Trump straszy wojną handlową 2.0. Nasdaq spad, rynek znów się boi?

Trump straszy wojną handlową 2.0. Nasdaq spad, rynek znów się boi?

Donald Trump ponownie podnosi temperaturę na rynkach, zapowiadając od 1 stycznia 2027 roku 50% cła na samochody, ciężarówki, części motoryzacyjne i stal. Groźba pojawiła się po załamaniu rozmów handlowych z Kanadą, która szykuje własny odwet, a napięcie dokłada się do wyraźnie słabszego początku tygodnia na Wall Street. Nasdaq 100 momentami spada dziś o ponad 1%, technologia jest pod presją, a inwestorzy dostają jednocześnie ryzyko ceł, Iran, wyniki Nvidia i dane PCE. Nie jest to więc wyłącznie historia Kanady.

Najważniejsze fakty

  • Trump zapowiedział podniesienie ceł na samochody, ciężarówki, części i stal do 50% od początku 2027 roku po fiasku rozmów z Kanadą.
  • Kanada przygotowuje działania odwetowe, a wcześniejsze taryfy mają już obejmować towary warte miliardy dolarów.
  • Wall Street zaczyna tydzień od risk-off. Technologia traci ponad 1%, Nvidia spada przed wynikami, a dodatkowym źródłem nerwów są Iran i środowa inflacja PCE.

Cło na samochód to tylko pozory

Północnoamerykański przemysł motoryzacyjny przez dekady został zbudowany tak, jakby granica USA z Kanadą była bardziej linią na mapie niż faktyczną barierą produkcyjną. Podzespoły mogą kilka razy przekraczać granicę przed finalnym montażem auta, więc 50% taryfa na części nie uderza wyłącznie w kanadyjskiego eksportera. Dostaje też amerykańska fabryka.

I właśnie dlatego slogan „produkuj w USA i nie zapłacisz cła” wygląda znacznie prościej na ekranie telefonu niż w bilansie General Motors, Forda czy Stellantis. Przestawienie dostawców, budowa nowych zakładów i zmiana logistyki wymagają lat oraz miliardów dolarów. Styczeń 2027 jest blisko. Bardzo blisko.

Kto więc zapłaci rachunek? Konsument. Część kosztów wezmą na siebie producenci i dostawcy, ale przy ograniczonej możliwości szybkiej zmiany łańcuchów dostaw wyższe ceny zaczną przechodzić na nowe auta, części zamienne i transport. To potencjalnie kolejny impuls inflacyjny dokładnie wtedy, gdy Fed nadal walczy z uporczywą presją cenową.

Nasdaq spada ponad 1%, ale problem nie kończy się na cłach

Poniedziałkowa przecena technologii pokazuje, że rynek wchodzi w tydzień z niewielkim marginesem na kolejne złe informacje. Nasdaq 100 schodzi momentami ponad 1% w dół, a według Reutersa cały sektor technologiczny tracił około 1,1%. Nvidia spadała około 2,4%, Micron i Marvell ponad 6%, a Sandisk ponad 10%. To mocny zjazd.

Nie można jednak wrzucić całej przeceny na konto Trumpa. Rynek czeka na wyniki Nvidia, środowe PCE, wystąpienie Kevina Warsha w Jackson Hole oraz szczegóły amerykańskich sankcji wobec Iranu. Do tego wraca ryzyko wyższych kosztów handlu. Cła są kolejnym ciężarem wrzuconym na już przeciążoną wagę.

Ale właśnie technologie mogą być szczególnie czułe na takie otoczenie. Wyższe taryfy oznaczają droższy sprzęt, komponenty i logistykę, a ewentualny impuls inflacyjny może utrzymywać rentowności wysoko. Wyceny spółek wzrostowych dostają wtedy z dwóch stron: przez marże i przez wyższą stopę dyskontową.

Trump może wygrać ze stalą, ale przegrać z inflacją

Pierwszymi beneficjentami ochrony celnej mogą być amerykańscy producenci stali, którzy dostają mocniejszą barierę przed zagraniczną konkurencją. To jednak tylko jedna strona równania. Droższa stal oznacza jednocześnie wyższy koszt dla producenta auta, maszyn, infrastruktury czy sprzętu przemysłowego. Zysk jednego sektora staje się kosztem drugiego.

Do tego Kanada odpowiada własnymi taryfami, więc amerykańscy eksporterzy mogą stracić część przewagi po drugiej stronie granicy. Kanadyjski dolar znalazł się dziś pod presją właśnie z powodu pogorszenia relacji handlowych, a rynek zaczyna ponownie wyceniać scenariusz dłuższej wojny gospodarczej pomiędzy dwoma bardzo mocno zintegrowanymi krajami.

I tu leży większe ryzyko dla Wall Street. Same 50% cła mogą jeszcze zostać złagodzone w negocjacjach, ale firmy podejmują decyzje inwestycyjne już teraz. Jeśli nie wiedzą, jakie taryfy będą obowiązywać za pół roku, mogą odłożyć fabrykę, kontrakt albo zatrudnienie. Wojna handlowa zaczyna kosztować gospodarkę jeszcze zanim pierwszy samochód przejedzie granicę z nową stawką celną.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Dodaj nas jako preferowane źródło i bądź na bieżąco!