OpenAI ostrzega przed dominacją DeepSeek. Chińskie AI nie zwalnia tempa
Nikt już nie ma wątpliwości, że Chiny nie są państwem z przysłowiowego kartonu, za które przez lata uchodziło. Gospodarka chińska jest coraz silniejsza. Firmy z Chin od kilku lat coraz mocniej zaznaczają swoją pozycję na globalnych rynkach, a w niektórych branżach stają się liderami. Ostatni symbolem amerykańskiej dominacji miała być sztuczna inteligencja. Jednak w ostatnich tygodniach pojawia się coraz więcej sygnałów, że Chińczycy mogą wygrać również ten wyścig. OpenAI znowu ostrzega, że chiński DeepSeek niebezpiecznie rośnie i żeruje na jego osiągnięciach.
OpenAI ostrzega amerykański rząd: Chińczycy oszukują, by zdobyć przewagę w AI?
Sztuczna inteligencja miała być tajną bronią i potwierdzeniem amerykańskiej dominacji na świecie. Okazuje się, że Chińczycy na tym polu również nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa i nie składają broni. Pierwszy raz postraszyli kilka miesięcy temu, kiedy zaprezentowali swój model językowy DeepSeek. Okazało się, że przy znacznie mniejszych nakładach finansowych da się osiągnąć całkiem imponujące efekty. Później zrobiło się nieco ciszej, ale to nie oznacza, że nie dzieje się nic ważnego.
OpenAI wysłało do amerykańskiego rządu notatkę, w której ostrzega, że chiński rywal, DeepSeek, stosuje nieuczciwe i coraz bardziej zaawansowane metody, w tym techniki destylacji. DeepSeek wykorzystuje je, aby wyodrębnić wyniki z głównych amerykańskich modeli sztucznej inteligencji i wyszkolić w ten sposób kolejną generację swojego chatbota R1.
W liście do Komisji ds. Chin Izby Reprezentantów USA spółka oskarża DeepSeek o „pasożytowanie” na danych opracowanych przez OpenAI i inne amerykańskiej firmy z branży AI. Gigant twierdzi, że Chińczycy wykradają w ten sposób dane i wyniki Amerykanów do szkolenia własnych modeli AI. Jeśli to prawda, o czym pisze OpenAI, to obserwujemy zupełnie nowe zjawisko. Do tej pory modele językowe AI były trenowane przede wszystkim na tym, co uzyskują od swoich użytkowników. Chińczycy pomijają ten krok i wykradają gotowe wyniki, które wcześniej przetworzyła konkurencja.
Amerykański gigant wytropił kilku pracowników DeepSeek, którzy za pomocą maskowania routerów obchodzą ograniczenia dostępu do OpenAI. Następnie stosują techniki destylacji do opracowania podobnych możliwości, jakie oferuje OpenAI.
Proceder wykradania trwa już od roku?
OpenAI i jej partner Microsoft Corp. zgłaszały tego typu incydenty już rok wcześniej. Oba podmioty rozpoczęły dochodzenie w tej sprawie chwilę po debiucie modeli R1. Już wtedy giganci alarmowali, że chińskie modele AI opierają się na wynikach innego modelu w celach szkoleniowych, aby zyskiwać przewagę.
Kongresmen John Moolenaar, republikański przewodniczący komisji ds. Chin w Izbie Reprezentantów, po opublikowaniu notatki, oświadczył w czwartek, że „to element strategii Komunistycznej Partii Chin: kraść, kopiować i zabijać”. Jak ostrzegł polityk „Chińskie firmy będą nadal przetwarzać i wykorzystywać amerykańskie modele sztucznej inteligencji dla własnych korzyści, tak jak wtedy, gdy skopiowały OpenAI, aby zbudować DeepSeek”.
