Z ostatniej chwili: Euforia na Wall Street i GPW. Ceny ropy tąpnęły

Z ostatniej chwili: Euforia na Wall Street i GPW. Ceny ropy tąpnęły

Indeksy giełdowe potężnie rosną na poniedziałkowej sesji, rozpędzone mocnym spadkiem cen ropy. Brent cofnęła się poniżej 100 USD do ok. 95 USD za baryłkę. Spadek cen „czarnego złota” sprawia, że obawy o inflację słabną. Co za tym idzie podwyżka stóp w USA w październiku wydaje się mniej prawdopodobna. Rentowności amerykańskich obligacji mocno spadły. A to nie koniec pozytywnych informacji: USA i Chiny zdecydowały się na kolejne pół roku zawiesić „cła wzajemne”.

Wszystko to wspiera indeksy i ryzykowne aktywa jako takie, również Bitcoina. Amerykański benchmark technologicznych spółek Nasdaq 100 rośnie prawie 2%, a „szeroki” S&P 500 prawie 1% i notowany jest zaledwie 80 punktów poniżęj historycznego maksimum w pobliżu 7800 punktów. Euforia „udzieliła się” również GPW, gdzie WIG20 wzrósł o ponad 2% i przekroczył granicę 4200 punktów, startując z okolice 4137 punktów. Słabnący dolar wspiera napływy na rynki wschodzące, do których wciąż kwalifkuje się Polska.

Trump znowu napędza rynek?

Donald Trump jest otwarty na rozmowy z Iranem i na razie nie zdecydował się na ataki na jemeńskich Huti. Co więcej, kraje Zatoki Perskiej sygnalizują gotowość do negocjacji z Teheranem i budowy nowej architektury bezpieczeństwa regionu, z uwzględnieniem interesów Iranu. Na łamach krótkiego wystąpienia w Fox News, Trump powiedział, że byłby gotów spotkać się z prezydentem Iranu Masudem Pezeszkianem podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Przekazał też, że znajduje się obecnie w „trybie podejmowania decyzji” i że w najbliższym czasie mogą wydarzyć się „bardzo duże rzeczy”.

Jak widać taki komunikat wystarczył by Wall Street rzuciło się na zakupy akcji. W ostatnim czasie JPMorgan zwrócił uwagę, że eksport ropy z regionu okazał się relatywnie odporny, mimo wyłączenia przez Arabię Saudyjską kluczowego rurociągu East-West po wcześniejszych atakach. Transport ropy z Bliskiego Wschodu wynosił w ostatnich 10 dniach średnio około 17 mln baryłek dziennie, czyli około 6 mln baryłek dziennie mniej niż średnia z 2025 roku, tak więc do ok. 80% poziomów sprzed wojny.

Donald Trump przedstawił trzy możliwe scenariusze dalszych działań: dalszą silną eskalację militarną, zwiększenie presji gospodarczej na Iran albo zawarcie porozumienia. To akurat nikogo nie dziwi, ale irański Korpus Strażników Rewolucji ostrzegł, że w przypadku kolejnych ataków rozszerzy „geografię konfliktu”. To prawdopodobnie ostatnie czego chcieliby Republikanie przed wyborami zaplanowanymi na początek listopada.

Zostaw komentarz