S&P 500 z historycznym rekordem. Wall Street nie zwalnia
Amerykańska giełda notuje jeden z najlepszych okresów od wielu lat. Indeks S&P 500 rósł przez osiem kolejnych tygodni, a inwestorzy coraz mocniej wierzą, że boom związany ze sztuczną inteligencją wciąż się nie kończy. W centrum uwagi znalazły się przede wszystkim spółki technologiczne, które w ostatnich miesiącach przyciągnęły gigantyczny kapitał. Mimo to część analityków zaczyna zadawać pytanie, czy rynek nie rozpędził się za bardzo.
Historyczna passa amerykańskiej giełdy
S&P 500 osiągnął wynik, który jeszcze kilka miesięcy temu wydawał się mało prawdopodobny. Indeks zanotował osiem tygodni wzrostów z rzędu, co oznacza najdłuższą taką serię od 2023 roku. W tym czasie cały rynek urósł o około 17 procent.
W dodatku indeks po raz pierwszy w historii przekroczył poziom 7 500 punktów. Podczas ostatniej sesji S&P 500 dotarł nawet do okolic 7 530 punktów, chociaż później pojawiła się niewielka korekta. Mimo to inwestorzy nadal utrzymują bardzo pozytywne nastawienie.
Analitycy zwracają uwagę, że podobne serie zdarzają się niezwykle rzadko. Według danych publikowanych przez The Kobeissi Letter to dopiero siódmy przypadek w historii, kiedy indeks przez co najmniej osiem tygodni rósł o ponad 12 procent bez większego załamania po drodze.
Jeśli wzrosty utrzymają się jeszcze przez dwa tygodnie, Wall Street zobaczy najdłuższą serię od 1985 roku. Wtedy amerykański rynek akcji rósł nieprzerwanie przez dwanaście tygodni.
Mimo entuzjazmu inwestorzy pamiętają jednak, że po tak mocnych rajdach często pojawia się większa zmienność. Dlatego część funduszy zaczyna ostrożniej podchodzić do najbardziej rozgrzanych spółek technologicznych.
Zobacz też: 107 Bitcoinów poszło z dymem. Ktoś właśnie zniszczył fortunę wartą ponad 8 milionów dolarów
AI i technologiczni giganci napędzają rynek
Za ogromną część ostatnich wzrostów odpowiada sektor technologiczny. Firmy związane ze sztuczną inteligencją ponownie stały się głównym silnikiem Wall Street, a inwestorzy coraz agresywniej kupują akcje producentów chipów i gigantów technologicznych.
Bardzo mocno wyróżniają się spółki takie jak Nvidia, Broadcom, Tesla czy Apple. Ich kapitalizacja wzrosła w tym roku o kolejne biliony dolarów, dlatego cały rynek zaczął jeszcze mocniej koncentrować się wokół technologii i AI.
Sporo emocji wywołała również firma Micron. Producent pamięci komputerowych zanotował w ostatnich dniach skok kursu o 17 procent i dołączył do elitarnego grona spółek wycenianych na ponad bilion dolarów. Jeszcze rok temu wartość firmy wynosiła około 70 miliardów dolarów, co pokazuje skalę obecnej euforii.
Dodatkowo inwestorów napędzają bardzo dobre wyniki finansowe amerykańskich spółek. Zyski firm wzrosły średnio o 27,7 procent względem poprzedniego roku. Tak mocne dane sprawiły, że kapitał ponownie szerokim strumieniem popłynął na giełdę.
Jednak coraz częściej pojawiają się głosy ostrzegające przed możliwą bańką spekulacyjną. Wielu analityków uważa, że wyceny części spółek technologicznych zaczynają odrywać się od realnych fundamentów. Mimo to rynek na razie ignoruje te obawy i dalej skupia się na potencjale sztucznej inteligencji.
Czy Wall Street utrzyma tempo wzrostów?
Najbliższe tygodnie mogą okazać się kluczowe dla dalszego kierunku rynku. Inwestorzy szczególnie uważnie obserwują wyniki największych spółek technologicznych, ponieważ to właśnie one odpowiadają za znaczną część ostatnich wzrostów.
Duże znaczenie mają także oczekiwania dotyczące stóp procentowych w USA. Jeśli inflacja pozostanie pod kontrolą, a Rezerwa Federalna utrzyma łagodniejsze nastawienie, giełda może dostać kolejny impuls do wzrostów. Z kolei słabsze wyniki firm lub pogorszenie sytuacji gospodarczej mogłyby szybko ostudzić obecny entuzjazm.
Może Cię zainteresować: Znany altcoin zyskuje pona 80%. „Przed nami jeszcze długa droga”