Nowe dane IFO z Niemiec: nadchodzi odbicie gospodarcze?
Nastroje w niemieckiej gospodarce zaczynają przybierać optymistyczne barwy, co potwierdzają najnowsze dane płynące z instytutu Ifo.
Wskaźnik klimatu biznesowego wzrósł w lutym do poziomu 88,6 punktu, co stanowi wyraźny skok w porównaniu do 87,6 punktu odnotowanych w styczniu. Przedsiębiorcy za naszą zachodnią granicą wykazują obecnie znacznie większą satysfakcję z bieżącej sytuacji rynkowej, a ich oczekiwania co do nadchodzących miesięcy uległy zauważalnej poprawie.

Ekonomista Clemens Fuest piastujący stanowisko prezydenta instytutu Ifo otwarcie przyznaje, że niemiecka gospodarka wykazuje pierwsze realne oznaki ożywienia po długim okresie stagnacji. Analitycy rynkowi ankietowani przez agencję Reuters spodziewali się wzrostu, jednak ostateczny wynik okazał się lepszy od prognoz zakładających poziom 88,4 punktu. Wzrost ten windowany jest przede wszystkim przez sektor produkcyjny, gdzie oceny bieżącej sytuacji uległy znaczącej poprawie mimo pewnego spadku długoterminowych oczekiwań. Pozytywnym sygnałem pozostaje stan portfela zamówień oraz korekta planów produkcyjnych w górę, co sugeruje powolne wybudzanie się przemysłu z letargu. Równie dobre wiadomości napływają z sektora usług, w którym odnotowano poprawę nastrojów głównie dzięki optymizmowi w branży logistycznej. Eksperci tacy jak Sebastian Wanke z banku KfW podkreślają, że tak wyraźne odbicie było wręcz wyczekiwane po zaskakująco dobrych danych dotyczących zamówień przemysłowych z końca ubiegłego roku.
Sytuacja w poszczególnych branżach i głosy ekspertów
Sektor budowlany w Niemczech kontynuuje swoją drogę ku lepszemu, a przedsiębiorcy z tej branży coraz śmielej patrzą w przyszłość mimo powolnego tempa odzyskiwania stabilności zamówień. Robin Winkler pełniący funkcję głównego ekonomisty Deutsche Banku zauważa, że gospodarka nabiera impetu w sposób coraz bardziej czytelny dla obserwatorów. Wzrost aktywności biznesowej potwierdzają także wskaźniki PMI, które w lutym osiągnęły najwyższy poziom od czterech miesięcy dzięki doskonałym wynikom usług oraz pierwszej od ponad trzech lat ekspansji w przemyśle wytwórczym. Nie wszędzie jednak panuje euforia, ponieważ handel wciąż zmaga się z pewnymi trudnościami, a nastroje wśród detalistów uległy pogorszeniu mimo lekkiej poprawy w segmencie hurtowym. Franziska Palmas z Capital Economics tonuje nastroje wskazując, że choć wskaźnik Ifo pozostaje relatywnie słaby w ujęciu historycznym, to kierunek zmian jest bezdyskusyjnie właściwy.
Warto przy tym zauważyć, że stabilizacja największej gospodarki Europy ma zawsze bezpośrednie przełożenie na rynki kapitałowe oraz aktywa alternatywne. Inwestorzy obserwujący kondycję euro często szukają zabezpieczenia w twardych aktywach, co sprawia, że Bitcoin oraz Ethereum pozostają w centrum uwagi w momentach niepewności walutowej. Obecnie rynek kryptowalut wycenia te aktywa na wysokich poziomach, gdzie Bitcoin oscyluje w granicach 95 000 USD, a Ethereum przyciąga kapitał instytucjonalny dzięki stabilizacji makroekonomicznej w strefie euro. Dynamiczna sytuacja w Niemczech jest bacznie śledzona przez traderów, gdyż każda oznaka słabości euro może pchnąć kapitał w stronę cyfrowego złota.
Zagrożenia czyhające na drodze do stabilizacji
Mimo entuzjazmu związanego z lutowymi odczytami nie brakuje głosów ostrzegawczych wskazujących na liczne ryzyka zewnętrzne mogące zdusić kiełkujące ożywienie. Carsten Brzeski reprezentujący ING zwraca uwagę na niepewność związaną z polityką celną Stanów Zjednoczonych oraz na presję, jaką wywiera silne euro na niemiecki eksport. Dodatkowym czynnikiem ryzyka są warunki pogodowe oraz ewentualne wahania cen energii, które w przeszłości wielokrotnie paraliżowały niemiecki przemysł ciężki. Brzeski opisuje obecną sytuację jako obraz tego, jak mógłby wyglądać przyzwoity cykliczny wzrost, pod warunkiem że czynniki geopolityczne nie pokrzyżują planów Berlina. Inwestorzy na rynkach światowych muszą brać pod uwagę, że niemieckie ożywienie odbywa się w otoczeniu globalnych przetasowań kapitałowych. Część kapitału odpływa z tradycyjnych giełd w stronę aktywów takich jak Bitcoin, który traktowany jest jako cyfrowe zabezpieczenie przed inflacją i niestabilnością pieniądza fiducjarnego. Przykładowo, gdyby kurs Bitcoina przekroczył barierę 100 000 USD, mogłoby to wywołać kolejną falę zainteresowania ze strony niemieckich funduszy rodzinnych, które coraz chętniej dywersyfikują portfele. Ethereum również korzysta na tej fali, stając się fundamentem dla nowych systemów rozliczeniowych, które mogłyby usprawnić logistykę w portach takich jak Hamburg. Choć droga do pełnego wyzdrowienia niemieckiej gospodarki jest jeszcze daleka, lutowe dane dają solidną podstawę do twierdzenia, że najgorszy etap recesji może być już za nami. Kluczowe dla przyszłości będzie utrzymanie tempa zamówień w przemyśle oraz stabilność polityczna, która pozwoli przedsiębiorstwom na realizację ambitnych planów inwestycyjnych w nadchodzących kwartałach.
