Chiny: miliardowe straty i bankructwa spółek OZE. Popyt „na zielone” się załamał?
Jeśli ktoś liczył na odbicie w fotowoltaice, dane chińskich spółek za 2025 rok brutalnie studzą emocje. JinkoSolar, LONGi Green Energy, Trina Solar, Tongwei czy TCL Zhonghuan. Wszyscy meldują potężne straty. W wielu przypadkach mówimy o ponad 50–70 mld juanów netto na minusie, co w przeliczniu daje nawet 35 miliardów złotych pod kreską. Co się dzieje i gdzie eksperci dostrzegają światełko w tunelu?
Surowce dobijają marże. Srebro stało się problemem numer jeden
Problem nie dotyczy jednej spółki. Problem ma cały chiński sektor, który od ponad trzech lat tkwi w pułapce nadpodaży, agresywnej wojny cenowej i kurczących się marż. Produkcja rośnie szybciej niż popyt. Firmy sprzedają moduły często blisko kosztów. Byleby tylko utrzymać udział w rynku.
Do tego dochodzi eksplozja kosztów surowców. Ceny srebra, kluczowego składnika w metalizacji ogniw, poszybowały w górę o ponad 200% rok do roku. W praktyce oznacza to, że nawet przy lekkim odbiciu cen paneli, rentowność dalej jest w lesie. Analitycy nie mają wątpliwości: ograniczanie zużycia srebra lub całkowite od niego odejście przestaje być opcją optymalizacyjną, a staje się warunkiem przetrwania. Dlatego firmy przyspieszają wdrażanie technologii low-silver, no-silver, TOPCon, BC czy HJT.
Branża tonie w miliardach, ale Musk zapala nowe światło
Coraz więcej spółek otwarcie mówi: sama fotowoltaika nie wystarczy. Magazyny energii, systemy, rozwiązania infrastrukturalne. To tam ma powstać druga linia wzrostu. Część firm już dziś raportuje szybki wzrost sprzedaży poza klasycznymi panelami. I tu pojawia się nowy, zaskakujący katalizator.
W tle coraz głośniej wybrzmiewa temat fotowoltaiki kosmicznej. Elon Musk otwarcie mówi o budowie gigantycznych sieci satelitów zasilanych energią słoneczną. Nie tylko dla łączności, ale też dla AI i centrów obliczeniowych.
Spadające koszty wynoszenia ładunków na orbitę sprawiają, że to, co jeszcze kilka lat temu brzmiało jak science fiction, zaczyna wyglądać na realny rynek. Technologie? Nic nie jest jeszcze przesądzone: arsenek galu, krzem, perowskity. Wszystkie opcje są na stole.
Eksperci twierdzą, że branża fotowoltaiczna desperacko potrzebuje nowego impulsu. Ziemia chwilowo nie daje zarobić. Być może odpowiedź faktycznie jest wysoko nad naszymi głowami.
