć najtańszych urządzeń w sieci 5G
Portugalski operator telekomunikacyjny Meo domaga się od państwa 81,7 mln euro odszkodowania. Twierdzi, że poniósł straty finansowe w tej wysokości z winy państwa. Uniemożliwiono mu bowiem wykorzystanie w infrastrukturze do obsługi połączeń 5G oprzyrządowania produkowanego przez chińską firmę Huawei. Sprzęt tej firmy, jak również innych producentów, budził liczne obawy dotyczące bezpieczeństwa – zdaniem firmy jednak, zakaz ich wykorzystania naraził ją na koszty, a także przeszkadza operatorom telekomunikacyjnym w rozwoju.
Jakiś czas temu przez kraje Europy przetoczyła się fala kontrowersji związanych z udziałem chińskich firm w tworzeniu infrastruktury telekomunikacyjnej standardu 5G. Ich źródłem była konstatacja, że wykorzystanie oprzyrządowania chińskich producentów – w tym przede wszystkim czołowego gracza na tym rynku, firmy Huawei – w połączeniu z nieformalnym, lecz całkowitym podporzadkowaniem tychże producentów chińskim władzom, prowadzić może do sytuacji, w której Pekin uzyska faktyczną kontrolę nad tą infrastrukturą, wliczając inwigilowanie komunikacji lub nawet jej zdalnie wyłączenie.
Huawei na czarnej liście
Sytuację taką w oczywisty sposób uznano za bardzo groźną. Na tyle, że aby jej uniknąć, w szeregu krajów Starego Kontynentu firmy pochodzące z ChRL wykluczono z grona dostawców sprzętu do obsługi połączeń internetowych nowej generacji – mimo dotąd ich wiodącej pozycji w tym segmencie oraz korzystnych (jeśli nie wręcz dumpingowych) cen, które oferowały. Perspektywę zachowania strategicznej i technologicznej autonomii w dziedzinie tak krytycznej nie tylko dla gospodarki, ale też w ogóle funkcjonowania życie sprawie, jak połączenie internetowe, uznano bowiem za ważniejszą.
Tak też było i w Portugalii. W 2023 ówczesny socjalistyczny rząd przeforsował zakaz korzystania z urządzeń dostawców spoza UE, NATO lub OECD, jeśli prawo ich kraju macierzystego pozwala rządowi na wywieranie „kontroli, ingerencji lub nacisku” na działalność firmy za granicą. Choć decyzja rządu nie wymieniała bezpośrednio żadnego kraju ani przedsiębiorstwa, to było zupełnie oczywiste, o kogo chodzi, jako że restrykcje te wyglądają jak uszyte na miarę z myślą o firmach chińskich i ich podporządkowaniu polityce Pekinu. A zwłaszcza jednej firmie, Huawei, która dominowała na rynku sprzętu do połączeń 5G.
Bezpieczeństwo czy bilans finansowy firmy?
Na portugalskim rynku dominują trzej gracze: Altice (właściciel Meo), NOS oraz Vodafone. Wszyscy trzej operatorom zadeklarowali wcześniej brak używania technologii Huawei w rdzeniowych elementach sieci 5G. To jednak nie okazało się w pełni korespondować z prawdą, i konieczna była wymiana licznych urządzeń – co oczywiście pociągnęło za sobą koszty. Już wówczas pojawiły narzekania na fakt, ze koszty te musieli ponieść operatorzy, oraz postulaty, aby przerzucić je na państwo. Rząd jednak stanowczo odmówił wypłat z pieniędzy podatników, przeznaczonych na bądź co bądź prywatną infrastrukturę.
Stanowisko to nie uległo zmianie po zmianie władzy w kwietniu 2024 roku i przejęciu rządów przez nowy centroprawicowy gabinet. Ten nie tylko utrzymał zakaz, ale rozszerzył go również na sieci 4G wspierające sprzęt nowej generacji. To z kolei wywołało dalsze niezadowolenie operatorów, którzy utracili w ten sposób dostęp do chętnie (bo tanio) nabywanego oprzyrządowania. Teraz zaś Meo, jako pierwszy z trzech telekomów-gigantów, podjął próbę wyegzekwowania swoich roszczeń, składając w Sądzie Administracyjnym w Lizbonie pozew przeciwko organom portugalskiego państwa.
Jak twierdzą prawnicy operatora, należy mu się odszkodowanie za odcięcie dostępu do części wybranego przez siebie dostawcy, zaś decyzja rządu spowodowała „szczególne i nadzwyczajne szkody” dla finansów firmy. Podnoszą też, że restrykcje wprowadzone w Portugalii idą dalej niż te obowiązujące w większości innych krajów Europy. Wcześniej, we wrześniu 2023 roku, własny pozew przeciwko portugalskim organom regulacyjnym złożyła także sama firma Huawei. Proces w tej sprawie w dalszym ciągu trwa.
