Europa trzyma system finansowy USA w garści. Umowa celna zawieszona? Oto karty
USA i Unia Europejska znalazły się na krawędzi otwartej wojny handlowej po tym, jak Parlament Europejski podjął nagłą decyzję o wstrzymaniu procesu ratyfikacji kluczowej umowy handlowej. Bezpośrednią przyczyną tego impasu stały się nowe groźby Donalda Trumpa, który zapowiedział nałożenie 15-procentowych ceł globalnych w odpowiedzi na niekorzystny dla niego wyrok Sądu Najwyższego.
Przypomnijmy, że amerykański wymiar sprawiedliwości podważył podstawy prawne większości dotychczasowych taryf prezydenta, co wywołało furię w Białym Domu i natychmiastową próbę obejścia wyroku za pomocą nowych dekretów. Podczas poniedziałkowego spotkania kryzysowego w Brukseli eurodeputowani uznali, że postawa strony amerykańskiej jest obecnie zbyt nieprzewidywalna, by kontynuować wdrażanie porozumienia wynegocjowanego zaledwie w lipcu ubiegłego roku. Przewodniczący komisji handlu Bernd Lange podkreślił, że nikt nie wie, co wydarzy się w najbliższych dniach, a brak gwarancji ze strony USA uniemożliwia dalszą współpracę.

Sytuację zaogniły wpisy Donalda Trumpa w serwisie Truth Social, w których ostrzegł on kraje chcące grać w gry z rządem USA przed jeszcze wyższymi karami finansowymi, kończąc swój wywód złowrogim hasłem „kupujący, miejcie się na baczności”. Reakcja rynków finansowych na te doniesienia była natychmiastowa i bolesna dla inwestorów, ponieważ indeks Dow Jones zanurkował o ponad 820 punktów, co stanowi spadek o 1,66%. Podobne straty odnotowały S&P 500 oraz Nasdaq, a niepewność rozlała się także na parkiety europejskie, gdzie traciły główne indeksy w Niemczech, Francji oraz Wielkiej Brytanii.
Widmo recesji i zerwane łańcuchy dostaw
Planowana umowa miała być pokoleniową modernizacją sojuszu transatlantyckiego i zakładała zniesienie barier w handlu częściami lotniczymi, lekami generycznymi oraz sprzętem do produkcji półprzewodników. Obecnie jednak eksperci tacy jak Holger Zschaepitz z „Die Welt” wskazują, że eskalacja napięć może doprowadzić do poważnego kryzysu płynności na rynkach długu.
Warto zauważyć, że kraje Unii Europejskiej posiadają ogromne rezerwy w amerykańskich obligacjach skarbowych, których łączna wartość przekracza setki miliardów dolarów. Według danych Departamentu Skarbu USA, sama Belgia, będąca hubem dla rozliczeń międzynarodowych, trzyma w swoich portfelach papiery dłużne o wartości około 320 mld USD, a znaczące udziały mają także Luksemburg, Francja oraz Niemcy. Ewentualna decyzja o wyprzedaży tych aktywów w ramach odwetu handlowego mogłaby zdestabilizować system finansowy USA i doprowadzić do gwałtownego wzrostu rentowności obligacji.
Analityk finansowy Peter Schiff jest zdania, że cła Trumpa to w rzeczywistości podatek nałożony na amerykańskich konsumentów, który ostatecznie doprowadzi do osłabienia siły nabywczej dolara. Z kolei eurodeputowana Anna Cavazzini zaznaczyła, że priorytetem Europy musi być rozwiązanie kwestii ceł na stal i aluminium, ponieważ dotychczasowe działania administracji Trumpa nie przyniosły obiecanych miejsc pracy w przemyśle. Sytuację komplikuje fakt, że prezydent USA groził wcześniej aneksją Grenlandii, co Bruksela uznała za bezpośredni atak na suwerenność państwa członkowskiego i wpisała do procedur handlowych specjalne klauzule bezpieczeństwa na wypadek powtórzenia takich roszczeń.
Geopolityczny chaos i ucieczka w alternatywne aktywa
Napięcie na linii Waszyngton-Bruksela to tylko jeden z elementów globalnej układanki, ponieważ na działania Trumpa reagują także inne mocarstwa. Chiny zapowiedziały już przeprowadzenie szczegółowego przeglądu orzeczenia Sądu Najwyższego USA i wezwały do całkowitego porzucenia polityki celnej. Z kolei negocjatorzy z Indii w ostatniej chwili odwołali planowaną wizytę w Waszyngtonie, co sugeruje, że chaos prawny w Stanach Zjednoczonych zniechęca największe gospodarki świata do zawierania długoterminowych sojuszy.
W obliczu tak gigantycznej niepewności geopolitycznej inwestorzy coraz częściej szukają bezpiecznych przystani, co widać po stabilnych notowaniach złota oraz rosnącym zainteresowaniu cyfrowymi aktywami. Bitcoin staje się dla wielu funduszy hedgingowych formą zabezpieczenia przed nieprzewidywalnością tradycyjnych systemów fiat, zwłaszcza gdy główne waluty rezerwowe są wykorzystywane jako narzędzia nacisku politycznego. Również Ethereum przyciąga uwagę kapitału instytucjonalnego, który obawia się, że wojna handlowa doprowadzi do paraliżu tradycyjnych systemów rozliczeniowych.
Amerykański komisarz do spraw handlu Maroš Šefčovič poinformował po rozmowach z ministrami grupy G7, że pełne poszanowanie umów jest warunkiem koniecznym do utrzymania stabilności globalnego handlu. Jednakże Trump wydaje się nieugięty i już podpisał rozporządzenie wykonawcze wprowadzające 10-procentowe cło globalne, zapowiadając jego szybkie podniesienie do poziomu 15%. Jeśli Europa zdecyduje się na symetryczną odpowiedź, możemy być świadkami największego od dekad przetasowania w globalnych przepływach kapitałowych. Ostateczna decyzja Parlamentu Europejskiego w sprawie ratyfikacji ma zapaść w marcu, ale do tego czasu każda kolejna wypowiedź z Białego Domu może wywołać kolejną falę wyprzedaży na giełdach.
