Bańka na rynku złota w Chinach? Capital Economics ostrzega przed spekulacyjnym trendem

Bańka na rynku złota w Chinach? Capital Economics ostrzega przed spekulacyjnym trendem

Mamy luty 2026 i właśnie teraz złoto na świecie spokojnie trzyma się blisko 5000 dolarów za uncję, ale w Chinach dzieje się coś zupełnie innego.

Capital Economics ostrzega: to już nie defensywna ucieczka do bezpiecznej przystani. To klasyczna spekulacyjna gorączka. Przerażająca 40-krotna dźwignia, 13-procentowe premie lokalne, rekordowe 35 miliardów dolarów napływów do ETF-ów – wszystko to wskazuje na bańkę, która w każdej chwili może pęknąć z hukiem.

Złoto czeka katastrofa

W Shenzhen, sercu chińskiego handlu fizycznym złotem, platformy pozwalają inwestorom kontrolować uncję złota za zaledwie 1/40 ceny spot. To 40-krotna dźwignia – zyski rosną błyskawicznie, ale spadki są miażdżące. Gdy cena skacze, platformy muszą hedgować na potęgę, a magazyny pustoszeją.
Premie lokalne doszły do absurdu. Dlaczego? Bo nawet po doliczeniu 13-procentowego VAT-u chińskie złoto jest wyraźnie droższe niż na świecie. Fundusz UBS SDIC Silver Futures LOF notuje 36-procentową premię do kontraktów na Shanghai Futures Exchange. Menedżer funduszu mówi wprost: „to nie do utrzymania”.

ETF-y złota w Chinach biją rekordy – 243% wzrostu w rok

W 2025 roku chińskie ETF-y na złoto przyciągnęły rekordowe 35 miliardów dolarów (242 mld juanów). Aktywa pod zarządzaniem wzrosły o 243 procent, a liczba uncji w funduszach podwoiła się. To nie jest normalny popyt inwestycyjny – to fala spekulacyjna, która oderwała ceny od fundamentów. Tymczasem fizyczny popyt na biżuterię spada. Ludzie wolą kupować sztabki, monety i ETF-y – wszystko z myślą o szybkim zysku.

Magazyny srebra na 10-letnim minimum – fizyczny rynek pęka

Najbardziej niepokojący sygnał płynie z rynku srebra. Zapasy w magazynach Shanghai Futures Exchange spadły do 531 tysięcy kilogramów – najniższy poziom od 2015 roku. Chińscy handlarze wywieźli w październiku ponad 660 ton srebra do Londynu, żeby złagodzić niedobór. Efekt? Backwardation – natychmiastowa dostawa kosztuje więcej niż przyszła. To znak, że fizyczny rynek jest na skraju. Co więcej Shanghai Futures Exchange podniósł wymagania depozytowe do 11 procent i limity cenowe do 9 procent – dwukrotnie w ciągu tygodnia. Potem zawiesił 16 klientów na miesiąc za naruszenia regulaminów. Najmocniejszy ruch jest taki, że wstrzymano handel funduszami srebra i ropy. To sygnał, że władze boją się o stabilność całego systemu. To już nie defensywa. To bańka. A bańki – jak uczy historia – rzadko kończą się dobrze.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!