Chiny znów eksportują epidemię? Odkryto nielegalne chińskie laboratoria w USA, ultra-zakaźne choroby pod lupą
Amerykańskie federalne i lokalne organa policyjne odkryły nielegalne laboratorium biologiczne, powiązane, jak się okazało, z Chinami. FBI we współpracy z policją miejską z Las Vegas dokonały nalotu na nieruchomość należącą do chińskiego obywatela Jia Bei Zhu. W garażu odkryto ponad tysiąc próbek biologicznych i materiałów mogących rozprzestrzenić potencjalnie katastrofalne choroby – wszystkie je wysłano do analizy w celu identyfikacji patogenów.
Zhu, znany również pod aliasami Jesse Zhu, David He czy Qiang He, pozostaje w areszcie federalnym od 2023 r. Postawione mu zarzuty obejmują dystrybucję setek tysięcy sfałszowanych testów diagnostycznych na COVID-19, HIV i inne choroby, oszustwa wobec Food and Drugs Administration (FDA) oraz kradzież własności intelektualnej. Podejrzewa się także jego związki z chińskimi bankami państwowymi oraz podmiotami powiązanymi z chińskimi siłami zbrojnymi.
Nie jest to pierwszy odkryty przypadek odkrycia praktyk rodzących zagrożenie biologiczne w USA – a których sprawcami okazują się Chińczycy. W grudniu 2022 r. w Reedley w Kalifornii służby natrafiły na magazyn Prestige Biotech Inc., gdzie znaleziono tysiące fiolek z próbkami, zawierających choroby i wirusy takie jak HIV, gruźlicy, malarii, E. coli, COVID-19 oraz etykietę „Ebola”. Obiekt zawierał genetycznie modyfikowane myszy przystosowane do przenoszenia SARS-CoV-2, odpady medyczne i chemikalia.
Z kolei w lecie tego roku na lotnisku w Detroit zatrzymano dwójkę Chińczyków, także powiązanych z organami chińskiego państwa, którzy usiłowali przemycić przez granicę Stanów Zjednoczonych starannie zapakowane w worki strunowe próbki patogenów, niedostępnych w obrocie rynkowym, a stwarzających katastrofalne zagrożenie dla amerykańskiego rolnictwa i spełniających i oficjalnie klasyfikowanej jako broń biologiczna. Zatrzymani, mimo tytułów naukowych, tłumaczyli się „niewiedzą”.
Choroby i patogeny na eksport
Wszystko to rodzi w USA coraz głębsze podejrzenia. Chińczycy – w stosunku do których znajdowane są dowody powiązań z władzami ChRL – uparcie próbują przeszmuglować zakaźne choroby do Ameryki. W samych USA otwierają zaś nielegalne laboratoria biologiczne. Pośród amerykańskich decydentów nasuwa to pytania, czy Chiny usiłują dokonać wrogiej dywersji biologicznej? Czy też studiować zakaźne patogeny – ale tak, by niebezpieczeństwo z tym związane przerzucić na swojego handlowego „partnera”?
Tym bardziej, że ChRL może być przekonana o swej bezkarności w tej kwestii. Zaledwie kilka lat minęło od katastrofalnej pandemii wirusa Covid-19 – katastrofalnej zwłaszcza jeśli chodzi o reakcje rządów na całym świecie – a temat jakby zanika z publicznej świadomości. W szczególności, mimo niewypowiedzianych szkód, (jakoby) milionów zmarłych oraz miliardów dolarów strat, zastanawiająca cisza panuje w temacie sprawstwa tej pandemii – za które odpowiedzialność w ten czy inny sposób ponoszą Chiny.
Niezależnie bowiem od tego, czy rozprzestrzenienie się wirusa było wynikiem jedynie nieszczęśliwego wypadku, niedopatrzenia, czy też instytucjonalnej niewydolności lub innego, bardziej złowrogiego powodu, nad Covid pracowano w badającym choroby zakaźne laboratorium w Wuhan. Działającym przecież oficjalnie i za zgodą (a co za tym idzie – na odpowiedzialność) władz Chin. Jednak w trudny do zrozumienia sposób temat ten zdaje się być zupełnie przytłumiony (nie licząc drobnych wyjątków).
A przecież gdyby chodziło o dowolny inny kraj, który hipotetycznie wywołałby światową pandemię, można spokojnie założyć, że procesy sądowe i kampanie medialne ciągnęłyby się w nieskończoność, podobnie jak żądania wyciągnięcia konsekwencji wobec bezpośrednio winnych. Dlaczego akurat komunistyczne Chiny traktuje się tutaj w białych rękawiczkach (pomijając oczywiście ich pozycję handlową – ale czy samo to powinno zapewniać epidemiologiczną bezkarność?), pozostaje niezrozumiałe.
