Michael Burry ostrzega przed „eksperymentem z Wall Street”. Czeka nas finansowa dystopia?
Michael Burry uważa, że Wall Street może właśnie otwierać drzwi do jednego z najbardziej niebezpiecznych eksperymentów finansowych ostatnich dekad. Inwestor znany z przewidzenia kryzysu hipotecznego z 2008 roku ostro skrytykował pomysł SEC dotyczący tokenizacji tradycyjnych akcji na blockchainie. Według Burry’ego rynek może zmierzać w stronę dystopijnej rzeczywistości rodem z cyberpunkowej powieści „Snow Crash”, gdzie granica między finansami, cyfrową tożsamością i spekulacją całkowicie się zaciera. Dyskusja wybuchła po informacjach, że SEC pod administracją Donalda Trumpa pracował nad specjalnym wyjątkiem regulacyjnym dla firm crypto.
Najważniejsze fakty
- Michael Burry ostrzegł, że tokenizacja akcji może doprowadzić do „cyberpunkowej przyszłości” rodem z powieści „Snow Crash”.
- SEC pracował nad wyjątkiem regulacyjnym umożliwiającym handel tokenizowanymi akcjami na platformach crypto.
- Burry uważa, że połączenie rynku akcji z infrastrukturą crypto może zwiększyć manipulacje, zmienność i oderwanie rynku od realnej gospodarki.
- Dodał również krótkie, ale bardzo mocne zdanie pod adresem regulatorów: „Regulatorzy mają jedno zadanie. Nie otwierać przerażających drzwi.”
O co dokładnie chodzi z tokenizacją akcji?
Tokenizacja akcji to proces przenoszenia tradycyjnych papierów wartościowych na blockchain. W praktyce oznaczałoby to możliwość handlu cyfrowymi wersjami akcji Apple, Tesli czy Nvidii podobnie jak kryptowalutami: 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu.
Zwolenicy tego rozwiązania twierdzą, że mogłoby ono zwiększyć płynność rynku, przyspieszyć rozliczenia oraz umożliwić łatwiejszy dostęp do inwestowania globalnym inwestorom. Wall Street od dłuższego czasu eksperymentuje z tokenizacją różnych aktywów od obligacji po nieruchomości.
Problem polega jednak na tym, że SEC rozważał stworzenie uproszczonej ścieżki regulacyjnej dla platform kryptowalutowych. Według Bloomberga firmy crypto mogłyby oferować tokenizowane akcje nawet bez pełnego nadzoru obowiązującego klasyczne giełdy oraz bez bezpośredniej zgody emitentów.
Burry widzi ryzyko „pełnej kryptowalutyzacji” Wall Street
Michael Burry uważa, że taki kierunek może radykalnie zmienić charakter rynku kapitałowego. W swoim wpisie na Substacku „Cassandra Unchained” oraz na platformie X odwołał się do powieści „Snow Crash” Neala Stephensona z 1992 roku. Książka przedstawia świat zdominowany przez korporacje, cyfrową tożsamość i skrajną finansjalizację życia społecznego.
Według Burry’ego tokenizacja akcji może przyspieszyć właśnie taki proces – rzeczywistość, w której „cyfrowa wartość” człowieka zaczyna definiować jego pozycję społeczną. Burry napisał, że świat może zmierzać w stronę rzeczywistości „bez długoterminowych relacji międzyludzkich”, gdzie wszystko zostaje podporządkowane cyfrowej wycenie i produktywności.
Rynek widzi ogromną szansę. Burry widzi ryzyko systemowe
Dla części rynku tokenizacja akcji brzmi jak naturalny kolejny etap rozwoju finansów. Handel 24/7, natychmiastowe rozliczenia i możliwość fragmentaryzacji aktywów mogą teoretycznie zwiększyć efektywność rynku.
Krytycy zwracają jednak uwagę na bardzo poważne ryzyka. Chodzi przede wszystkim o manipulacje cenowe, problemy z rozliczeniami, brak pełnej ochrony inwestorów oraz możliwość tworzenia „syntetycznych” wersji akcji poza tradycyjnym systemem regulacyjnym.
To właśnie ten element najmocniej niepokoi Burr’ego. Jego zdaniem połączenie infrastruktury kryptowalutowej z klasycznym rynkiem akcji może stworzyć środowisko permanentnej spekulacji i skrajnej zmienności. Zwłaszcza że crypto funkcjonuje praktycznie bez przerwy i często reaguje dużo bardziej emocjonalnie niż tradycyjny rynek.
SEC wstrzymuje projekt. Rynek nadal obserwuje
Co istotne, SEC ostatecznie opóźnił wdrożenie projektu 22 maja 2026 roku. Oficjalnie nie podano dokładnych powodów decyzji, ale rynek interpretuje ją jako sygnał rosnących wątpliwości regulatorów wobec potencjalnych skutków tokenizacji. Nie zmienia to jednak faktu, że Wall Street coraz mocniej interesuje się cyfrowymi aktywami opartymi na blockchainie.
Instytucje finansowe od miesięcy badają możliwości tokenizacji obligacji, funduszy czy nieruchomości. Burry uważa jednak, że granica między innowacją a destabilizacją systemu finansowego może zostać bardzo łatwo przekroczona. I właśnie dlatego jego komentarze wywołały tak duże poruszenie. Po tym jak zarobił fortunę na kryzysie z 2008 roku wielu inwestorów nadal traktuje go jako jednego z najlepszych analityków ryzyka systemowego na Wall Street.
O sytuacji na rynku akcji w USA pisaliśmy w artykule Wall Street nie wierzy już w normalną hossę. „Śmierć maruderom”. Bez AI wzrosty nie istnieją?
