Wzrost o 92%, SpaceX zaskakuje. Pierwszy od IPO raport finansowy przerósł oczekiwania

Wzrost o 92%, SpaceX zaskakuje. Pierwszy od IPO raport finansowy przerósł oczekiwania

SpaceX opublikował pierwszy kwartalny raport finansowy od czasu swojego głośnego wejścia na giełdę, dostarczając inwestorom zestaw wyników, które z jednej strony mogą imponować, z drugiej zaś – ewidentnie wzbudziły obawy. Przychody flagowej firmy Elona Muska w drugim kwartale bieżącego roku sięgnęły 7,81 miliarda dolarów, co oznacza skok o 92 procent w ujęciu rocznym, w porównaniu do 4,1 miliarda rok wcześniej. Analitycy spodziewali się znacznie skromniejszej kwoty 6,93 miliarda, co czyni ten wynikiem solidnym sukcesem operacyjnym. Pomimo tego, i na przekór odruchowi, akcje spółki zareagowały nie wzrostem, a spadkiem – o 6,65 procenta w obrocie pozasesyjnym.

Kluczowe wskaźniki rentowności (tudzież jej braku) sugerują jednak, że SpaceX ma do rozwiązania niebłahe problemy strukturalne. Mimo że strata netto zmniejszyła się do 541 milionów dolarów (9 centów na akcję) wobec oczekiwanych 26 centów straty, poziom kapitałowych nakładów inwestycyjnych (capex) w wysokości 18,37 miliarda dolarów może przyprawiać o zawrót głowy – względnie o poważne zaniepokojenie pośród inwestorów. jeśli to ich fundusze pokrywają te wydatki. Skorygowany wynik EBITDA wyniósł 3,5 miliarda dolarów. Z kolei wynik w 2025 r. zamknął się stratą rzędu 4,9 mld dolarów netto.

Najważniejszą lokomotywą finansową SpaceX-a pozostaje Starlink: segment łączności satelitarnej wygenerował w ubiegłym roku 11,4 mld dolarów przychodu i 4,4 mld dolarów zysku operacyjnego, zaś w pierwszym kwartale tego roku dodał kolejne 3,3 mld dolarów. W drugim kwartale przychody Starlinka miały przekroczyć 3,26 mld dolarów, z zyskiem operacyjnym na poziomie 1,19 mld dolarów – to na razie jedyny naprawdę dochodowy filar imperium Muska.

Z kolei dział kosmiczny (rakiety) zanotował 962 miliony dolarów przychodu przy stracie operacyjnej 542 miliony, podczas gdy segment AI – efekt fuzji z xAI z lutego bieżącego roku – wygenerował 2,56 miliarda dolarów przy stracie operacyjnej 1,26 miliarda. Nakłady inwestycyjne w sztuczną inteligencję wzrosły do 15,8 miliarda dolarów z 7,7 miliarda w pierwszym kwartale – wizja „kosmicznych centrów danych” i trening Groka w dalszym ciągu pożera fundusze w imponującym tempie – i to mimo faktu, że SpaceX zaczął ostatnio zarabiać na analogicznych wydatkach konkurencji.

Lot kosmiczny pełen turbulencji

Równocześnie z publikacją wyników nadchodzi poważny test dla akcji firmy: 6 sierpnia 2026 roku wygasa pierwsza transza okresu lock-up’u, uwalniając do obrotu około 911,5 mln akcji o wartości szacowanej na 116–123 mld dolarów – będzie to jedna z największych fal podaży w ostatnich latach. To zaledwie 20% zablokowanych na 180 dni akcji, ale wystarczająco dużo, by sprawdzić, czy rynek jest gotów strawić dodatkową podaż w sytuacji, gdy od debiutu SpaceX stracił już ponad 24% wartości, a w szczycie wyceniany był na ponad 2 bln dolarów.

Warunek uwalniania kolejnych 10% akcji (o wartości ok. 62 mld dolarów) – jeśli kurs utrzymuje się przez pięć z dziesięciu sesji na poziomie co najmniej 30% powyżej ceny IPO (175,50 dolara) – na razie nie został spełniony, bo akcje SPCX notowane są obecnie poniżej 135 dolarów. Ogółem zatem SpaceX, skądinąd typowo dla firm Muska, zaskoczył rynek i wykazał lepszą dynamikę wzrostu, niż przypuszczano. Pytaniem pozostaje jednak, ile jeszcze gotówki spali się w piecu orbitalnych ambicji, zanim zacznie generować zwroty dla akcjonariuszy, którzy już stracili 16 procent od debiutu giełdowego w czerwcu.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!