Niemcy pogrążą gospodarkę w 2026 roku? 'Ostatni wdech’. Znamy najnowsze dane

Niemcy pogrążą gospodarkę w 2026 roku? 'Ostatni wdech’. Znamy najnowsze dane

Początek 2026 roku przynosi w Niemczech sygnały ostrożnej stabilizacji nastrojów, choć trudno mówić o realnym punkcie zwrotnym. Zarówno dane o klimacie konsumenckim GfK, jak i styczniowy odczyt indeksu Ifo pokazują, że Niemcy próbują zatrzymać spadek aktywności. Udaje im się to, choć pozostają w stanie wyraźnej słabości i bez wyraźnego impulsu. Czy to początek odwrócenia trendu? A może przeciwnie – ostatni, głębszy oddech, przed głębokim nurkowaniem?

Konsument mniej pesymistyczny, ale nadal defensywny

Indeks klimatu konsumenckiego GfK, publikowany wspólnie z Norymberskim Instytutem Decyzji Rynkowych (NIM), wzrósł w prognozie na luty do -24,1 pkt z -26,9 pkt w styczniu. Odczyt okazał się lepszy od konsensusu rynkowego, który zakładał poziom -26 pkt. Poprawa wynikała przede wszystkim ze wzrostu oczekiwań dotyczących sytuacji gospodarczej i dochodów, a także z nieznacznie wyższej skłonności do zakupów.

Nie zmienia to jednak ogólnego obrazu. Poziom indeksu pozostaje głęboko ujemny, a skłonność do oszczędzania mimo niewielkiego spadku – nadal znajduje się blisko poziomów obserwowanych w okresie globalnego kryzysu finansowego. Styczniowy odczyt był najniższy od marca 2024 roku, a obecne odbicie należy raczej traktować jako techniczną korektę po silnym pogorszeniu nastrojów niż jako początek trwałej poprawy.

Ostatni raz indeks GfK znajdował się w dodatnim terytorium pod koniec 2021 roku. Jak podkreśla Rolf Buerkl z NIM, poprawa pozostaje krucha i wrażliwa na czynniki zewnętrzne, w tym napięcia geopolityczne, niepewne otoczenie handlowe… Oraz utrzymującą się presję cenową, która nadal ogranicza realną siłę nabywczą niemieckich konsumentów.

Źródło: Ifo Business Survey

Ifo: stabilizacja nastrojów firm

Indeks klimatu biznesowego Ifo w styczniu utrzymał się na poziomie 87,6 pkt. Część rynku oczekiwała symbolicznego odbicia, jednak finalnie wskaźnik pozostał bez zmian. Oceny bieżącej sytuacji nieznacznie się poprawiły, podczas gdy oczekiwania dotyczące przyszłości zostały lekko obniżone. Jak ujął to prezes instytutu Ifo Clemens Fuest, niemiecka gospodarka wchodzi w nowy rok z „niewielkim momentum”.

Rozkład sektorowy potwierdza obraz nierównej i słabej koniunktury. W przemyśle klimat wyraźnie się poprawił: firmy lepiej oceniają zarówno bieżącą sytuację, jak i perspektywy. Jednocześnie wykorzystanie mocy produkcyjnych spadło z 78,1% do 77,5%, pozostając wyraźnie poniżej długoterminowej średniej wynoszącej 83,2%. To poprawa nastrojów, która nie znajduje jeszcze odzwierciedlenia w realnym popycie.

Sektor usług pozostaje pod presją. Klimat biznesowy pogorszył się, a słabość była szczególnie widoczna w logistyce i turystyce, gdzie zmniejszył się portfel zamówień. Handel zanotował poprawę nastrojów zarówno w detalu, jak i hurcie, jednak również tutaj poziomy wskaźników pozostają wyraźnie poniżej historycznych norm.

W budownictwie indeks wzrósł dzięki lepszej ocenie bieżącej sytuacji, ale komponent oczekiwań pozostał bez zmian. Portfel zamówień pozostaje słaby, zwłaszcza w budownictwie kubaturowym.

Między stagnacją a oczekiwaniem na impuls fiskalny

Otoczenie makroekonomiczne pozostaje wymagające. Według wstępnych danych niemiecki PKB wzrósł w 2025 roku o zaledwie 0,2%, po dwóch wcześniejszych latach balansowania na granicy stagnacji lub niewielkiej recesji. Kanclerz Friedrich Merz wskazał poprawę sytuacji gospodarczej jako jeden z kluczowych celów na 2026 rok, sygnalizując potrzebę wsparcia fiskalnego.

Na razie jednak zarówno dane GfK, jak i Ifo sugerują gospodarkę, która oczekuje na realne bodźce, a nie tylko poprawę sentymentu. Konsumenci pozostają ostrożni, firmy wstrzymują decyzje inwestycyjne, a presja cenowa nadal ogranicza realne dochody.

Odczyty indeksów z przełomu stycznia i lutego wskazują, że niemiecka gospodarka przestała się pogarszać, ale nie weszła jeszcze na ścieżkę wyraźnego wzrostu. To raczej stabilizacja na niskim poziomie niż początek cyklicznego odbicia. Bez wyraźnego impulsu fiskalnego i poprawy warunków zewnętrznych trudno oczekiwać, by umiarkowana poprawa nastrojów szybko przełożyła się na realną aktywność gospodarczą.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!