Dane z USA niepokoją: tak źle nie było od 2009 roku. Kryzys i lawina zwolnień?
Styczeń przyniósł gwałtowny wzrost planowanych zwolnień w Stanach Zjednoczonych, osiągając poziom 108 435 pracowników, co oznacza wzrost aż o 205% rok do roku, według raportu globalnej firmy doradczej Challenger, Gray & Christmas. To najwyższy wynik dla tego miesiąca od 2009 roku… W czasie, gdy amerykańska gospodarka wychodziła z kryzysu finansowego.
Eksperci wskazują, że wzrost zwolnień był wynikiem zarówno utraty kontraktów biznesowych, jak i ogólnej niepewności makroekonomicznej. „Większość planów została ustalona pod koniec 2025 roku, co sygnalizuje, że firmy nie są optymistycznie nastawione do perspektyw na 2026 rok” – tak dane skomentował Andy Challenger, ekspert ds. rynku pracy.
Transport w kryzysie
Głównym motorem wzrostu zwolnień była branża transportowa, która odnotowała 31 243 planowane redukcje etatów. W tym znaczące cięcia w United Parcel Service (UPS). UPS ogłosił w styczniu likwidację do 30 000 miejsc pracy oraz zamknięcie 24 obiektów magazynowych w 2026 roku, w związku z ograniczeniem dostaw dla Amazon.
Równie istotne były cięcia w sektorze technologicznym. Aż 22 291 planowanych zwolnień, z czego 16 000 dotyczyło korporacyjnych pracowników Amazon. Choć liczba ta jest znacząca, ekonomistom trudno ocenić, czy odbije się na cotygodniowych danych o bezrobociu.
Wcześniejsze, duże zwolnienia w tych firmach nie spowodowały istotnego wzrostu wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. W sektorze opieki zdrowotnej również odnotowano znaczące redukcje etatów, głównie z powodu niższych refundacji federalnych programów Medicaid i Medicare.
Sztuczna inteligencja i niepewność gospodarcza
Według raportu Challenger, AI odpowiadała za około 7% planowanych zwolnień. „Trudno określić dokładny wpływ sztucznej inteligencji na zwolnienia, ale wiele firm mówi o implementacji AI w operacjach, a rynek wydaje się premiować firmy, które podkreślają jej znaczenie” – podkreśla Challenger.
Niepewność związana z cłami importowymi oraz transformacją technologiczną przyczynia się do powściągliwości firm w zatrudnianiu nowych pracowników. Liczba planowanych nowych miejsc pracy w styczniu wyniosła zaledwie 5 306 – najniższy poziom od 2009 roku. Większość ofert dotyczyła sektora ubezpieczeniowego.
Tygodniowe wnioski o zasiłek a kondycja rynku pracy
Choć zwolnienia planowane osiągnęły rekordowy poziom, dane z rynku pracy pozostają stabilne. Liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wzrosła o 22 000 do 231 000 w tygodniu zakończonym 31 stycznia – najwyższy wzrost od początku grudnia. Zwykle wzrost wynikał z zakłóceń sezonowych i warunków pogodowych, w tym intensywnych opadów śniegu w wielu częściach kraju.
W ujęciu czterotygodniowej średniej kroczącej, lepiej obrazującej trendy rynkowe, liczba wniosków wzrosła jedynie o 6 000 do 212 250, co potwierdza, że rynek pracy wciąż utrzymuje się w tzw. trybie „low hire, low fire”.
Samuel Tombs, główny ekonomista w Pantheon Macroeconomics, podkreśla: „Od czwartego kwartału praktycznie nic się nie zmieniło w rynku pracy. Stabilność tego segmentu może wspierać utrzymanie stóp procentowych na niezmienionym poziomie przez Fed w pierwszej połowie roku”.
Wnioski strategiczne dla inwestorów
Dane o planowanych zwolnieniach w połączeniu z rosnącymi wnioskami o zasiłki pokazują wyraźną selektywność rynku pracy. Firmy przystosowują się do presji kosztowej i niepewności technologicznej, w tym wdrożenia AI, ale nie generuje to jeszcze masowej utraty miejsc pracy w krótkim terminie.
Dla inwestorów oznacza to sygnał ostrożności. Wzrost zwolnień planowanych wskazuje na niepewność w prognozach biznesowych, choć względna stabilność tygodniowych wniosków o zasiłek potwierdza, że struktura rynku pracy pozostaje odporna.
Sektor transportu i technologii, zwłaszcza firmy takie jak UPS i Amazon, stanowią kluczowe wskaźniki kondycji rynku, podczas gdy rozwój AI i cięcia etatów w korporacjach będą determinować dalszą dynamikę zatrudnienia i potencjalny wpływ na konsumpcję w pierwszej połowie 2026 roku.
