Szok w USA: akcje S&P Global tąpnęły. Wall Street wycofuje pieniądze z firmy. O co chodzi?

Szok w USA: akcje S&P Global tąpnęły. Wall Street wycofuje pieniądze z firmy. O co chodzi?

W dniu wczorajszym akcje giganta rynkowego S&P Global odnotowały gwałtowny spadek wartości spychając notowania spółki do poziomów najniższych od ponad dwóch lat.

Bezpośrednim impulsem do wyprzedaży stała się publikacja prognoz finansowych na 2026 rok które okazały się wyraźnie słabsze od oczekiwań analityków z Wall Street. Inwestorzy z niepokojem przyjęli informację że skorygowany zysk na akcję w nadchodzącym roku wyniesie od 19,40 USD do 19,65 USD podczas gdy rynek spodziewał się wyniku na poziomie co najmniej 19,94 USD. Sytuacja ta wywołała szeroką falę niepokoju w całym sektorze usług oprogramowania i dostawców danych finansowych gdzie coraz częściej mówi się o zagrożeniu ze strony sztucznej inteligencji. Choć S&P Global zamknęło czwarty kwartał zyskiem na poziomie 4,30 USD na akcję to dynamika wzrostu w kluczowych segmentach takich jak ratingi i indeksy uległa osłabieniu w porównaniu z rokiem ubiegłym.

Cena akcji S&P Global (źródło: TradingView)

Sztuczna inteligencja a przyszłość gigantów danych

Sztuczna inteligencja staje się dla inwestorów źródłem rosnącej niepewności co do przyszłości tradycyjnych modeli biznesowych opartych na analizie danych. Analitycy ClearStreet wskazują że lęk przed transformacją napędzaną przez nowe technologie będzie nadal ciążył na wycenach spółek jeśli nie przedstawią one jasnej strategii adaptacji. Z kolei eksperci z JPMorgan zauważają że obecna reakcja giełdy odzwierciedla najbardziej pesymistyczny scenariusz w którym algorytmy mogłyby całkowicie zastąpić infrastrukturę oprogramowania oferowaną przez obecnych liderów rynkowych. Na platformie X pojawiają się liczne komentarze ekspertów rynkowych wskazujące że obawy o marże w dobie powszechnego dostępu do zaawansowanych modeli językowych mogą trwale zmienić sentyment do sektora. Znany analityk rynkowy Peter Schiff w swojej niedawnej wypowiedzi zasugerował że rynek zaczyna kwestionować realną wartość płatnych danych w świecie gdzie sztuczna inteligencja potrafi przetwarzać informacje niemal natychmiastowo. Mimo to zarząd S&P Global pod wodzą prezes Martiny Cheung przekonuje że posiadanie unikalnych zbiorów danych i uznanych benchmarków stanowi barierę ochronną przed konkurencją ze strony technologii.

Kryzys zaufania uderza w rynkowych liderów

Potężna przecena S&P Global o blisko 10 procent wywołała natychmiastową reakcję łańcuchową uderzając rykoszetem w inne firmy ratingowe i analityczne. Akcje Moody’s spadły o prawie 7 procent a kurs FactSet Research zanotował w trakcie sesji wyraźne wahania tracąc początkowy impet. Straty nie ominęły również takich podmiotów jak Verisk oraz Nasdaq które odnotowały spadki odpowiednio o 5 procent i 4,4 procent. Wiele z tych firm w ciągu jednej sesji wymazało zyski budowane przez niemal pięć lat hossy co obrazuje skalę paniki jaka ogarnęła segment Financial Intelligence. Branżowi komentatorzy podkreślają że inwestorzy zaczęli masowo wycofywać kapitał z podmiotów o wysokich wycenach obawiając się że era stabilnych i przewidywalnych wzrostów dobiegła końca. Sytuacja ta jest o tyle paradoksalna że globalne firmy technologiczne masowo emitują obligacje w celu finansowania infrastruktury sztucznej inteligencji co teoretycznie powinno napędzać popyt na usługi ratingowe.

Perspektywy na 2026 rok dla całego sektora danych finansowych pozostają pod znakiem zapytania mimo solidnych fundamentów kapitałowych. S&P Global planuje utrzymać politykę wypłaty dywidend deklarując przeznaczenie co najmniej 85 procent wolnych przepływów pieniężnych dla akcjonariuszy. Jednak nawet 53 lata z rzędu podnoszenia dywidendy nie wystarczyły aby uspokoić rynek w obliczu słabszych prognoz przychodowych. Inwestorzy czekają teraz na wyniki finansowe Moody’s które mają zostać opublikowane w przyszłym tygodniu licząc na sygnały dotyczące odporności branży na zmiany technologiczne. Część analityków uważa że obecna wyprzedaż jest nadmiarowa i stanowi jedynie korektę po długim okresie wzrostów. Jeśli jednak obawy o AI się zmaterializują tradycyjne potęgi analityczne będą musiały całkowicie przedefiniować swoją wartość dla klienta. Na rynkach kapitałowych narasta przekonanie że tylko te podmioty które najszybciej zintegrują nowoczesne narzędzia z własnymi bazami danych wyjdą z obecnego kryzysu obronną ręką. W międzyczasie kryptowaluty takie jak Bitcoin czy Ethereum przyciągają uwagę inwestorów szukających alternatyw dla tradycyjnych akcji technologicznych dotkniętych niepewnością.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!