800 plus do likwidacji Tego chce znany polityk. I nie chodzi o Mentzena

800 plus do likwidacji Tego chce znany polityk. I nie chodzi o Mentzena

Prof. Leszek Balcerowicz chce likwidacji świadczenia 800 plus oraz 13. i 14. emerytury. Skrytykował też rząd za to, jaką politykę prowadzi.

800 plus ma zniknąć

Prof. Leszek Balcerowicz, były prezes Narodowego Banku Polskiego, wicepremier oraz minister finansów, w rozmowie z Radiem Zet powiedział, że polski rząd jest nazbyt hojny. I to już nie w skali regionu, ale całego kontynentu.

„Co do wydatków socjalnych jesteśmy także w czołówce, bo przed nami są tylko Włochy, Austria, Belgia, wszystkie kraje postkomunistyczne są za nami. Czyli zanim zdążyliśmy prześcignąć na przykład Czechy, to już wyrośliśmy na lidera, co do skali wydatków socjalnych, których część nie ma ani społecznego sensu, to już nie pomaga biednym, na przykład 800 plus, nie ma też ekonomicznego sensu. To znaczy nie wspiera rozwoju gospodarki, ale raczej go hamuje” – powiedział.

Jego zdaniem program 800 plus powinien zostać jak najszybciej zlikwidowany, a to „dlatego że mamy zasiłki rodzinne”. Zdaniem byłego lidera Unii Wolności program „był czysto populistycznym ruchem PiS-u”, który na dodatek jest „podtrzymany przez drugą partię”, obecnie rządzącą KO. Dodał, że jest też za likwidacją 13.i 14. emerytury.

Jakby tego było mało, oberwało się ministrowi finansów Andrzejowi Domańskiemu, którego Balcerowicz najchętniej wysłałby do pośredniaka po nową pracę.

„Za jego kadencji nastąpił lawinowy wzrost kosztów obsługi długu. Jak nic nie może to powinien podać się do dymisji. Każdy odpowiedzialny człowiek, mający poczucie odpowiedzialności za wykonywane zadanie, któremu nie jest w stanie sprostać, podaje się do dymisji” – powiedział.

Powielił też opinię liberałów gospodarczych i dodał, że jest przeciwnikiem udziału państwa w gospodarce, szczególnie, gdy chodzi o obsadzanie kluczowych stanowisk w niej politykami.

„Polityk, który występuje w roli właściciela i nadzoruje menadżera państwowego przedsiębiorstwa, na ogół nie ma tak silnych bodźców, żeby patrzeć, jakie są wyniki przedsiębiorstwa, bo on nie ponosi żadnego ryzyka i jest wystawiony na pokusę 'a może obsadzę swoimi?'” – kontynuował.

Powraca debata o… podniesieniu świadczenia do 1000 zł

Warto dodać, że jednocześnie „Fakt” zapytał minister rodziny Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk, czy tak jest za podniesieniem 800 plus do 1000 plus. Wszystko z powodu inflacji i tego, że świadczenie przed ostatnie lata mocno straciło na wartości. Minister odparła, że „dyskusja o waloryzacji wszelkich świadczeń trwa”. Sam tygodnik dodał jednak, że szansa na podwyżkę jest już nikła z powodu złej sytuacji budżetowej.

Program 800 plus (pierwotnie 500 plus) zawiódł zresztą na całej linii. Miał przecież podnieść w Polsce dzietność. Nie udało się, o czym świadczą nowe dane, które „Faktowi” przedstawił ekspert Instytutu Emerytalnego. Chodzi o to, że z programu „wypada” coraz więcej młodzieży, a „wpadają” do niego coraz mniej liczne nowe pokolenia.

„Z 800 plus „wychodzą” roczniki bardziej liczne (ponad 400 tysięcy osób), a pojawiają się roczniki mniej liczne (ok. 250 tysięcy nowych dzieci) – tłumaczył dr Marcin Wojewódka.

Przeczytaj też inne gorące newsy: