AGD | Ustawa o zawodzie artysty a ceny

216

Już niebawem, w ramach uzgodnień międzyresortowych, procesowana będzie ustawa o statusie artysty zawodowego. Po raz kolejny zatem wraca dyskusja na ten temat. Czego dotyczy i jakie konsekwencje przyniesie nowa ustawa?

Użytek własny a prawa autorskie

Ustawa motywowana jest tym, iż na wszelkich odtwarzaczach często wykorzystuje się materiały, na które nałożone są prawa autorskie. Użytkownicy korzystając z dobrodziejstw technologii tworzą kopie na użytek własny, co zdaniem artystów powinno być obarczone dodatkową opłatą. Owa opłata byłaby przekazywana na dedykowany fundusz, którego celem jest wspieranie artystów i systemu emerytalnego.

Polacy przepadają za elektroniką

Święta, urodziny, pierwsza komunia – wszystko jest dobrą okazją, by wręczyć sobie sprzęt elektroniczny. Tutaj warto przytoczyć badanie RTV Euro AGD, w którym wspomniano, iż „najlepszym oraz najbardziej pożądanym prezentem świątecznym jest sprzęt elektroniczny, głównie telefony i akcesoria oraz gry komputerowe. Ale wybór produktów, które można kupić w prezencie jest dużo większy”.

Popyt autonomiczny?

To taki szczególny rodzaj popytu, który najprościej mówiąc występuje zawsze na pewnym poziomie, niezależnie od uwarunkowań zewnętrznych. Na co może być popyt autonomiczny? Na jedzenie, wodę, mydło, ubrania, dach nad głową…ok, ale na elektronikę? Wydawać by się mogło, że można bez tego żyć. Niektórzy powiedzą, że nawet bardzo komfortowo. Praktyka jest nieco inna. Większość ludzi bez telefonu obejść się nie potrafi lub nie może. W XXI wieku kontakt to podstawa, a każdy smartfon ma przy okazji możliwość odtwarzania różnych dzieł kultury. Dlatego niezależnie od koniunktury, zawsze osoba będzie mieć jakąś elektronikę przy sobie. I w tym tkwi właśnie całe zagrożenie tej sytuacji. Korzystają wszyscy, więc podniesienie cen wywołane podatkiem wywoła olbrzymi impakt.

W pogoni za Unią

Rozważmy teraz możliwe scenariusze w długim okresie. Minister kultury proponuje podniesienie ceny urządzeń o 6 procent. Argumentacja jest taka, że w pozostałych państwach UE artyści otrzymują rekompensatę. Wiadomym jest, że po stronie producenta nic nie drgnie, jeśli chodzi o obciążanie się kosztami decyzji artystów i wszystko zostanie przerzucone na kupującego. Wtedy nihil novi sub sole.

Chyba, że…?

Segment AGD dzielimy zwyczajowo na marki premium i całą resztę. Na odpowiedź premium nie ma co liczyć, ale mniejsi, jeśli chcieliby podjąć się ekspansji rynku, mogą zacząć konkurować tym, kto weźmie na siebie koszty. Marże na AGD są potężne względem kosztów produkcji, więc jest na czym grać. Konkurowanie ceną może dokonać odsiewu na całym rynku, bo w bardzo skrajnych przypadkach, gdy kilka podmiotów się naśladuje, można dojść do punktu, w którym zostanie jeden, który mówiąc metaforycznie „najmniej spłonął”. Prawda jest taka, że Polska to za mały rynek, by wpędzać do grobu producentów, chyba że jakimś cudem trend walki o cenę przeniósłby się do krajów sąsiednich.

Jednak ten kij ma nie dwa, a trzy końce

Ceny smartfonów w danym kraju zależą od popytu. Lubimy sięgać po segment premium. Żeby zachodziły w nim zmiany, pozostali producenci muszą doganiać się jakością i przeganiać ceną. Gdy będą musieli skupić się na ekspansji cenowej, mogą nastąpić restrykcje względem jakości, co oddali ich od peletonu. Cóż, taka ta ekonomia złośliwa…wróćmy jednak do tematu.

Federacja Konsumentów odpowiada

Właściwy podmiot zajmujący się szeroko pojętym interesem konsumentów napisał list do ministra kultury, Piotra Glińskiego. Powołano się w nim na fakt, iż wdrożenie owej ustawy oznacza 1 mld zł rocznie, które wypłynie z kieszeni kupujących na rzecz inicjatorów pomysłu. W konsekwencji, budżet państwa może na tym pomyśle więcej stracić niż zyskać. Szara strefa bardzo chętnie odpowie na podwyżki cen.

Prawo unijne

Dodajmy jeszcze, że w tym momencie już funkcjonują pewne opłaty reprograficzne, jednak zysk jest niewielki – ok 1 mln euro rocznie. System działa niezbyt efektywnie, a wielkie firmy znajdują drogi, by uniknąć płacenia. Problemem jest fakt, iż nie ma jednolitych przepisów dotyczących tego, co, jak i za ile. Opłaty wynoszą od 1,5 – 3%, a dynamiczny rozwój sektora technologicznego oznacza ciągłe zmiany w tym temacie.

Podsumowując

Optymalnie byłoby ujednolicić przepisy i zadbać o interesy wszystkich. Na pewno artystom za pracę wynagrodzenie się należy, wszak czym byłby świat bez kultury, jednak nie można karać jednych, a nagradzać drugich. Sześć procent to dużo. Płacisz za iPhone ‘a przykładowo 4 tysiące, więc 240 złotych powędruje na czyjś fundusz? Może bezpieczniej zacząć od niższych stawek? Tak czy inaczej, jeśli przekroczy się pewną granicę, to szara strefa ogłosi „Black Friday”. Dajcie znać, co sądzicie w komentarzach. 

źródła:
https://linkd.pl/sppr
https://linkd.pl/spp9

Komentarze