Ceny w USA będą rosły. Badanie Fed stawia pytanie nad hossą?

Ceny w USA będą rosły. Badanie Fed stawia pytanie nad hossą?

Najnowsze badanie „Beżowej Księgi” Rezerwy Federalnej potwierdza to, co pokazał wyższy od prognoz odczyt inflacji CPI z USA, za wrzesień. Ankietowane firmy potwierdzają, że ceny w USA idą w górę, a obawy przed rozlaniem się ich na coraz szerszą grupę usług i produktów rosną. Badanie pokazało też, że gospodarka nadal rośnie, ale tempo ekspansji pozostaje nierównomierne. Spośród 12 regionalnych oddziałów Fed dwa odnotowały umiarkowany wzrost aktywności, trzy niewielki, cztery minimalny, a w pozostałych trzech sytuacja praktycznie się nie zmieniła. Co poza tym pokazał rapot?

Beżowa Księga odziera ze złidzeń

Poza przemysłem aktywność gospodarcza w USA pozostaje relatywnie słaba, a większość oddziałów Fed nie zauważyła istotnej poprawy wydatków konsumpcyjnych. Sprzedaż samochodów pozostaje pod presją, a w pięciu z sześciu regionów, które przekazały dane, dealerzy informowali o stagnacji lub niewielkim spadku popytu. Konsumpcję podtrzymują przede wszystkim zamożni Amerykanie, na co zwróciła uwagę ponad połowa regionalnych oddziałów Fed.

Gospodarstwa o niższych dochodach coraz ostrożniej podchodzą do zakupów, nawet w regionach, gdzie sprzedaż detaliczna pozostaje stosunkowo silna. Branża turystyczna nadal się rozwija, jednak firmy z regionów Bostonu, Minneapolis i San Francisco zauważyły spadek wydatków turystów z Kanady. Większość przedsiębiorstw pozostaje umiarkowanie optymistyczna w ocenie najbliższych miesięcy. Oczekiwany wzrost ma być niewielki, koncentrować się przede wszystkim w przemyśle. Nieustannie znajduje się pod wpływem dużej niepewności gospodarczej.

Rynek pracy stabilny, ale bez boomu

Amerykański rynek pracy pozostaje stabilny, ale nie wykazuje oznak wyraźnego przyspieszenia zatrudnienia. Z dwunastu okręgów, które monitoruje Fed trzy odnotowały umiarkowany wzrost liczby pracowników, pięć niewielki, a cztery nie zauważyło żadnych, istotnych zmian. Firmy na ogół nie mają problemów ze znalezieniem pracowników. Wyjątkiem pozostają specjaliści techniczni, wykwalifikowani fachowcy i osoby posiadające rzadkie kompetencje.

W prawie połowe regionów przedsiębiorstwa zaczęły ograniczać zatrudnienie poprzez nieobsadzanie zwalnianych stanowisk, odkładać rekrutacje lub planować mniejszą liczbę nowych etatów. Powodem jest wzrost produktywności osiągany dzięki inwestycjom w sztuczną inteligencję. Presja płacowa nie znika. W pięciu regionach wynagrodzenia rosły w umiarkowanym tempie, w czterech nieco wolniej, a w dwóch wzrost był niewielki.

Rosnące koszty życia skłaniają pracowników do domagania się wyższych pensji. Jednocześnie firmy mierzą się ze wzrostem kosztów świadczeń pracowniczych. W regionie Bostonu agencje zatrudnienia zauważają, że coraz więcej pracowników rozważa zmianę pracy, ponieważ podwyżki wynagrodzeń nie nadążają za inflacją.

Inflacja i ceny rosną

Niestety badanie potwierdza, że presja inflacyjna pozostaje szeroko rozpowszechniona: trzy regionalne oddziały Fed zgłosiły silny wzrost cen, osiem umiarkowany, a tylko jeden niewielki. W czterech regionach tempo podwyżek dodatkowo przyspieszyło. Szczególnie niepokojące są koszty produkcji. Trzy spośród ośmiu regionów z umiarkowaną inflacją wskazały na nasilającą się presję cenową po stronie nakładów.

Drożejąca ropa wpływa na działalność przedsiębiorstw we wszystkich 12 regionach Fed. Wysokie ceny oleju napędowego przekładają się na dodatkowe opłaty paliwowe, przez co koszty transportu i logistyki rosną na kolejnych etapach łańcuchów dostaw. Oprócz energii firmy nadal odczuwają skutki wysokich cen surowców, ceł importowych oraz drożejących ubezpieczeń.

Przedsiębiorstwa obsługujące konsumentów mają coraz większy problem z przerzucaniem kosztów na klientów. Wrażliwość gospodarstw domowych na ceny ogranicza możliwość podwyżek i wywiera presję na marże. Firmy próbują chronić rentowność poprzez selektywne podnoszenie cen, promocje skierowane do określonych grup klientów oraz zmiany w ofercie, które pozwalają obniżyć koszty działalności.

Część przedsiębiorstw spodziewa się dalszych podwyżek w nadchodzących miesiącach. Istotnym zagrożeniem jest wygasanie dotychczasowych kontraktów, które zmusi firmy do negocjowania nowych warunków zakupu energii, zabezpieczeń cenowych oraz umów z odbiorcami. Oznacza to, że część wzrostu kosztów surowców i energii może dopiero pojawić się w cenach końcowych. Nawet jeśli bieżąca presja kosztowa zacznie słabnąć, podwyżki przez pewien czas podtrzymywać inflację.

Dane CPI z USA opisaliśmy w artykule Z ostatniej chwili: Inflacja w USA rośnie, Wall Street i BTC nurkują