Iran nie ugiął się pod presją USA. 'Teheran gra na czas’. Ceny ropy wzrosną?

Iran nie ugiął się pod presją USA. 'Teheran gra na czas’. Ceny ropy wzrosną?

Napięcie na linii Iran – USA osiąga punkt krytyczny po ostatnich deklaracjach irańskiego ministra spraw zagranicznych Abbasa Araghchiego. Podczas forum dyplomatycznego w Teheranie szef dyplomacji jednoznacznie stwierdził, że Iran nigdy nie zrezygnuje z prawa do wzbogacania uranu, nawet w obliczu narzuconej wojny.

Deklaracja ta padła zaledwie dwa dni po kluczowych rozmowach w Omanie, w których uczestniczył wysłannik prezydenta USA Steve Witkoff. Araghchi podkreślił, że Iran zapłacił bardzo wysoką cenę za swój pokojowy program nuklearny i nikt nie ma prawa dyktować państwu, jak ma się zachowywać. Sytuacja jest o tyle poważna, że amerykańska administracja zdecydowała się na demonstrację siły, wysyłając w region Zatoki Perskiej lotniskowiec USS Abraham Lincoln wraz z grupą uderzeniową. Amerykański wysłannik Steve Witkoff osobiście odwiedził jednostkę, co Teheran odebrał jako bezpośrednią próbę zastraszenia. Minister Araghchi skontrował te działania twierdzeniem, że obecność militarna USA nie budzi strachu w Iranie, a jedynie rzuca cień na powagę i gotowość strony amerykańskiej do szczerych negocjacji.

Strategiczna gra o atom

Irańskie władze uważnie monitorują sygnały płynące z Waszyngtonu i na ich podstawie będą decydować o kontynuowaniu rozmów, które prezydent Masoud Pezeshkian określił wcześniej jako krok naprzód. Dyplomacja Iranu stosuje obecnie maksymalistyczną retorykę, twierdząc, że prawdziwą bombą atomową kraju jest zdolność do mówienia nie wielkim mocarstwom. Choć Teheran oficjalnie zaprzecza dążeniu do posiadania broni jądrowej, eksperci zwracają uwagę na techniczne zaawansowanie procesów wzbogacania uranu do poziomu 60 procent, co stanowi niewielki krok od czystości militarnej. Dodatkowym elementem presji są zapowiedziane przez Iran starty rakiet w prowincji Semnan, które zbiegają się w czasie z rocznicą rewolucji islamskiej. W tym samym czasie w Stanach Zjednoczonych oczekuje się wizyty premiera Izraela Benjamina Netanjahu, dla którego kwestia irańskiego programu nuklearnego pozostaje priorytetem bezpieczeństwa.

Na rynku kryptowalut obserwuje się dużą nerwowość, a Bitcoin często reaguje na tego typu niepokoje geopolityczne zmianami wyceny, podobnie jak inne aktywa typu safe haven. Inwestorzy pamiętają, że podczas ubiegłorocznych napięć na Bliskim Wschodzie Bitcoin potrafił gwałtownie tracić, by po chwili odrabiać straty w oczekiwaniu na dalszy rozwój wypadków.

Wewnętrzny terror i niepewność rynków

Równolegle do kryzysu międzynarodowego Iran zaostrza kurs wobec wewnętrznej opozycji, co potwierdza wyrok dla noblistki Narges Mohammadi. Sąd Rewolucyjny w Meszhedzie skazał aktywistkę na ponad siedem lat więzienia oraz dwuletnie wygnanie do odległego miasta Khosf. Prawnik skazanej Mostafa Nili potwierdził, że wyrok obejmuje sześć lat za gromadzenie się i kolizję oraz półtora roku za szerzenie propagandy. Sekretarz generalna Amnesty International Agnes Callamard zauważyła na swoim profilu w serwisie X, że wyrok ten jest odzwierciedleniem eskalującej i śmiercionośnej represji wobec dysydentów.

źródło: X

Szef irańskiego sądownictwa Gholamhossein Mohseni-Ejei ostrzegł publicznie, że osoby występujące przeciwko rewolucji poniosą dotkliwe konsekwencje swoich działań.

Niepokój społeczny oraz groźba amerykańskiego ataku militarnego, o którym wspominał Donald Trump, stawiają irańską gospodarkę w niezwykle trudnym położeniu. Inwestorzy spekulują, czy w przypadku eskalacji konfliktu dojdzie do drastycznego wzrostu cen ropy, co mogłoby wpłynąć na globalną inflację.

Warto zauważyć, że Ethereum oraz inne czołowe projekty kryptowalutowe są obecnie traktowane przez część Irańczyków jako sposób na ochronę kapitału przed dewaluacją lokalnej waluty. Jeśli napięcie nie opadnie, cena baryłki może szybko przekroczyć poziom 100 USD, co wymusi na bankach centralnych rewizję polityki monetarnej. Sytuacja pozostaje dynamiczna, a świat czeka na wynik kolejnej rundy negocjacji lub ewentualną odpowiedź militarną USA.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!