Krach akcji amerykańskiego giganta. Kryzys wraca do półprzewodników

Krach akcji amerykańskiego giganta. Kryzys wraca do półprzewodników

Gwałtowna wyprzedaż akcji giganta technologicznego wstrząsnęła rynkami finansowymi i rzuciła cień na entuzjazm związany z rozwojem AI – kurs Intel Corporation zanurkował o blisko 16 procent w reakcji na rozczarowujące prognozy finansowe.

Inwestorzy, którzy liczyli na szybkie zdyskontowanie zysków z sektora AI, zostali zmuszeni do rewizji swoich oczekiwań w obliczu problemów produkcyjnych spółki. Sytuacja ta wpłynęła negatywnie na główne indeksy giełdowe, w tym Dow Jones Industrial Average oraz S&P 500, budząc niepokój o kondycję całego sektora półprzewodników w 2026 roku.

Choć wyniki za ostatni kwartał ubiegłego roku przewyższyły oczekiwania analityków, to pesymistyczna wizja nadchodzących miesięcy zaważyła na nastrojach handlujących. Dyrektor finansowy firmy David Zinsner przyznał otwarcie, że podaż układów scalonych osiągnie najniższy poziom w pierwszym kwartale roku, zanim nastąpi oczekiwana poprawa.

źródło: X

Paradoksalnie przyczyną problemów nie jest brak zainteresowania produktami, lecz niemożność zaspokojenia ogromnego popytu na procesory przeznaczone do centrów danych AI.

Wyniki finansowe firmy Intel za IV kwartł 2025 roku (źródło: Intel / X)

Kłopoty produkcyjne i walka o dominację

Dyrektor generalny Lip-Bu Tan wyraził głębokie rozczarowanie faktem, że przedsiębiorstwo nie potrafi sprostać zamówieniom płynącym z dynamicznie rozwijającego się rynku sztucznej inteligencji. Eksperci z serwisu X. wskazują, że Intel utknął w wąskim gardle procesów technologicznych, podczas gdy jego najwięksi konkurenci zdają się lepiej radzić sobie z logistyką. Michael Schulman z Running Point Capital zauważył, że obecna sytuacja jest wynikiem ograniczeń podażowych, a nie braku popytu, co w teorii daje nadzieję na odbicie, ale w praktyce hamuje finansową regenerację firmy.

Analitycy z TD Cowen przypominają, że styczniowy wzrost kursu o 47 procent opierał się głównie na marzeniach o dominacji w sektorze AI, które teraz zderzyły się z twardą, produkcyjną rzeczywistością. Z kolei specjaliści z Bernstein określili plany wydajnościowe spółki jako rażąco niedoszacowane w kontekście tempa, w jakim rośnie zapotrzebowanie na chipy serwerowe.

W tym samym czasie, gdy Intel tracił na wartości, jego rywal AMD odnotował wzrost o 3,8 procent, a Nvidia zyskała 1,6 procent, co dowodzi, że kapitał ucieka do podmiotów wykazujących większą sprawność operacyjną. Inwestorzy coraz baczniej przyglądają się realnym dowodom na monetyzację technologii AI, odchodząc od wiary w same marketingowe hasła. Sytuację dodatkowo komplikują rosnące koszty komponentów oraz globalne napięcia handlowe wynikające z zapowiedzi celnych administracji Donalda Trumpa.

Niepewna przyszłość i oczekiwanie na decyzję Fed

Presja na zarząd korporacji rośnie, ponieważ rynek oczekuje konkretnych odpowiedzi na pytania o stabilność marż w obliczu zacieśniającej się podaży. Intel musi udowodnić, że jego model biznesowy oparty na własnych odlewniach jest w stanie konkurować z zewnętrznymi dostawcami w czasie, gdy Qualcomm coraz śmielej poczyna sobie w segmencie klientów indywidualnych. Odpływ kapitału z tradycyjnych akcji technologicznych może mieć także wpływ na alternatywne klasy aktywów, takie jak Bitcoin czy Ethereum, które często reagują na zmiany płynności w systemie finansowym. Choć Bitcoin jest obecnie postrzegany jako cyfrowe złoto, niepewność na Wall Street często skłania inwestorów do redukcji ryzyka w całym portfelu.

Kolejnym kluczowym punktem dla rynków będzie nadchodzące posiedzenie Rezerwy Federalnej zaplanowane na koniec stycznia. Traderzy z niepokojem wypatrują sygnałów dotyczących stóp procentowych, które mogą dodatkowo obciążyć spółki technologiczne finansujące swój rozwój długiem. Strateg Chris Galipeau z Franklin Templeton ostrzega, że w obecnym klimacie gospodarczym poprzeczka dla wyników spółek jest zawieszona bardzo wysoko i każde potknięcie będzie surowo karane przez giełdę. Jeśli Intel nie rozwiąże problemów z wąskimi gardłami w produkcji do drugiego kwartału, jego pozycja lidera w branży centrów danych może zostać trwale zagrożona.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!