Długi tej branży przekroczyły 1 mld zł. To tylko wierzchołek góry lodowej
Chociaż sytuacja gospodarcza w ostatnich latach jest niestabilna, to wiele wskaźników i prognoz wygląda całkiem dobrze. Przeciętne wynagrodzenia stale rosną, a prognozy PKB są optymistyczne. Jednak ostatnie dane pokazują, że w wielu branżach pojawiają się również długi. W wyjątkowo trudniej sytuacji jest gastronomia, ale problem dotyka również wielu zwykłych Polaków.
Gastronomia tonie w długach
Od kilku tygodni trwa sezon komunijny. Powoli rozkręca się również kolejny sezon weselny. Pozornie to czas, w którym branża gastronomiczna liczy zyski. Tymczasem rzeczywistość jest dużo bardziej brutalna. Dla wielu podmiotów to szansa na to, by zmniejszyć długi.
Z danych BIG InfoMonitor i bazy BIK wynika, że na koniec marca 2026 roku podmioty z sektora gastronomicznego maja łącznie 1,02 mld złotych długów. W skali roku zadłużenie zmniejszyło się, ale zaledwie o 5 mln złotych (około 0,5%). Prawie 73 proc. niespłaconego długu branży, czyli około 743 mln zł, odpowiadają restauracje i stałe placówki gastronomiczne. Aż 84 proc. firm usługowych z tego sektora deklaruje problemy z terminowym otrzymywaniem płatności od kontrahentów.
Jak ocenił Paweł Szarkowski, Prezes BIG InfoMonitor: „To efekt przede wszystkim wysokich kosztów operacyjnych, które w gastronomii stanowią kluczowe obciążenie – obejmują m.in. ceny produktów, wynagrodzenia pracowników, energię, logistykę, dostawy oraz utrzymanie lokali. Każdy z tych elementów silnie wpływa na rentowność, a ich łączne oddziaływanie sprawia, że nawet przy rosnących przychodach wiele firm nadal ma trudności z regulowaniem zobowiązań”.
Największą poprawę widać w segmencie usług cateringnowych. W ciągu ostatniego roku firmy cateringowe zanotowały największy spadek zaległego zadłużenie. Długi w tym segmencie spadły o prawie 11 mln zł (-10,6%).
Zadłużenie to problem nie tylko dla przesiębiorców
Gastronomia to nie jedyna branża, która zmaga się z zadłużeniem. Nawet topowe sektory, jak branża meblarska, zmagają się z dużymi problemami finansowymi. Jednak dane pokazują, że długi to również problem dla wielu zwykłych Polaków.
Z danych BIG InfoMonitor i BIK wynika, że na koniec 2025 roku zaległości Polaków przekraczały 80 mld złotych. W rejestrze dłużników znajduje się około 2,4 mln osób. Średnie zaległości na jedną osobę wynoszą 19,7 tys. zł. Rekordziści mają nawet blisko 100 mln zł długu.
Mało optymistycznie wyglądają również dane dotyczące oszczędności i zabezpieczenia finansowego. Z danych Krajowego Rejestru Długów wynika, że 21% Polaków nie posiada żadnych oszczędności. Z kolei 17% deklaruje posiadanie zasobów, które pozwolą przetrwać maksymalnie miesiąc w przypadku utraty dochodu. Co więcej, aż 28% badanych wskazuje, że znacząco ogranicza wydatki, by terminowo płacić rachunki oraz inne zobowiązania finansowe. Zaledwie 30% deklaruje, że płaci terminowo rachunki i dodatkowo oszczędza.
Więcej aktualnych wiadomości gospodarczych:
Kolejny motoryzacyjny gigant w tarapatach. Honda z pierwszą stratą od 1957 roku. Powodem elektryki
GUS: prawie 7% pracujących to cudzoziemcy. Polska może zrobić coś, co nie udało się na Zachodzie
