Z ostatniej chwili: Fatalne dane UoM z USA. Wall Street złapie zadyszkę?
Nastroje amerykańskich konsumentów spadły trzeci miesiąc z rzędu, schodząc praktycznie do najniższych poziomów w historii badania Uniwersytetu Michigan poza pandemicznym i inflacyjnym szokiem z 2022 roku. Konflikt na Bliskim Wschodzie oraz wzrost cen energii zaczynają coraz silniej przenikać do realnej gospodarki i oczekiwań inflacyjnych gospodarstw domowych.
Szczególnie niepokojący jest fakt, że konsumenci przestają postrzegać inflację jako przejściowy problem ograniczony do paliw, a perspektywa biznesów i budżetów prywatnych za oceanem mocno spadła. Mimo wręcz alarmujących danych indeks Nasdaq notuje dziś niewielkie wzrosty, a nastroje na giełdzie w USA są mocne – choć nie jest powiedziane, że dalekie od odwrócenia trendu.
Finalny raport UoM z USA za maj
- Finalny indeks nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan: 44,8 pkt (prognoza: 48,2; poprzednio: 48,2)
- Finalny subindeks oczekiwań konsumentów Uniwersytetu Michigan: 44,1 pkt (prognoza: 48,5; poprzednio: 48,5)
- Finalny subindeks bieżących warunków Uniwersytetu Michigan: 45,8 pkt (prognoza: 48,0; poprzednio: 47,8)
- Finalne oczekiwania inflacyjne Uniwersytetu Michigan na 5 lat: 3,9% (prognoza: 3,4%; poprzednio: 3,4%)
- Finalne oczekiwania inflacyjne Uniwersytetu Michigan na 1 rok: 4,8% (prognoza: 4,6%; poprzednio: 4,5%)

Sentyment konsumentów blisko historycznego dołka
Finalny indeks nastrojów Uniwersytetu Michigan spadł w maju do 44,8 pkt wobec 48,2 pkt miesiąc wcześniej. To trzeci kolejny miesiąc pogorszenia sentymentu i poziom jedynie nieznacznie wyższy od historycznego minimum zanotowanego w czerwcu 2022 roku podczas poprzedniego szoku inflacyjnego.
Dyrektor badania Joanne Hsu wskazuje, że kluczowym źródłem pogorszenia nastrojów pozostają zakłócenia dostaw ropy przez Cieśninę Ormuz, które wywołały silny wzrost cen benzyny w USA. Rosnące koszty życia ponownie stały się dominującym problemem amerykańskich gospodarstw domowych.
Aż 57% respondentów spontanicznie wskazało wysokie ceny jako czynnik pogarszający ich sytuację finansową. Miesiąc wcześniej odsetek ten wynosił 50%. Skala wzrostu pokazuje, że presja inflacyjna zaczyna być odczuwana coraz bardziej powszechnie i wykracza poza pojedyncze kategorie wydatków.
Najsilniej cierpią gospodarstwa o niższych dochodach
Największe pogorszenie nastrojów odnotowano wśród konsumentów o niższych dochodach oraz osób bez wyższego wykształcenia. To grupy najbardziej wrażliwe na wzrost kosztów paliw, żywności i podstawowych dóbr konsumpcyjnych, ponieważ wydatki na dobra pierwszej potrzeby stanowią większą część ich budżetów.
Badanie pokazuje również wyraźne różnice polityczne. Zarówno wyborcy niezależni, jak i Republikanie odnotowali dalszy spadek sentymentu do najniższych poziomów podczas obecnej administracji prezydenckiej. Nastroje Demokratów pozostały natomiast względnie stabilne.
Ta polaryzacja sugeruje, że oczekiwania inflacyjne i ocena sytuacji gospodarczej stają się coraz mocniej powiązane z preferencjami politycznymi, co dodatkowo komplikuje ocenę realnej kondycji konsumenta w USA.
Oczekiwania inflacyjne ponownie rosną
Najbardziej niepokojącym elementem badania pozostaje dalszy wzrost oczekiwań inflacyjnych. Roczne oczekiwania inflacyjne wg. UoM wzrosły do 4,8% z 4,7% miesiąc wcześniej. Jeszcze w lutym 2026 roku, przed eskalacją konfliktu z Iranem, wskaźnik wynosił 3,4%. Jeszcze mocniej pogorszyły się długoterminowe oczekiwania inflacyjne, które wzrosły do 3,9% z 3,5% w kwietniu. Dla porównania przez większość 2024 roku wskaźnik utrzymywał się w przedziale 2,8 do 3,2%.
To szczególnie istotne dla Rezerwy Federalnej, ponieważ właśnie długoterminowe oczekiwania inflacyjne są jednym z kluczowych elementów wpływających na trwałość inflacji w gospodarce. Fed obawia się scenariusza, w którym gospodarstwa domowe i firmy zaczną zakładać permanentnie wyższą inflację, co może prowadzić do utrwalenia presji płacowej i cenowej.
Rynek zaczyna kwestionować skuteczność Fed
Obecne dane coraz wyraźniej sugerują, że konsumenci tracą przekonanie o zdolności Fed do szybkiego sprowadzenia inflacji z powrotem w okolice celu 2%. Szczególnie silny wzrost długoterminowych oczekiwań odnotowano wśród wyborców niezależnych i Republikanów.
W przypadku Republikanów oczekiwania długoterminowej inflacji są obecnie ponad dwukrotnie wyższe niż w lutym 2025 roku. Tak gwałtowna zmiana pokazuje skalę utraty zaufania do stabilności cenowej gospodarki.
Problem dla Fed polega na tym, że wzrost oczekiwań inflacyjnych następuje jednocześnie z oznakami osłabienia aktywności gospodarczej i pogarszającym się sentymentem konsumentów. Oznacza to ryzyko klasycznego scenariusza stagflacyjnego – słabego wzrostu połączonego z uporczywie wysoką inflacją.
Rosnące ceny energii zaczynają uderzać w konsumpcję
Amerykańska gospodarka pozostawała dotychczas relatywnie odporna dzięki silnemu konsumentowi i stabilnemu rynkowi pracy. Jednak obecne dane sugerują, że odporność gospodarstw domowych zaczyna się wyczerpywać pod wpływem rosnących kosztów życia. Wzrost cen paliw działa jak dodatkowy podatek nakładany na konsumentów.
Jak? Ogranicza środki dostępne na pozostałe wydatki. Najsilniej odczuwają to gospodarstwa o niższych dochodach, które mają najmniejszą możliwość absorpcji wyższych kosztów energii i żywności. Jeżeli ceny ropy pozostaną wysokie z powodu konfliktu na Bliskim Wschodzie i utrzymujących się problemów w Cieśninie Ormuz, presja na wydatki konsumenckie może rosnąć w drugiej połowie roku.
Fed może zostać zmuszony do utrzymania restrykcyjnej polityki
Rosnące oczekiwania inflacyjne praktycznie eliminują możliwość szybkiego łagodzenia polityki monetarnej przez Fed, mimo coraz słabszych nastrojów gospodarstw domowych. Bank centralny znajduje się w sytuacji, w której wysokie ceny energii podbijają inflację niezależnie od poziomu krajowego popytu.
Dla rynku oznacza to rosnące ryzyko utrzymania wysokich stóp procentowych przez dłuższy czas. Taki scenariusz dodatkowo zwiększa prawdopodobieństwo przedłużającego się okresu niskiego wzrostu gospodarczego, słabej konsumpcji i podwyższonej zmienności na rynkach finansowych.
Majowe dane Uniwersytetu Michigan pokazują, że problem inflacji ponownie staje się przede wszystkim problemem psychologicznym. A właśnie utrata wiary konsumentów w stabilność cen historycznie była jednym z najtrudniejszych momentów dla amerykańskiej polityki monetarnej.
Nie wszystkie dane z USA wypadają tak słabo. Mocne dane PMI komentowaliśmy w artykule Amerykański przemysł kwitnie: takich danych PMI nie było od 4 lat. Inflacja przyspiesza?