Kalendarz ekonomiczny. Rynek czeka na dane z amerykańskiego rynku pracy. Oto daty

Kalendarz ekonomiczny. Rynek czeka na dane z amerykańskiego rynku pracy. Oto daty

Końcówka marca i początek kwietnia to moment, w którym inwestorzy dostają jeden z pierwszych pełnych zestawów danych za nowy miesiąc. To właśnie teraz widać, czy gospodarka globalna faktycznie przyspiesza, czy raczej zaczyna odczuwać skutki wysokich stóp procentowych.

Szczególna uwaga skupia się na Stanach Zjednoczonych, ale równie ważne sygnały napłyną z Europy i Azji. Dane z rynku pracy, wskaźniki aktywności oraz inflacja stworzą spójny obraz, który może wpłynąć na oczekiwania wobec Fed, EBC i innych banków centralnych.

Ostatnie dni upływają inwestorom na rosnących cenach ropy i obawach przed wymuszonymi podwyżkami stóp ze strony banków centralnych. Czy naprawdę taki scenariusz jest prawdopodobny? W jakiej kondycji jest rynek pracy za oceanem? Oto, na co czeka Wall Street.

Najważniejsze dane w tym tygodniu

W centrum uwagi pozostają trzy obszary: kondycja gospodarki mierzona wskaźnikami PMI w USA, Niemczech, strefie euro i Wielkiej Brytanii, dane inflacyjne ze strefy euro… Przede wszystkim jednak raport NFP z rynku pracy w USA, który poznamy w piątek 4 kwietnia. To właśnie te publikacje będą budować główną narrację rynkową.

Poniedziałek

Tydzień zaczyna się stosunkowo spokojnie. W Europie inwestorzy analizują dane dotyczące nastrojów oraz wcześniejsze wskazania aktywności gospodarczej, szczególnie w Niemczech i całej strefie euro. W Azji uwagę przyciągają publikacje z Chin, które mogą pokazać, czy tamtejsza gospodarka stabilizuje się po wcześniejszych problemach w sektorze nieruchomości. Ostatnie odczyty chińskiego PMI dla przemysłu oscylowały w pobliżu granicy 50 punktów, a rynek liczy na lekkie odbicie powyżej tego poziomu, co sugerowałoby powrót do ekspansji.

W Stanach Zjednoczonych poniedziałek ma raczej charakter wprowadzający, bez kluczowych danych. Inwestorzy będą śledzić sytuację na Bliskim Wschodzie.

O gospodarce amerykańskiej pisaliśmy wcześniej w artykule Z ostatniej chwili: Tragiczne dane PMI z USA, Wall Street reaguje. Tak źle nie było od 11 miesięcy.

Wtorek

Wtorek przynosi pierwszy kluczowy moment tygodnia: publikacje indeksów PMI. W Europie szczególnie ważne są dane z Niemiec oraz całej strefy euro, które pokażą, czy przemysł wychodzi z długotrwałego spowolnienia. Ostatnie odczyty dla Niemiec pozostawały wyraźnie poniżej 50 punktów, a konsensus zakłada jedynie niewielką poprawę, nadal w strefie kurczenia się aktywności.

W przypadku strefy euro sytuacja jest podobna – poprzedni PMI dla przemysłu znajdował się w okolicach 46 do 47 punktów, a rynek oczekuje stopniowego odbicia, ale bez wyjścia powyżej poziomu 50.

W Wielkiej Brytanii poprzednie dane były nieco mocniejsze niż w strefie euro, zbliżając się do neutralnego poziomu, a oczekiwania zakładają stabilizację lub lekką poprawę.

Równolegle pojawiają się dane z USA, gdzie PMI dla przemysłu i usług pozostają powyżej 50 punktów. Poprzednie odczyty wskazywały na umiarkowaną ekspansję, a rynek oczekuje utrzymania tego trendu, bez wyraźnego przyspieszenia.

W Chinach i Japonii te wskaźniki również mają znaczenie – w Japonii ostatnie dane były bliskie stagnacji, a oczekiwania są mieszane, co odzwierciedla niepewność co do tempa ożywienia.

Środa

Z kolei środa ma bardziej uzupełniający charakter, ale nadal dostarcza ważnych informacji. W USA inwestorzy zwracają uwagę na dane związane z handlem zagranicznym oraz strukturą cen, które pomagają ocenić presję inflacyjną. Ostatnie dane wskazywały na stabilny deficyt handlowy i umiarkowaną presję cenową, a rynek nie oczekuje dużych zmian.

W Europie pojawiają się kolejne odczyty potwierdzające lub korygujące wcześniejsze dane z Niemiec i strefy euro, szczególnie w kontekście produkcji i popytu. W Japonii rynek obserwuje sygnały dotyczące aktywności gospodarczej – wcześniejsze dane wskazywały na umiarkowany wzrost, ale bez wyraźnej dynamiki, co pozostawia przestrzeń do dalszych zmian w polityce monetarnej.

Czwartek

W centrum uwagi znajduje się inflacja w strefie euro oraz w Niemczech. Ostatni odczyt inflacji HICP dla strefy euro wynosił około 2,6–2,7% rok do roku, a konsensus zakłada dalszy spadek w kierunku 2,5%. W Niemczech inflacja była nieco wyższa, ale również wykazywała trend spadkowy.

To kluczowy element dla oczekiwań wobec Europejskiego Banku Centralnego – wolniejsze tempo spadku inflacji mogłoby ograniczyć przestrzeń do szybkich obniżek stóp.

W Wielkiej Brytanii wcześniejsze dane inflacyjne pozostawały powyżej poziomów obserwowanych w strefie euro, a rynek oczekuje stopniowego schładzania presji cenowej, choć wciąż na relatywnie podwyższonym poziomie.

W Stanach Zjednoczonych pojawiają się dane z rynku pracy o charakterze wstępnym, takie jak wnioski o zasiłek dla bezrobotnych. Ostatnie odczyty utrzymywały się w relatywnie niskim przedziale około 210–220 tys., a rynek oczekuje utrzymania podobnych poziomów.

Piątek

To zdecydowanie najważniejszy dzień tygodnia, zdominowany przez dane z USA. Raport z rynku pracy – obejmujący liczbę nowych miejsc pracy, stopę bezrobocia i dynamikę wynagrodzeń – stanowi jeden z kluczowych wskaźników dla Rezerwy Federalnej.

Poprzedni odczyt pokazał wzrost zatrudnienia na poziomie około 270–280 tys. nowych miejsc pracy, przy stopie bezrobocia w okolicach 3,9%. Konsensus rynkowy zakłada wyraźne spowolnienie tempa wzrostu zatrudnienia, w kierunku około 180–200 tys., przy stabilnej stopie bezrobocia.

Dynamika wynagrodzeń, która wcześniej utrzymywała się w pobliżu 4% rok do roku, również będzie kluczowa – rynek oczekuje jej stopniowego schładzania.

Silny rynek pracy może sugerować utrzymującą się presję inflacyjną i opóźnienie obniżek stóp procentowych. Słabsze dane mogą natomiast wzmocnić oczekiwania na bardziej łagodną politykę monetarną.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!