Wojna wchodzi w siódmy miesiąc. Co dalej z ceną ropy Brent po amerykańskich nalotach?
Ropa Brent zniżkuje do 95,04 USD za baryłkę, a WTI schodzi do 90,63 USD, bo rynek nie potrafi dobrze wycenić kolejnej rundy amerykańskich uderzeń na Iran. Trump jak zwykle mówi o ciężkim ataku i zapowiada następny, tankowce omijają Ormuz, a Irak niemal podwoił eksport. Na jakie poziomy musisz teraz uważać?
Cena ropy Brent cofa się po nocnych uderzeniach na Iran
Kontrakty na Brent staniały w czwartek rano o 59 centów, czyli 0,62%, do 95,04 USD za baryłkę.
Spowodowane to jest w mojej opinii wejściem w mocną strefę oporu na poziomach 94,50 – 98 USD.
W połączeniu z geopolitycznym zamieszaniem, to najpewniej w tym rejonie rozegra się dalsza walka byków z niedźwiedziami o kierunek Brentu na najbliższe tygodnie.
Dla przeciętnego konsumenta jest to szczególnie kluczowe, bo oznaczać będzie wyższe lub niższe koszty paliwa zimą, a przełożenie na rynek gazu także ogrzewania.
Paliwo ma z resztą istotny wpływ na całą logistykę transportu żywności, ciuchów i wszelkich innych produktów, więc przy dłuższym konflikcie w cieśninie Ormuz, podwyżek możemy spodziewać się praktycznie na wszystkim.
Amerykański WTI oddały rano 38 centów i zeszły do ok. 90,63 USD.
Na poprzedniej sesji handlowej oba gatunki ropy huśtały się w przedziale od 2 USD na plusie do 1 USD na minusie, a dzienne szczyty wypadły najwyżej od 24 lipca.
Wojna w Iranie trwa już siódmy miesiąc.
Zobacz również: Jen najmocniejszy od trzech tygodni, a podwyżka stóp Fed wisi w powietrzu. Co dalej z dolarem?
Trump zapowiada następne uderzenia, a ropa naftowa reaguje nerwowo
Prezydent Donald Trump przyznał w środę, że amerykańskie siły zniszczyły irańskie radary i wyrzutnie rozstawiane wzdłuż cieśniny Ormuz.
To był bardzo ciężki atak
– powiedział, dodając, że kolejny może przyjść w każdej chwili.
Zapowiedział też, że kampania nie potrwa „zbyt długo”. Do takich wypowiedzi powinniśmy być już jednak przyzwyczajeni…
Muszę w tym miejscu podkreślić, że jak na razie, nikt nie potwierdził żadnej kolejnej wymiany ognia.
Jeśli choćby chwilowe wyciszenie sytuacji się utrzyma, transport przez cieśninę może wrócić do poziomów sprzed tygodnia, głównie dzięki „ciemnym rejsom” i przeładunkom burta w burtę.
Nie oszukujmy się, nie jest to jednak najbardziej prawdopodobny scenariusz.
Przeczytaj także: Diesel bije rekordy, a cena ropy Brent atakuje szczyty. Co dalej z cenami paliwa?
Irak zwiększa eksport ropy. Uratuje ceny paliwa?
Przez cieśninę przepłynęły w środę zaledwie 4 statki towarowe wobec dziesięciodniowej średniej około 13.
Iran dopisał z kolei kolejne jednostki do listy statków, którym grożą kary, konfiskata albo zatrzymanie.
A jednak mimo tego podaż płynie.
Irak wywiózł w sierpniu około 2,34 mln baryłek dziennie wobec 1,35 mln w lipcu, bo irańskie zgody na przejście irackich tankowców przyciągnęły kupujących.
We wrześniu Bagdad liczy z pewnością na jeszcze więcej.
Waszyngton podał we wtorek, że dzień wcześniej przez Ormuz przeszło 17 mln baryłek surowca, najwięcej od początku wojny.
Co ciekawe, to właśnie ta liczba tłumaczy, dlaczego Brent nie atakuje jeszcze 100 USD.
A jeśli interesuje Cię nasze polskie podwórko, koniecznie sprawdź dlaczego akcje CD-Projekt Red nie radzą sobie w ostatnim czasie najlepiej.
Disclaimer: Treść ma charakter informacyjny i nie jest poradą inwestycyjną.