BYD zapowiada: będziemy numerem jeden na świecie. Toyota ma się czego bać?

BYD zapowiada: będziemy numerem jeden na świecie. Toyota ma się czego bać?

BYD chce zostać największym producentem samochodów na świecie. Nie „kiedyś”, nie „w dalszej przyszłości”, tylko konkretnie. W ciągu najbliższych pięciu lat. Taką deklarację złożył Wang Chuanfu, prezes chińskiego giganta, podczas spotkania z akcjonariuszami w Shenzhen.

BYD numerem jeden na świecie?

Brzmi jak pokaz siły. W praktyce było raczej próbą uspokojenia rynku, który od miesięcy patrzy na BYD coraz bardziej nerwowo. Akcje spółki w Hongkongu spadły o ponad 45% od szczytu, a notowania w Shenzhen są niżej o około jedną trzecią.

To ważny szczegół, bo jeszcze niedawno BYD był symbolem niepowstrzymanej chińskiej ofensywy. Tanie auta elektryczne, własne baterie, ogromna skala i marzenie o rozebraniu starego motoryzacyjnego porządku na części. Tyle że światowy podbój zaczyna się dziś od dość niewygodnego pytania. Jeśli BYD ma dogonić Toyotę, to dlaczego ma problem z utrzymaniem tempa na własnym podwórku?

Źródło: X / Reuters

Eksport rośnie, ale Chiny przestały być łatwą maszyną do wzrostu

Według Reutersa BYD sprzedał w 2025 roku 4,6 mln pojazdów i był szóstym producentem aut na świecie. Do Toyoty wciąż brakuje jednak bardzo dużo. Japoński koncern sprzedał ponad dwa razy więcej samochodów, więc deklaracja Wanga nie jest kosmetycznym celem. To próba przeskoczenia całej motoryzacyjnej hierarchii.

BYD ma oczywiście argumenty. Eksport od stycznia do maja wzrósł o 65%, a wśród najważniejszych rynków znalazły się Brazylia, Wielka Brytania i Australia. Chińczycy korzystają tam z relatywnie niskich barier handlowych i słabnącej pozycji starych marek. Do tego dochodzi druga generacja baterii Blade, którą Wang wskazuje jako kluczowy element dalszego wzrostu.

Ale eksport nie przykrył problemu w Chinach. Łączne dostawy BYD w pierwszych pięciu miesiącach roku spadły o ponad 20%. To pokazuje, że firma znalazła się w dziwnym miejscu: za granicą wygląda jak agresywny pretendent, a u siebie walczy z coraz brutalniejszą konkurencją i presją cenową.

Wykres akcji BYD na przestrzeni ostatniego roku, stan na 10.06.2026 / Źródło: TradingView

Toyota jest celem. Prawdziwym przeciwnikiem jest marża

Największe wyzwanie BYD nie polega więc tylko na tym, czy sprzeda więcej samochodów. Polega na tym, czy zrobi to bez zamienienia się w maszynę do wojny cenowej. Chińscy producenci potrafią zdobywać udział w rynku bardzo szybko, ale inwestorzy zaczęli pytać o coś mniej efektownego: rentowność, ceny, zapasy, marże i odporność poza Chinami.

BYD może faktycznie stać się największym producentem aut na świecie. Tylko że sama skala nie wystarczy, jeśli po drodze trzeba będzie kupować wzrost coraz niższą ceną. Wang mówi o globalnym numerze jeden. Rynek odpowiada spadkiem akcji. I właśnie w tym napięciu jest dziś cała historia BYD. Chiński gigant nadal chce podbić świat, ale inwestorzy przestali wierzyć, że sama wielkość automatycznie oznacza zwycięstwo.

Czytaj więcej w dziale gospodarka na Bithub:

Najgorętsze akcje znów wypadły z łask. Ropa przerwie dobrą passę na Nasdaq?

Pentagon rozszerza czarną listę: znane firmy na cenzurowanym

Trump ostrzega Fed. Rynki boją się podwyżki stóp, a Bitcoin znalazł się pod presją

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!