’Krach giełdowy w Indonezji. Rozleje się na globalne rynki? Władze interweniują’
Przed nami kolejny, potężny krach finansowy. Indonezja próbuje uspokoić rynki po odpływie kapitału na pułapie 80 miliardów dolarów. Lokalna giełda zanurkowała, a inwestorzy uciekają. Co się dzieje?
Krach finansowy i gwałtowna wyprzedaż na indonezyjskiej giełdzie
Indonezyjskie władze podjęły pilne działania, by powstrzymać ucieczkę kapitału z rynku akcji po tym, jak MSCI ostrzegł przed problemami z transparentnością własności i handlem na lokalnym rynku.
W wyniku paniki inwestorów w ciągu dwóch dni z giełdy wyparowało około 80 miliardów dolarów wartości rynkowej. To największe załamanie od lat, które pogłębiło obawy, że Indonezja może stracić status rynku wschodzącego i zostać zdegradowana do kategorii frontier market – obok takich krajów jak Pakistan, Sri Lanka czy Bangladesz.
Ucieczka kapitału i spadek zaufania inwestorów
Źródła Reutersa wskazują, że zagraniczny kapitał opuszcza Indonezję z powodu obaw o rosnący deficyt fiskalny, osłabiającą się rupię oraz polityczne naciski na bank centralny. Prezydent Prabowo Subianto poszerzył deficyt budżetowy i zwiększył udział państwa w sektorze finansowym. Dodatkowo mianowanie jego siostrzeńca Thomasa Djiwandono na kluczowe stanowisko w banku centralnym – po nagłym odwołaniu popularnej minister finansów Sri Mulyani Indrawati – wzbudziło poważne wątpliwości co do niezależności instytucji i wiarygodności polityki fiskalnej. W rezultacie rupia osłabiła się o 0,27%, osiągając poziom 16 745 za dolara, tuż poniżej zeszłotygodniowego minimum na poziomie 16 985.
Regulatorzy reagują – rynek odbija po załamaniu
W czwartek indonezyjski indeks giełdowy Jakarta Composite Index (JKSE) zdołał odrobić część strat, kończąc sesję spadkiem o 1%, po wcześniejszym 8% tąpnięciu, które wymusiło wstrzymanie handlu. Organ nadzoru finansowego OJK (Otoritas Jasa Keuangan) ogłosił pakiet działań naprawczych, w tym:
- podwojenie wymaganego free floatu (udziału akcji w wolnym obrocie) dla spółek notowanych na giełdzie z 7,5% do 15%,
- ujawnianie struktur własności powyżej i poniżej 5%,
- wykluczenie niektórych kategorii inwestorów korporacyjnych z kalkulacji free floatu,
- bezpośrednie konsultacje z MSCI w celu utrzymania statusu rynku wschodzącego.
MSCI monitoruje sytuację – inwestorzy ostrożni
W wieczornym oświadczeniu MSCI potwierdziło, że nadal obserwuje rozwój sytuacji i pozostaje w kontakcie z OJK oraz Giełdą Papierów Wartościowych w Dżakarcie. Firma dodała, że podejmie dalsze działania, jeśli uzna to za konieczne. Pomimo chwilowego odbicia, nastroje inwestorów pozostają kruche.
Jak podkreślił Josua Pardede, główny ekonomista PermataBank, reakcja rynków miała charakter bardziej psychologiczny niż fundamentalny.
Obniżki rekomendacji i ryzyko dalszych odpływów
Po ostrzeżeniu MSCI, globalne banki inwestycyjne Goldman Sachs i UBS natychmiast obniżyły rekomendacje dla indonezyjskich akcji. Goldman ostrzegł, że w przypadku faktycznej degradacji odpływy kapitału mogą sięgnąć nawet 7,8 miliarda dolarów, choć zaznaczył, że taki scenariusz jest „mało prawdopodobny”. UBS zredukował rating z „overweight” do „neutral”. Dane LSEG wskazują, że w 2025 roku zagraniczni inwestorzy sprzedali 13,96 biliona rupii (ok. 834 mln USD) indonezyjskich akcji – to najgorszy wynik od 2020 roku. Tendencja ta utrzymuje się również w styczniu 2026. Generalnie można wskazać, że choć natychmiastowe działania regulatorów przyniosły chwilową ulgę, eksperci podkreślają, że Indonezja stoi przed kluczowym testem wiarygodności. Utrzymanie zaufania MSCI oraz stabilizacja waluty i polityki fiskalnej będą decydujące dla uniknięcia dalszego odpływu kapitału.
