BlackRock obejmie kierownictwo w Fed? Hassett może wypaść z wyścigu. Trwa wywiad w Fox News!
Kevin Hassett, dyrektor Narodowej Rady Ekonomicznej (NEC), po raz pierwszy publicznie i otwarcie odniósł się do spekulacji dotyczących swojej potencjalnej nominacji na stanowisko przewodniczącego Rezerwy Federalnej. W wywiadzie dla Fox News przyznał, że prezydent Donald Trump może świadomie zrezygnować z jego kandydatury, uznając, że jego obecna rola w Białym Domu jest dla administracji ważniejsza.
Hassett podkreślił, że rozmowy na ten temat trwają od dawna i nie zapadła jeszcze ostateczna decyzja. Jak zaznaczył, wybór nie dotyczy ambicji personalnych, lecz strategicznego rozmieszczenia wpływu władzy wykonawczej. Jednocześnie rosną szanse objęcia kierownictwa w Fed przez Ricka Riedera z BlackRock. Hassett o przyszłości w administracji Trumpa i Fed mówił w Fox News:
„Biały Dom może być dla mnie właściwym miejscem (…) Jestem zaszczycony słowami prezydenta Trumpa, który powiedział, że chciałby zatrzymać mnie w roli doradcy. Prezydent Trump może mieć rację. Biały Dom może być obecnie najlepszym miejscem dla mnie. Nie sądzę, aby prezydent Trump podjął już ostateczną decyzję w sprawie wyboru przewodniczącego Rezerwy Federalnej. Jestem przekonany, że prezydent Trump ostatecznie wynegocjuje porozumienie w sprawie Greenlandii.„
Kadencja Jerome’a Powella kończy się 15 maja, a proces wyboru następcy prowadzi sekretarz skarbu Scott Bessent, który wykluczył własny udział w rywalizacji.
Biały Dom kontra Fed, czyli wybór miejsca władzy
„Od samego początku rozmawialiśmy o tym, czy lepiej, żebym był tutaj, w West Wing, czy po drugiej stronie, w Fed” – powiedział Hassett. To zdanie dobrze oddaje sedno problemu: Fed to instytucja formalnie niezależna, podczas gdy NEC działa bezpośrednio przy prezydencie i ma realny wpływ na bieżącą politykę gospodarczą.
Trump dał jasno do zrozumienia, że wolałby zatrzymać Hassetta przy sobie. Podczas jednego z wydarzeń w Białym Domu miał powiedzieć wprost, że „chce go dokładnie tam, gdzie jest”. Dla rynków to sygnał, że Trump bardziej ceni lojalność i sprawczość w centrum decyzyjnym, niż próbę przejęcia kontroli nad Fed poprzez nominację bliskiego współpracownika.
Wyścig o fotel szefa Fed nabiera tempa
Jeszcze niedawno Hassett był uznawany za jednego z głównych faworytów do zastąpienia Jerome’a Powella, którego kadencja kończy się 15 maja. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Wyścig stał się czterostronny, a coraz częściej mówi się o rosnących szansach Ricka Riedera z BlackRocka, postrzeganego jako kandydat łatwiejszy do zaakceptowania przez Senat.
To nie przypadek. Po kontrowersjach wokół dochodzenia w sprawie przebudowy siedziby Fed i oskarżeniach o polityczną presję na bank centralny, Kongres zapowiada ostrzejszą kontrolę każdej nominacji Trumpa.
Hassett wysyła sygnał rynkom
Wypowiedzi Hassetta są wyraźnie wyważone. Nie kwestionuje decyzji prezydenta, nie manifestuje ambicji i nie eskaluje napięć wokół Fed. Przeciwnie sygnalizuje stabilność i ciągłość. Dla rynków finansowych to ważny komunikat: Wybór Hassetta nie jest przesądzony, Biały Dom nie zamierza iść na otwartą wojnę z Fed, a raczej rozdzielać wpływy w sposób bardziej taktyczny. Hassett pozostaje jednym z kluczowych architektów polityki gospodarczej USA … Nawet jeśli nigdy nie obejmie fotela szefa banku centralnego.
