Eurokraci chcą stworzyć konkurencję dla dolara? Jest nowy plan

Eurokraci chcą stworzyć konkurencję dla dolara? Jest nowy plan

Bruksela szykuje ruch, który jeszcze niedawno brzmiałby jak herezja albo wybujała polityczna fantazja. Teraz trafia na stół w samym środku globalnych napięć, wojen handlowych i coraz większej nieufności wobec dolara. 16 lutego ministrowie finansów strefy euro mają dyskutować o planie, który wprost zmierza do jednego celu: wzmocnienia globalnej pozycji euro i ograniczenia dominacji amerykańskiej waluty. W centrum tej strategii pojawiają się… stablecoiny, cyfrowe euro i wspólny dług UE.

Euro kontra dolar w erze cyfrowej

Dokument przygotowany przez Komisję Europejską nie pozostawia złudzeń. Unia coraz mocniej obawia się „uzbrajania” globalnego systemu finansowego i uzależnienia od dolara. Zwłaszcza w świecie, w którym płatności cyfrowe i stablecoiny rosną szybciej niż klasyczna bankowość.

Problem jest brutalnie prosty. Ponad 99% rynku stablecoinów to aktywa denominowane w dolarze. Euro? Mniej niż 1%. To oznacza, że europejski kapitał coraz częściej odpływa do USA, wzmacniając amerykańskie rynki kosztem własnych. Bruksela chce to zmienić i to jak najszybciej.

Stablecoiny w euro, tokenizacja i cyfrowa waluta

Wśród propozycji, które trafią pod obrady ministrów, są:

  • emisja stablecoinów denominowanych w euro
  • rozwój tokenizowanych depozytów
  • przyspieszenie prac nad cyfrowym euro (CBDC)
  • ograniczenie ryzyk związanych z zagranicznymi stablecoinami opartymi o dolara

Cel? Zbudować realną alternatywę dla dolarowej infrastruktury finansowej, zanim rynek sam zdecyduje za Europę. Drugim filarem planu jest rozbudowa długu. Komisja Europejska naciska na większą emisję wspólnych obligacji UE – aktywa o ratingu AAA, które mogłyby konkurować z amerykańskimi Treasuries.

Dla porównania:

  • łączny wspólny dług UE to około bilion euro,
  • amerykański rynek długu to ponad 27 bilionów dolarów.

Efekt? Europejski dług jest mniej płynny, mniej atrakcyjny dla globalnych inwestorów i trudniejszy do wykorzystania jako bezpieczna przystań.

Płatności, handel i… uniezależnienie od Visy i Mastercarda

Plan idzie dalej. Komisja proponuje stworzenie europejskiego systemu płatności, niezależnego od Visy i Mastercarda. Ponadto politycy rozważać będą rozliczanie handlu surowcami, energią, transportem i obronnością w euro, To już nie tylko walka o prestiż waluty, ale realne przesuwanie punktów ciężkości w globalnym systemie finansowym.

Wątek euro pojawi się też na najbliższym szczycie unijnych liderów. Emmanuel Macron chce poruszyć temat zbyt silnego euro wobec dolara, które szkodzi eksporterom i może dusić wzrost gospodarczy. Europejski Bank Centralny już ostrzega: przy silnym euro inflacja może spaść poniżej 2%, co ograniczy pole manewru dla polityki monetarnej.

W tle tych wszystkich planów pojawia się jedno kluczowe pytanie: czy euro w końcu przestanie być wiecznie „drugą walutą świata”, a zacznie realnie konkurować z dolarem? Komisja uważa, że to ostatni moment, by działać w tym temacie. Inaczej Europa na zawsze zostanie klientem cudzych systemów finansowych, cudzych stablecoinów i cudzych reguł gry.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!