Największa taka kara w historii. Szwajcarski bank prał brudne pieniądze, w tle Rosja i latynoskie kartele

Największa taka kara w historii. Szwajcarski bank prał brudne pieniądze, w tle Rosja i latynoskie kartele

Amerykańska Financial Crimes Enforcement Network (FinCEN) nałożyła na UBS Financial Services Inc., brokera i menedżera aktywów należącego do szwajcarskiego banku USB, karę w wysokości 125 milionów dolarów za umyślne naruszenia ustawy o tajemnicy bankowej (Bank Secrecy Act). To najwyższa w historii kara finansowa nałożona podmiot brokerski, a zarazem druga tego rodzaju sankcja wobec tego samego podmiotu w przeciągu raptem ośmiu lat. Tę drugą nałożono (a zwłaszcza w takiej wysokości) dlatego, że po wymierzeniu pierwszej niewiele w postępowaniu zainteresowanej instytucji się zmieniło.

Mechanizm nieprawidłowości finansowych był prosty, a przy tym bardzo powtarzalny. UBS FS nie monitorował, mimo że w teorii miał taki obowiązek, ponad 61 tys. transakcji, które z uwagi na towarzyszące im okoliczności powinny zostać poddane dodatkowej weryfikacji ze względu na wysokie ryzyko zamieszania w działania kryminalne, łamiące sankcje etc. Systemy due diligence brokera nie wykrywały powiązań klientów z korupcją, oszustwami i praniem kapitału pochodzącego z przestępstw, mimo że nawet inne podmioty powiązane z grupą UBS wyrażały w tej sprawie zastrzeżenia wobec UBS FS.

Wśród klientów wysokiego ryzyka, na które to ryzyko nie zwracano jednak szczególnej uwagi, znalazły się podmioty związane z Rosją i prowadzonymi przez ten kraj operacjami w celu omijania sankcji. W zaszczytnym gronie klientów znalazły się też podmioty z regionu Ameryki Łacińskiej, w tym te powiązane z tamtejszymi kartelami narkotykowymi – a także inni „ciekawi” klienci z Iranu czy Wenezueli. W grudniu 2018 roku UBS FS musiała już zresztą zapłacić 14,5 miliona dolarów za analogiczne niedociągnięcia w systemach przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy.

Do dwóch (?) razy sztuka

Dochodzenie FinCEN wykazało, że podmiot ten nie wdrożył zobowiązań powziętych wówczas w ramach działań naprawczych. Nie uszczelniono systemów monitorowania transakcji walutowych i nie poświęcono stosownej uwagi klientom z obszarów objętych sankcjami oraz znanych z aktywności przestępczości zorganizowanej lub też wysokiego wskaźnika przestępczości finansowej. UBS FS musiała znów przyznać się do umyślnych naruszeń ustawy o tajemnicy bankowej, niewdrożenia adekwatnego programu AML oraz niezgłaszania wymaganych raportów o podejrzanych transakcjach.

Prócz samej kary rzędu 125 mln dol. wymierzonej przez FinCEN, zarówno FINRA jak i SEC ze swej strony dorzuciły grzywny po 20 mln dol. każda. Do tego dojść może jeszcze osobna kara od Komisji Obrotu Kontraktami Terminowymi (CFTC). Łączna kwota, którą szwajcarski gigant musi przekazać amerykańskim regulatorom, przekroczy więc znacząco 165 mln dol. Choć z oczywistych względów nie podano, czym konkretnie UBS FS zasłużyła sobie, by wywołać aż takie ruszenie amerykańskich służ, można założyć, że instytucja ta pomagała omijać amerykańskie sankcje wszystkim albo prawie wszystkim chętnym.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!