Europa ostrzega przed nowym modelem AI, który kradnie pieniądze z giełdy

Europa ostrzega przed nowym modelem AI, który kradnie pieniądze z giełdy

Przewodnicząca Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych Verena Ross ostrzega, że rozwój sztucznej inteligencji (AI) drastycznie przyspiesza tempo i skalę zagrożeń cybernetycznych w sektorze finansowym.

Geopolityczne napięcia oraz ewolucja modeli AI sprawiają, że systemy obronne instytucji finansowych muszą zostać poddane gruntownej weryfikacji. Ross w rozmowie z agencją Reuters wskazała, że organy nadzorcze analizują obecnie, w jaki sposób wdrożenie zaawansowanych modeli językowych może skrócić czas potrzebny hakerom na przeprowadzenie skutecznego ataku.

Niepokój wzbudziły doniesienia o modelu Mythos, stworzonym przez firmę Anthropic, który rzekomo potrafi samodzielnie odnajdywać i wykorzystywać nieodkryte wcześniej luki w zabezpieczeniach systemów IT. Eksperci ds. bezpieczeństwa wskazują, że narzędzia te mogą stać się bronią w rękach grup przestępczych dążących do destabilizacji rynków kapitałowych. Sytuację komplikuje fakt, że sektor finansowy jest silnie uzależniony od zewnętrznych dostawców technologii, co tworzy dodatkowe punkty zapalnego ryzyka.

Unijne organy regulacyjne wyznaczyły już grupę 19 firm technologicznych uznanych za krytyczne dla stabilności bloku, jednak lista ta może zostać rozszerzona o gigantów rozwijających AI. Verena Ross podkreśla konieczność podniesienia kompetencji nadzorczych zarówno na poziomie krajowym, jak i unijnym, aby skutecznie monitorować działania podmiotów finansowych w tej nowej przestrzeni.

Ryzyko cybernetyczne i niepewność na rynkach

Obawy dotyczące cyberbezpieczeństwa zbiegają się w czasie z rekordowo wysokimi wycenami aktywów finansowych, co budzi pytania o trwałość obecnej hossy. Rynki akcji w Stanach Zjednoczonych i Europie oscylują wokół historycznych szczytów, napędzane głównie optymizmem wokół spółek technologicznych. Przewodnicząca ESMA zauważa, że tak wysokie wyceny są podatne na nagłe wstrząsy, które mogą zostać wywołane przez nieprzewidziane wydarzenia geopolityczne lub ataki hakerskie. Przykładem niestabilności był niedawny skok cen ropy naftowej po eskalacji konfliktu między USA i Izraelem a Iranem.

Gwałtowne wahania rynkowe przyciągają uwagę organów ścigania pod kątem potencjalnego wykorzystywania informacji poufnych. Amerykańska Komisja handlu kontraktami terminowymi na towary bada obecnie serię podejrzanych transakcji na instrumentach pochodnych ropy naftowej, które miały miejsce tuż przed istotnymi ruchami cenowymi. Sytuacja ta pokazuje, jak nowoczesne technologie i niestabilność polityczna mogą być wykorzystywane do manipulacji rynkowych. Inwestorzy powinni zachować czujność, gdyż każda próba naruszenia integralności danych finansowych może doprowadzić do panicznej wyprzedaży aktywów wartych wiele mln USD.

Przyszłość regulacji i rynek kryptowalut

Kolejnym wyzwaniem dla europejskich regulatorów jest nadchodzący termin wdrożenia pełnych przepisów dotyczących rynku kryptoaktywów. Firmy działające w branży kryptowalut mają czas do końca czerwca na uzyskanie odpowiednich licencji lub zaprzestanie oferowania usług na terenie Unii Europejskiej. Verena Ross przyznaje, że po 1 lipca kluczowym zadaniem będzie skuteczne egzekwowanie granic jurysdykcji i eliminowanie z rynku podmiotów działających bez zezwolenia. W samej Francji blisko jedna trzecia nielicencjonowanych firm kryptowalutowych nie zadeklarowała jeszcze swoich planów dotyczących legalizacji działalności.

Komisja Europejska proponuje zwiększenie uprawnień ESMA w zakresie bezpośredniego nadzoru nad największymi giełdami i firmami oferującymi kryptowaluty, co miałoby zapobiec fragmentacji rynku. Chociaż największe gospodarki Unii Europejskiej wspierają te dążenia, niektóre mniejsze kraje wyrażają opór przed oddaniem części suwerenności regulacyjnej. Ross wskazuje jednak na silną ambicję polityczną, aby ujednolicić nadzór nad cyfrowymi aktywami, w tym Bitcoin i Ethereum, co ma zwiększyć bezpieczeństwo inwestorów detalicznych.

Wpływ sztucznej inteligencji na manipulacje cenowe

Sztuczna inteligencja nie tylko ułatwia ataki techniczne, ale także może służyć do tworzenia fałszywych narracji wpływających na kursy walut i akcji. Coraz częściej pojawiają się obawy, że zaawansowane algorytmy mogą generować masowe kampanie dezinformacyjne na platformach społecznościowych, co przy wysokiej dźwigni finansowej może przynieść spekulantom ogromne zyski. Analitycy zwracają uwagę, że rynek jest obecnie bardzo wrażliwy na wszelkie informacje dotyczące płynności i stóp procentowych. Verena Ross, która kończy swoją kadencję w październiku br., apeluje o globalną współpracę w celu stworzenia barier ochronnych przed niekontrolowanym wpływem AI na finanse.

Warto zaznaczyć, że kapitał uciekający z ryzykownych aktywów często kieruje się w stronę takich instrumentów jak Bitcoin, który traktowany jest przez część inwestorów jako cyfrowe złoto. Stabilność całego systemu zależy jednak od tego, czy uda się utrzymać zaufanie do infrastruktury cyfrowej, która przetwarza transakcje o wartości wielu mld USD każdego dnia. Bezpieczeństwo danych staje się zatem fundamentem nowoczesnej gospodarki, a walka z cyberprzestępczością wspieraną przez AI będzie najważniejszym zadaniem regulatorów w nadchodzących latach.

Przeczytaj, w jaki sposób gigant z Wall Street staje się faktycznym strażnikiem rezerw, które utrzymują kurs stablecoinów.
Morgan Stanley przejmuje kontrolę nad stablecoinami. Nowa ustawa zmieni wszystko!
oraz o przełomie w przepisach prawnych, który może na nowo zdefiniować rozwój medycyny:
Marihuana przestaje być jak heroina. Przełomowa decyzja rządu odpala rakietę na giełdzie

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!