Neuberger Berman komentuje gospodarkę: „Jesteśmy optymistami”. Kto straci najmocniej na kryzysie energetycznym?

Neuberger Berman komentuje gospodarkę: „Jesteśmy optymistami”. Kto straci najmocniej na kryzysie energetycznym?

Globalne rynki finansowe znalazły się w jednym z najbardziej złożonych momentów ostatnich lat. Wojna na Bliskim Wschodzie, skok cen energii i pierwsze oznaki słabnięcia rynku pracy w Stanach Zjednoczonych tworzą środowisko podwyższonego ryzyka dla aktywów ryzykownych. Mimo to zarządzający z Neuberger Berman pozostają umiarkowanie optymistyczni wobec średnioterminowych perspektyw dla rynków.

W najnowszym komentarzu inwestycyjnym firma podkreśla, że obecne wydarzenia stanowią poważny test dla globalnego cyklu gospodarczego… Ale na tym etapie jeszcze nie podważają bazowego scenariusza wzrostu. Analitycy wskazali mimo to wyraźnie, że aktywa z Europy i Azji mogą być bardziej narażone na cykl związany z dostępem do energii z Bliskiego Wschodu.

Konflikt zmienia układ sił na rynku energii

Według analityków Neuberger Berman konflikt na Bliskim Wschodzie w ciągu zaledwie kilku dni znacząco zmienił geopolityczną równowagę regionu. Szczególnie istotnym elementem jest praktyczne zamknięcie Strait of Hormuz, najważniejszego na świecie szlaku transportu surowców energetycznych.

Przez tę wąską cieśninę przepływa dziennie około 20 milionów baryłek ropy, a także niemal jedna piąta globalnej podaży LNG. Dlatego każde długotrwałe zakłócenie transportu stanowi poważne ryzyko dla globalnej gospodarki.

Analitycy podkreślają jednak, że w ich scenariuszach rozwoju sytuacji tylko jeden wariant prowadzi do poważnego załamania na rynkach akcji. W trzech z czterech analizowanych scenariuszy, w tym nawet w przypadku zmiany reżimu w Iranie, zakłócenia pozostają poważne, ale możliwe do absorpcji przez globalny wzrost gospodarczy.

Największym zagrożeniem byłby długotrwały konflikt prowadzący do wielomiesięcznego wstrzymania przepływu ropy. Taki scenariusz mógłby doprowadzić do silnej korekty na rynkach akcji oraz do wyraźnego osłabienia globalnego popytu. Na obecnym analitycy z Neuberger Berman nie przypisują jednak wysokiego prawdopodobieństwa takiemu rozwojowi wydarzeń.

Energia reaguje bez zaskoczeń, silna giełda w USA

Zdaniem Neuberger Berman reakcja rynku surowców była dotąd stosunkowo logiczna. W obliczu ryzyka zakłóceń transportowych ceny energii gwałtownie wzrosły, a struktura rynku ropy szybko przeszła w silną backwardation. Podobnie zachowywały się europejskie ceny gazu oraz rynek LNG. Wzrosty były zgodne z oczekiwaniami analityków w sytuacji tak poważnego szoku podażowego.

Interesujący był natomiast początkowy ruch na rynku złota. Kruszec, który zwykle pełni rolę bezpiecznej przystani, początkowo spadł, co było dla analityków niewielkim zaskoczeniem, zanim ponownie zaczął pełnić funkcję aktywa defensywnego.

W przypadku rynku akcji reakcja była bardziej złożona. Spadki na rynkach poza Stanami Zjednoczonymi w dużej mierze odpowiadały oczekiwaniom analityków. Zaskoczeniem okazała się natomiast odporność amerykańskich indeksów, zwłaszcza biorąc pod uwagę ich wysokie wyceny.

Według Neuberger Berman najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem jest rotacja inwestorów w stronę bezpieczniejszych aktywów denominowanych w dolarze. Umacniająca się waluta amerykańska przyciąga kapitał w okresach niepewności. Dodatkowo Europa i Azja są znacznie bardziej uzależnione od importu energii, co czyni ich gospodarki bardziej wrażliwymi na skoki cen surowców.

Dolar beneficjentem napięć

Podobną historię opowiadają rynki walutowe. Dolar jest jednym z nielicznych aktywów, które w ostatnim czasie zyskały na wartości.

Waluty krajów rozwiniętych traciły wobec amerykańskiej waluty, natomiast najmocniej ucierpiały waluty rynków wschodzących szczególnie wrażliwych na ceny energii.

Niespodzianka na rynku obligacji

Największym zaskoczeniem dla analityków okazało się zachowanie rynku długu. Rentowności obligacji skarbowych wzrosły gwałtownie wzdłuż całej krzywej dochodowości. Rentowność US 10 Year Treasury podniosła się o około 20 punktów bazowych.

Ruch ten wynikał z jednoczesnego wzrostu oczekiwań inflacyjnych i realnych stóp procentowych. To nietypowa reakcja, ponieważ w przypadku szoku podażowego zwykle pojawia się popyt na bezpieczne obligacje rządowe.

W tym przypadku taki ruch był jedynie chwilowy, a następnie szybko się odwrócił.

Według Neuberger Berman rynek długu zaczyna obecnie wyceniać bardziej trwałą inflację, co prowadzi do wzrostu rentowności zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Europie. W przypadku krzywej terminowej European Central Bank pojawiły się nawet sygnały sugerujące możliwość przyszłych podwyżek stóp.

Rynek pracy w USA nowym źródłem niepokoju

Drugim kluczowym czynnikiem ryzyka jest sytuacja na amerykańskim rynku pracy. Najnowsze dane pokazały niespodziewany spadek zatrudnienia w sektorze pozarolniczym.

W lutym liczba miejsc pracy zmniejszyła się o 92 tysiące, podczas gdy ekonomiści oczekiwali wzrostu o około 55 tysięcy. Dla porównania w styczniu gospodarka USA stworzyła jeszcze 126 tysięcy nowych miejsc pracy.

Spadek zatrudnienia był szczególnie widoczny w sektorze ochrony zdrowia po serii strajków pracowników medycznych. Spadło również zatrudnienie w sektorze technologicznym, a redukcje etatów w administracji federalnej nadal trwają.

Mimo tych sygnałów Neuberger Berman podkreśla, że oba czynniki, czyli szok energetyczny oraz słabsze dane z rynku pracy, nie zmieniły jeszcze bazowego scenariusza inwestycyjnego. Zarządzający wskazują jednak wyraźne progi, które mogłyby wymusić rewizję prognoz.

Jednym z nich byłoby utrzymywanie się cen ropy w pobliżu lub powyżej 100 dolarów za baryłkę przez kilka miesięcy. Drugim czynnikiem byłoby potwierdzenie trwałego pogorszenia sytuacji na rynku pracy w kolejnych raportach makroekonomicznych.

Wciąż konstruktywne podejście do ryzyka

Według analityków najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada, że rynki energii wbudują w ceny stałą… Ale umiarkowaną premię za ryzyko geopolityczne. Taki poziom napięcia globalna gospodarka powinna być w stanie wchłonąć bez poważnego załamania wzrostu. Zarządzający podkreślają jednocześnie, że administracja USA wykazuje wyraźną gotowość do użycia siły militarnej w celu ochrony transportu surowców przez Cieśninę Ormuz. To dodatkowo ogranicza ryzyko najbardziej pesymistycznych scenariuszy.

Dlatego, mimo rosnącej złożoności sytuacji, Neuberger Berman pozostaje konstruktywnie nastawiony do aktywów ryzykownych w średnim terminie. W ocenie firmy epizody silniejszej zmienności mogą stać się okazją inwestycyjną… A nie sygnałem do wycofywania się z rynku. Jak podkreślają zarządzający, obecne wydarzenia niewątpliwie komplikują obraz gospodarki światowej. Nie oznaczają jednak jeszcze fundamentalnego załamania globalnego cyklu wzrostowego.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!