Indiańskie plemię siłą zajęło strategiczny port eksportowy. Potentat żywnościowy w kropce
Brazylijski port w Santarém, położonym w stanie Pará nad rzeką Tapajós w brazylijskiej Amazonii – gdzie mieści się należący do amerykańskiego koncernu Cargill terminal eksportowy – jest gremialnie niszczony. Tłum protestujących, składający się gł. z członków plemion indiańskich, wdarł się na jego teren w poniedziałek, zmuszając pracowników do jego opuszczenia. Od tego czasu ma od być narażony na dewastację, zaś amerykański potentat twierdzi, że ma na to dowody.
Terminal w Santarém stanowi kluczowy punkt przeładunku zboża transportowanego barkami z interioru Mato Grosso i innych stanów produkcyjnych. W okresie szczytowym zbiorów soi (luty–marzec) przez obiekt ten przechodzi znacząca część brazylijskiego eksportu tego surowca. Brazylijczycy pozostają światowym liderem w eksporcie soi – w sezonie 2025/2026 szacuje się, że kraj wyeksportuje ponad 105 mln ton produktu, z czego istotna frakcja kierowana jest właśnie przez rzeki Amazonki i Tapajós.
Zajęcie obiektu nastąpiło po tym, jak te same grupki protestujących przez niemal miesiąc blokowały port i drogi dojazdowe do niego. Wcześniejsze blokady dotyczyły głównie uniemożliwiania wjazdu ciężarówek z ziarnem. Eskalacja i zajęcie budynków oraz infrastruktury terminalu nastąpiła w piątek wieczorem – personel Cargill został ewakuowany, a spółka poinformowała o stwierdzeniu aktów wandalizmu i uszkodzeń mienia. Akcja doprowadziła do całkowitego wstrzymania operacji przeładunkowych w porcie.
Nie panujemy nad rzeką, to chociaż zablokujmy port
Bezpośrednią przyczyną protestu są plany pogłębiania koryta rzeki Tapajós oraz innych cieków wodnych w regionie. Indianie, a także wspierający ich radykalni aktywiści ekologistyczni, sprzeciwiają się pracom, które – ich zdaniem – grożą degradacją ekosystemu, w tym zmianami w reżimie hydrologicznym i zagrożeniem dla tradycyjnych źródeł utrzymania. Projekty te są elementem szerszej polityki ułatwiania transportu zboża na eksport, realizowanej przez brazylijską administrację federalną oraz władze stanowe.
Cargill, jeden z największych operatorów logistycznych w łańcuchu soi, wstrzymał obsługiwany przez ten port przeładunek, co w szczycie sezonu żniwnego generuje dodatkowe opóźnienia w łańcuchu dostaw i presję na ceny frachtu rzecznego. Organizacja branżowe wyraziły zaniepokojenie skalą zakłóceń w kluczowym okresie eksportowym. Sytuacja pozostaje nierozwiązana – brak jest informacji tak o interwencji sił policyjnych (lub prywatnych siłach ochrony najętych przez firmę), jak i jakichkolwiek negocjacjach.
