Inflacja w USA wzrosła do rekordowego poziomu od 2023 roku. To dlatego Bitcoin spada?
Inflacja w USA ponownie zaczyna wymykać się spod kontroli, a rynek coraz wyraźniej dostrzega, że wojna z Iranem może stać się dla Rezerwy Federalnej problemem znacznie większym niż chwilowy szok energetyczny. Najnowsze dane o inflacji PCE pokazały najwyższą dynamikę cen od trzech lat, podczas gdy dochody Amerykanów po uwzględnieniu inflacji spadają już trzeci miesiąc z rzędu. To wyjątkowo niekomfortowa kombinacja dla Fed.
Co prawda ospodarka nadal rośnie, ale coraz większa część tego wzrostu jest „zjadana” przez drożejącą energię, transport i żywność. Era szybkich obniżek stóp procentowych może właśnie definitywnie się skończyć. Bitcoin spadł dziś o prawie 2% do 73 tys. USD i wydaje się, że częściowo to efekt „jastrzębich” sygnałów z gospodarki Stanów Zjednoczonych
Najważniejsze fakty
- Inflacja PCE w USA wzrosła w kwietniu do 3,8% rok do roku tj. najwyższego poziomu od maja 2023 roku.
- Ceny benzyny wzrosły o ponad 50% od początku wojny z Iranem, a średnia cena detaliczna paliw skoczyła w samym kwietniu o 12,3%.
- Realne dochody gospodarstw domowych spadły trzeci miesiąc z rzędu. To zwiększa ryzyko osłabienia konsumpcji i wzrostu podczas gdy oszczędności Amerykanów topnieją.
Wojna z Iranem ponownie rozpędza inflację
Konflikt na Bliskim Wschodzie coraz mocniej przenosi się na globalną gospodarkę. Zakłócenia transportu przez Cieśninę Ormuz zaczynają wpływać nie tylko na ceny ropy, ale również na szerokie łańcuchy dostaw. Drożeją nawozy, aluminium, transport i produkty konsumenckie, a efekty tego procesu coraz wyraźniej widać w amerykańskich danych inflacyjnych.
Indeks PCE, czyli ulubiona miara inflacji Rezerwy Federalnej, wzrósł w kwietniu do 3,8% rok do roku. To najwyższy poziom od trzech lat i kolejny sygnał, że inflacja w USA ponownie zaczyna przyspieszać po okresie względnej stabilizacji.
Szczególnie mocno rosną ceny energii. Same ceny benzyny wzrosły od początku wojny o ponad 50%, a w kwietniu skoczyły o 12,3% miesiąc do miesiąca. Dla amerykańskiego konsumenta paliwo pozostaje jednym z najbardziej odczuwalnych elementów inflacji, dlatego wzrost cen przy dystrybutorach bardzo szybko przekłada się na pogorszenie nastrojów społecznych.
Fed znalazł się w wyjątkowo trudnym położeniu
Największy problem dla Rezerwy Federalnej polega na tym, że obecna inflacja ma charakter podażowy. Fed może ograniczać popyt wysokimi stopami procentowymi, ale nie ma narzędzi do szybkiego obniżenia cen ropy czy odblokowania globalnych szlaków transportowych. Mimo tego bank centralny nie może ignorować sytuacji, ponieważ szok energetyczny zaczyna rozlewać się na inflację bazową. Core PCE, czyli inflacja po wyłączeniu żywności i energii, wzrosła do 3,3% rok do roku i nadal pozostaje wyraźnie powyżej celu Fed wynoszącego 2%.
Coraz więcej członków Fed zaczyna więc otwarcie dopuszczać możliwość dalszych podwyżek stóp procentowych. Jeszcze kilka miesięcy temu rynek liczył na serię obniżek już w 2026 roku. Dziś inwestorzy zakładają raczej utrzymanie stóp w przedziale 3,5% – 3,75% nawet do 2027 roku. To ogromna zmiana narracji. Wall Street zaczyna rozumieć, że gospodarka USA może wejść w okres dłużej utrzymujących się wysokich stóp procentowych przy jednoczesnym wzroście kosztów życia.

Amerykański konsument zaczyna odczuwać presję
Najbardziej niepokojące w obecnych danych jest to, że inflacja coraz wyraźniej uderza w realne dochody gospodarstw domowych. Dochód do dyspozycji po uwzględnieniu inflacji spadł w kwietniu trzeci miesiąc z rzędu. To kluczowy sygnał dla całej gospodarki USA, która w ogromnym stopniu opiera się na konsumpcji. Jeśli Amerykanie zaczną ograniczać wydatki pod wpływem droższej energii i żywnośc… Tempo wzrostu gospodarczego może hamować już w kolejnych kwartałach.
Presja polityczna również zaczyna rosnąć. Donald Trump wrócił do Białego Domu między innymi dzięki obietnicom walki z inflacją, ale najnowsze sondaże Reuters/Ipsos pokazują spadek poparcia dla administracji … Również wśród części republikańskich wyborców. Inflacja jest jednym z najbardziej politycznie wrażliwych tematów w USA. Szczególnie przed listopadowymi wyborami uzupełniającymi do Kongresu. To one mogą zdecydować o przyszłej kontroli Kongresu.
Wall Street wciąż wierzy w miękkie lądowanie
Mimo coraz bardziej niepokojących danych rynek akcji nadal pozostaje relatywnie spokojny. Inwestorzy liczą, że inflacja związana z wojną będzie jedynie przejściowym szokiem, a gospodarka USA uniknie scenariusza stagflacyjnego. To jednak coraz bardziej ryzykowne założenie. Inflacja usług utrzymuje się wysoko, ceny mieszkań i mediów nadal rosną, a sektor transportowy pozostaje pod silną presją kosztową.
Jednocześnie gospodarka zaczyna odczuwać efekty wysokich stóp procentowych i droższego finansowania. Fed znalazł się dziś w klasycznej pułapce późnego cyklu. Inflacja jest zbyt wysoka, by szybko luzować politykę monetarną. Gospodarka staje się coraz bardziej podatna na spowolnienie. Najbliższe miesiące mogą okazać się dla Wall Street znacznie trudniejsze, niż sugerują obecne rekordy indeksów.
