Europejski Bank Centralny uderza w JP Morgan! Olbrzymia grzywna uderzy w relacje z USA?
Europejski nadzór bankowy właśnie wysłał jasny sygnał do Wall Street. Europejski Bank Centralny nałożył na JP Morgan dwie kary administracyjne o łącznej wartości 12,18 miliona euro. Powód? Błędne raportowanie aktywów ważonych ryzykiem. To nie jest drobny błąd księgowy. To pięć lat raportów, które – według EBC – zaniżały rzeczywisty poziom ryzyka w bilansie banku.
15 kwartałów błędów 21 kwartałów wyłączeń. JP Morgan za to zapłaci
W latach 2019-2024 bank przez kilkanaście kwartałów z rzędu źle „ważył” część swoich kredytów dla firm. Traktował je jako mniej ryzykowne, niż powinien według przepisów. W efekcie wyglądało to tak, jakby ponosił mniejsze ryzyko, niż faktycznie ponosił. Dodatkowo przez ponad pięć lat nie uwzględniał w pełni części transakcji pochodnych przy obliczaniu ryzyka, że druga strona umowy może nie wywiązać się ze zobowiązań. To sprawiło, że całkowity poziom ryzyka raportowany do nadzoru był zaniżony.
W praktyce oznacza to jedno: raportowane aktywa ważone ryzykiem były zbyt niskie. A skoro aktywa wyglądały „lżej”, to wskaźniki kapitałowe banku prezentowały się lepiej, niż powinny.
EBC nie tuszuje całej sprawy i pisze wprost. Naruszenia zostały zakwalifikowane jako „poważne” oraz „umiarkowanie poważne”. Winą obarczono rażące niedbalstwo i niedoskonałe procesy wewnętrzne.
Dlaczego to takie ważne?
Aktywa ważone ryzykiem są fundamentem wyliczania wymogów kapitałowych. To od nich zależy, ile kapitału bank musi trzymać, by absorbować potencjalne straty. Jeśli są zaniżone, obraz stabilności finansowej może być po prostu zbyt optymistyczny.
Co więcej, EBC podkreśla, że przez błędne raportowanie nie miał pełnego obrazu profilu ryzyka instytucji. W świecie po 2008 roku to poważne oskarżenie. Bank może jeszcze zaskarżyć decyzję do Trybunału Sprawiedliwości UE, ale reputacyjny cios już padł.
Czy to sygnał polityczny?
W tle mamy jeszcze napięcia transatlantyckie, spory o regulacje sektora finansowego i coraz bardziej asertywną postawę europejskich instytucji wobec amerykańskich gigantów. Formalnie to wyłącznie sprawa nadzorcza. W praktyce jednak decyzja może zostać odczytana jako kolejny przykład twardszego kursu Brukseli wobec banków z USA.
Kwota 12,18 mln euro nie zachwieje bilansem grupy JPMorgan Chase. Ale poszło w świat, a sygnał jest czytelny dla wszystkich. Europa nie będzie przymykać oka na błędy raportowe, nawet jeśli dotyczą one największych graczy. To nie jest kara, która zaboli wynik kwartalny. To kara, która przypomina, że w erze podwyższonego nadzoru każdy kwartał ma znaczenie.
