Odkryto nieznany minerał kryjący w sobie metale ziem rzadkich. Jego złoża – tuż obok baz nuklearnych

Odkryto nieznany minerał kryjący w sobie metale ziem rzadkich. Jego złoża – tuż obok baz nuklearnych

Rosyjscy naukowcy zidentyfikowali nowy minerał, który w swym składzie zawiera metale ziem rzadkich – i może być ich źródłem. Jego występowanie dostrzeżono w kopalni Kirowski na półwyspie Kola – regionie znanym z wielu kopalni, a także (jeszcze bardziej) z baz rosyjskiej Floty Północnej oraz strategicznego lotnictwa bombowego. Z tego względu minerał prowizorycznie nazwano Kola Ashcroftine.

Odkrycie jest dziełem badaczy z Kola Science Centre, Uniwersytetu w Petersburgu i Muzealnego Instytutu Mineralogicznego im. Fersmana. Jego skład chemiczny to piramidalnie skomplikowana kombinacja itru, krzemu, potasu, sodu, wapnia, manganu, fluoru, węglanów oraz innych pierwiastków z grupy lantanowców – o wzorze chemicznym K6(Na4Ca)(Y8Ca3Mn)Si28O68(OH)28F2·9H2O. Struktura krystaliczna minerału opiera się na nanorurkach krzemianowych o szerokości zaledwie 2 nanometry, topologicznie powiązanych ze szkieletem zeolitowym, co kwalifikuje ten minerał do grona 3,5% najbardziej złożonych struktur znanych mineralogii.

Choć pokłady Kola Ashcroftine nie są jeszcze potwierdzonymi złożami do komercyjnego wykorzystania, unikalna chemia minerału – zwłaszcza wysoka zawartość itru – jest bardzo interesująca gospodarczo ze względu na potencjalne zastosowania w zaawansowanych technologiach, od superprzewodników po systemy radarowe. To wszystko jednak będzie mieć znaczenie tylko wtedy, gdy uda się uruchomić jego wydobycie. A to nie jest wcale przesądzone. Odkrycia dokonano bowiem w masywie Chibiny, jednym z najbardziej zasobnych w złoża mineralne regionów na Ziemi, gdzie od dziesięcioleci wydobywa się (niekiedy w barbarzyński sposób – vide zlokalizowane tam w okresie sowieckim łagry) różne rzadkie surowce, w tym np. apatyt i nefelin.

Bombowe towarzystwo

To z pewnością jest plusem. Minusem jest natomiast fakt, że masyw Chibin, w obwodzie murmańskim, leży regionie, który od dekad stanowi jeden z najbardziej zmilitaryzowanych zakątków Związku Sowieckiego i Federacji Rosyjskiej. W promieniu kilkudziesięciu kilometrów od kopalni Kirowski rozlokowane są bazy Floty Północnej w miejscowościach Olenia Guba, Zaoziorsk, Gadżyjewo, Widiajewo i Polarnyj, a także centralne składowisko głowic jądrowych w Bolszoje Ozero koło Oleniegorska. Na półwyspie Kola stacjonuje około 2/3 rosyjskich morskich sił uderzeniowych, a także infrastruktura obsługi okrętów atomowych. Można się domyślać, że Kreml nie będzie chciał tam łatwo wpuścić inwestorów. Zwłaszcza zagranicznych.

Złoża zawierające metale ziem rzadkich w regionie murmańskim szacowane są na około 14 194 tysiące ton tlenków tych pierwiastków. Obecnie eksploatacja komercyjna prowadzona jest wyłącznie w złożu Łowoziersk pod kontrolą Rosatomu, gdzie w 2025 roku wytworzono 5,8 tysiąca ton koncentratu loparytowego. Odkrycie minerału Kola Ashcroftine pojawia się zarazem w momencie, gdy Moskwa także boleśnie odczuwa uzależnienie w kwestii dostaw surowców krytycznych od Chin, które kontrolują 60% globalnej produkcji i 90% przetwórstwa metali ziem rzadkich. Tymczasem Rosja, mimo w teorii bogatych własnych źródeł, obecnie importuje ok. 98% swojego zapotrzebowania.

Metale ziem rzadkich – ofiarą okoliczności?

Czy nowa nazwa przyspieszy uruchomienie wydobycia? Historia awangardowych rosyjskich projektów surowcowych – od złoża Tom tor w Jakucji, wstrzymanego w 2018 roku przez spory wokół koncesji, po ciągłe opóźnienia w rozwoju klastra recyklingu w obwodzie murmańskim – sugeruje ostrożność. Złoża mineralne w sąsiedztwie strategicznej infrastruktury wojskowej (szczególnie tej, gdzie stacjonują formacje uzbrojone w broń jądrową, i zwłaszcza w znanej z obsesji na punkcie tajności Rosji) niosą ze sobą dodatkowe warstwy biurokratycznych ograniczeń oraz ryzyko strategiczne, które mogą skutecznie zablokować komercjalizację nawet najbardziej obiecujących znalezisk.

Na razie minerał Kola Ashcroftine pozostaje obiektywnie rzadkim okazem laboratoryjnym, a jego wartość, szacowana na 145 dolarów za milimetr, dotyczy wyłącznie unikalnych próbek, nie zaś potencjalnej wydobywalności.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!