Prokuratorzy przyglądają się przejęciu Hugging Face przez Nvidię. Obawy o konkurencyjność rynku AI

Prokuratorzy przyglądają się przejęciu Hugging Face przez Nvidię. Obawy o konkurencyjność rynku AI

Departament Sprawiedliwości USA (DOJ) sprawdza przejęcie platformy Hugging Face przez Nvidię. Niedawnemu wykupowi mają przyglądać się komórki odpowiedzialne za działania antymonopolowe. Przyczynkiem do działań federalnych prokuratorów mają być obawy o to, czy Nvidia – dominujący producent chipów oraz wyposażenia elektronicznego dedykowanego do obsługi AI – przejmując wiodącą open-source’ową platformę wykorzystywaną do dystrybucji rozwiązań z zakresu tejże AI, nie będzie odczuwał pokusy, by zamknąć konkurencji dostęp do tejże platformy.

Informacje dotyczące nieoficjalnych, póki co, działań DOJ podała agencja Reuters powołując się na dwa „źródła” – z niewielkim ryzykiem błędu można założyć, że te ostatnie to pracownicy samego DOJ. Sprawa dotyczy jednego z najczęściej odwiedzanych serwisów infrastruktury AI na świecie. Hugging Face, obecnie z siedzibą w Nowym Jorku, oryginalnie wywodzi się z Francji. Nvidia poinformowała o przejęciu platformy na początku września tego roku, płacąc zań 12,93 miliarda dolarów. Finalizacja transakcji ma nastąpić w I połowie przyszłego roku – jeśli naturalnie, nie zostanie ona zablokowana w międzyczasie.

Twarz badań nad AI

Technicznie Hugging Face to hub zawierający repozytoria parametrów wag modeli (model weights), zestawów danych (datasets), wirtualnych przestrzeni roboczych (spaces), a także stworzoną przez tę platformę bibliotekę Transformers oraz dostępne na różnych zasadach końcowe punkty wnioskowania (Inference Endpoints). Platforma spełnia rolę pośrednika pomiędzy twórcami modeli i parametrów, a odbiorcami – publikują na niej, prócz indywidualnych badaczy i entuzjastów, podmioty takie jak Meta (Llama), Mistral, Qwen i Google. Łącznie serwis zawiera ponad 1,5 mln publicznych repozytoriów i obsługuje 10 mln użytkowników.

Dla wielu zespołów Hugging Face to przy tym jedyny i podstawowy kanał publikacji. Alternatywne platformy, takie jak GitHub (notabene należący obecnie do Microsoftu, który też ma swoje interesy w odniesieniu do AI), czy repozytoria komercyjne, nie mają porównywalnych zasobów czy zasięgu, nawet jeśli odłożyć na bok kwestię kosztów. Stąd też perspektywa przejęcia podziałała niepokojąco, jeśli nie wręcz alarmująco, na niektórych zainteresowanych. Zaniepokojenie, jak widać, udzieliło się także federalnym urzędnikom z Departamentu Sprawiedliwości – i być może niebezpodstawnie.

Nvidia na swoim?

Nvidia jest bowiem, jak wiadomo, wiodącym producentem sprzętu dedykowanego AI – kontroluje ponad 80 proc. rynku akceleratorów do treningu AI oraz rozwoju jej zdolności wnioskowania. Dodatkowo firma aktywnie promuje platformę CUDA (Compute Unified Device Architecture) w segmencie software’owym oraz oferuje komplet usług: usługę DGX Cloud, mikroserwisy NIM, sieci InfiniBand i Spectrum-X. Dodanie do tego zestawu jeszcze Hugging Face stworzy kompletny ekosystem hardware’u, software’u oraz narzędzi dystrybucyjnych – co może rodzić coraz wyraźniejsze zagrożenie monopolistyczne.

Firma Jensena Huanga nie jest przy tym zupełnym outsiderem w odniesieniu do Hugging Face i już wcześniej była zaangażowana w inwestycje w tę platformę. W sierpniu 2023 roku firma uczestniczyła w prowadzonej przez tę ostatnią rundzie finansowania serii D o wartości 235 mln dolarów (przy wycenie rzędu 4,5 mld dolarów) – jakkolwiek nie uzyskała w ten sposób wpływu decydującego, zaś obok Nvidii w platformę zainwestowały podmioty takie jak fundusze alesforce Ventures czy Qualcomm Ventures, Intel Capital oraz koncerny Google i Amazon. Całkowite przejęcie mocno by jednak ten obraz zmieniło.