Świetne wyniki nie wystarczają już spółkom AI. Rynek brutalnie rozliczy optymistów?
TSMC zwiększył kwartalny zysk o 77%, osiągnął rekordowe 22 mld dolarów i podniósł prognozę tegorocznych inwestycji nawet do 64 mld dolarów. ASML również przebił oczekiwania i poprawił całoroczne prognozy. Mimo tego akcje producentów półprzewodników znalazły się pod silną presją, a wyprzedaż rozlała się z Azji na Europę i Stany Zjednoczone. Inwestorzy nie przestali wierzyć w sztuczną inteligencję. Przestali natomiast zakładać, że każdy kolejny miliard przeznaczony na jej rozwój automatycznie zwiększa wartość spółek.
Najważniejsze informacje
- Zysk TSMC wzrósł w drugim kwartale o 77% do 706,6 mld dolarów tajwańskich, a przychody sięgnęły 40,2 mld dolarów.
- Spółka podniosła plan nakładów inwestycyjnych na 2026 r. z 52–56 mld do 60–64 mld dolarów, ale jej akcje spadły po publikacji wyników.
- Rynek coraz mniej pyta o skalę popytu na AI, a coraz częściej o rentowność rekordowych wydatków i możliwość odzyskania zainwestowanego kapitału.
TSMC pokazał rekordowe wyniki, ale kapitał ucieka
TSMC zakończył drugi kwartał z przychodami w wysokości 40,2 mld dolarów, o 36% wyższymi niż rok wcześniej. Zysk netto wzrósł o 77% do 706,6 mld dolarów tajwańskich, czyli około 22 mld dolarów, zdecydowanie przekraczając średnią prognozę analityków wynoszącą 632,6 mld dolarów tajwańskich. Marża brutto osiągnęła 67,7%, powyżej górnej granicy wcześniejszych założeń spółki.
Zarząd pozostawił niewiele miejsca na wątpliwości dotyczące popytu. TSMC oczekuje w trzecim kwartale przychodów między 44,6 mld a 45,8 mld dolarów i zakłada, że całoroczna sprzedaż wzrośnie o nieco ponad 40%. Spółka podniosła także plan wydatków inwestycyjnych do 60–64 mld dolarów z wcześniejszych 52–56 mld dolarów. C.C. Wei mówił o wieloletnim megatrendzie AI i bardzo mocnych sygnałach popytowych od producentów chipów oraz największych dostawców usług chmurowych.
Rynek odpowiedział przeceną. Akcje TSMC w Tajpej straciły w piątek około 4%, a według Financial Times spadek w trakcie sesji sięgał 7%. Taka reakcja mówi więcej o obecnym nastawieniu inwestorów niż sam raport. Wyniki były bardzo dobre, lecz niemal dokładnie takich wyników rynek zaczął wymagać od liderów AI. Rekord przestał być pozytywnym zaskoczeniem i stał się minimalnym warunkiem utrzymania wysokiej wyceny.
Co boli inwestorów na rynku chipów? Pisaliśmy o tym w Wall Street pozbywa się akcji półprzewodników. Trend AI zmienił oblicze?
Wydatki na AI zaczynają wyglądać inaczej niż rok temu
Przez ostatnie dwa lata rosnące nakłady na centra danych działały jak paliwo dla całego sektora półprzewodników. Każda podwyżka budżetów przez Microsoft, Amazon, Alphabet czy Meta oznaczała większą liczbę zamówień na procesory, pamięci i urządzenia do produkcji chipów. Inwestorzy traktowali wydatki jako dowód trwałości boomu i rzadko pytali, jak szybko przełożą się one na przychody klientów końcowych.
Dzisiaj te same liczby wywołują więcej ostrożności. Dodatkowe 8 mld dolarów nakładów TSMC oznacza większe moce produkcyjne, ale również wyższe koszty amortyzacji i ryzyko, że podaż będzie rosła szybciej niż rentowny popyt. W przypadku fabryk półprzewodników inwestycji nie da się łatwo zatrzymać po kilku kwartałach. Budowa zakładów trwa latami, a rachunek ekonomiczny opiera się na założeniu, że klienci będą zamawiać coraz więcej zaawansowanych układów przez znaczną część następnej dekady.
Tu przebiega obecna linia sporu. Niewielu inwestorów kwestionuje zapotrzebowanie na moc obliczeniową. Większe wątpliwości dotyczą ceny, jaką branża płaci za jej dostarczenie. Rynek przesuwa uwagę z pytania „ile chipów uda się sprzedać?” na pytanie „jaki zwrot przyniosą setki miliardów dolarów wydanych na fabryki, serwery, energię i chłodzenie?”. To mniej efektowny etap hossy, ale znacznie bardziej wymagający dla wycen.
ASML potwierdził popyt, ale nie zatrzymał wyprzedaży
ASML również opublikował raport, który w normalnych warunkach uznano by za bardzo mocny. Holenderska spółka osiągnęła w drugim kwartale 9,3 mld euro przychodów i 2,9 mld euro zysku netto. Podniosła prognozę rocznej sprzedaży do 43–45 mld euro i zapowiedziała zwiększenie możliwości produkcyjnych o około 30% w ciągu dwóch lat, ponieważ miejsca na maszyny EUV są w dużej mierze zarezerwowane do 2027 r.
Mimo tego europejski sektor technologiczny tracił w piątek ponad 2%, a notowania ASML, ASMI i Soitec spadały od 4% do 6%. W Azji Nikkei 225 obniżył się o około 4%, a chiński CSI 300 o 3,6%. Amerykański sektor półprzewodników zmierzał do najsłabszego tygodnia od przeceny wywołanej taryfami w kwietniu 2025 r.
Wspólnym mianownikiem nie było pogorszenie zamówień. Była nim zmiana ceny ryzyka. Po bardzo mocnym rajdzie inwestorzy uznali, że dalsze dokładanie kapitału do najpopularniejszego segmentu rynku wymaga lepszego uzasadnienia niż kolejna podwyżka prognoz. Spółki półprzewodnikowe pozostają beneficjentami AI, ale ich akcje zaczęły zachowywać się jak aktywa wyceniające już kilka lat bardzo dobrych wiadomości.
Rynek AI: z fazy wiary do brualnego rachunku ekonomicznego
Obecna przecena nie przypomina załamania fundamentów. TSMC zwiększa sprzedaż, ASML ma pełny portfel zamówień, a największe platformy technologiczne nadal budują centra danych. Bardziej przypomina przewartościowanie sektora, którego notowania rosły szybciej niż zdolność inwestorów do oszacowania przyszłych zysków. Financial Times zwraca uwagę, że globalna strategia momentum straciła od czerwcowego szczytu około 13%, a szczególnie mocno ucierpiały fundusze stawiające na producentów chipów kosztem hyperscalerów.
To rozróżnienie ma znaczenie. Spadek kursu TSMC nie świadczy o spadku popytu na zaawansowane procesory. Pokazuje, że przy obecnych wycenach popyt musi nie tylko rosnąć, ale rosnąć szybciej od oczekiwań, utrzymywać wysokie marże i uzasadniać rekordowe inwestycje. Im więcej dobrych informacji znajduje się już w cenach, tym łatwiej o spadek nawet po raporcie, który na papierze wygląda bez zarzutu.
Najbliższy etap sezonu wyników przeniesie uwagę na Microsoft, Alphabet, Amazon i Meta. To właśnie ich przychody z usług AI, tempo wykorzystania centrów danych i komentarze o zwrocie z inwestycji zdecydują, czy obecna wyprzedaż chipów pozostanie korektą wycen, czy stanie się początkiem głębszej zmiany. Producenci półprzewodników wykonali swoją część zadania i dostarczyli rekordowe liczby. Teraz rynek chce dowodu, że ich klienci potrafią na tej infrastrukturze wystarczająco dużo zarobić.
