Paliwo na stacjach jeszcze droższe? Cena ropy idzie po 110 dolarów
Ropa znów drożeje. Brent zyskuje dziś 1% i rośnie do 101,58 USD za baryłkę, bo nad amerykańskie pola naftowe w Zatoce Meksykańskiej nadciąga pierwszy huragan sezonu, a jemeńscy Huti ponownie atakują Arabię Saudyjską. Rynek pilnuje teraz jednego ważnego poziomu.
Cena ropy wraca nad 100 dolarów za baryłkę
W środę rano podczas handlu na sesji azjatyckiej baryłka ropy Brent kosztuje już 101,58 USD. Amerykańska WTI notowana jest po 90,22 USD. Oba gatunki czarnego złota zyskały jak na razie około 1%.
Jednym z powodów jest nieustające zamieszanie na Bliskim Wschodzie.
Huti z Jemenu przyznali się w miniony weekend do ataku rakietami i dronami na obiekt Saudi Aramco pod Rijadem. Saudyjska koalicja podważa te doniesienia, ale dziennikarz AFP widział osobiście ogień i dym w tym rejonie. Huti celują także w szlak przez Morze Czerwone, którym Arabia Saudyjska wysyła ropę, odkąd wojna USA z Iranem mocno ograniczyła ruch w cieśninie Ormuz.
Pierwszy huragan sezonu zagraża ropie z USA
Drugim problemem jest pogoda.
Amerykańscy synoptycy podali we wtorek, że burza w Zatoce Meksykańskiej w ciągu dwóch dni zmieni się w pierwszy atlantycki huragan 2026 roku. Region na jej trasie daje 15% wydobycia ropy w USA, a zagrożonych jest aż sześć rafinerii. Do tego zapasy ropy w Ameryce spadły w ostatnim tygodniu o 2,09 mln baryłek, jak wynika z danych American Petroleum Institute.
Uważam, że teraz liczy się przede wszystkim wsparcie przy psychologicznym poziomie 100 USD na Brencie.
Jeśli baryłka utrzyma się wyżej i przebije opór przy 102,05 USD, spodziewałbym się szybkiego ruchu w stronę nawet 110 USD.
Jedynie zejście pod 100 USD otworzy drogę do 95 USD i może dać nam chwilowy oddech na stacjach benzynowych. Choć tak czy siak, niewielki.
Droga ropa podbija inflację
Drożejąca ropa zostawia skutki na reszcie gospodarki. Rentowność 10-letnich obligacji USA wzrosła dziś do 5,307%, a rynek czeka na dzisiejszą aukcję 10-latek i protokół z wrześniowego posiedzenia Fed. Droższa energia to wyższa inflacja i mniej miejsca na tańszy pieniądz.
Wysoka cena ropy może oznaczać dalszą presję na ceny paliw, także na polskich stacjach.
Bez realnego uspokojenia sytuacji w Zatoce, ceny zostaną w okolicach 100 USD.
Może Ci się spodobać:
Czy Fed znowu podniesie stopy procentowe w USA?
AI miała zabić firmy od oprogramowania, a ich akcje biją szczyty. Kto zarobi na tym najwięcej?
S&P 500 z nowym szczytem wszechczasów. Czy 8000 punktów to kolejny przystanek?