Najpierw Polska, teraz nasi sąsiedzi. Tesco podjęło decyzję wartą miliardy
Jeszcze do niedawna molochy z logo Tesco były stałym elementem krajobrazu naszych miast. Wielkie hipermarkety, charakterystyczne czerwone logo i całodobowe zakupy. Potem Brytyjczycy spakowali walizki, sprzedali biznes właścicielowi Netto i skupili się na pozostałych rynkach Europy Środkowej. Minęło sześć lat, a historia zaczyna się powtarzać. Tym razem wycofują się rakiem z rynków naszych południowych sąsiadów. W grę wchodzą miliardy euro.
Tesco sprzedaje ponad 360 sklepów. Kupiec już się znalazł
W piątek, 30 października, Tesco ogłosiło sprzedaż swoich biznesów w Czechach i na Słowacji. Nabywcą jest holenderski koncern Ahold Delhaize, właściciel działającej w Czechach sieci Albert. Transakcja obejmuje ponad 360 sklepów własnych, przeszło 100 franczyz oraz całe zaplecze. Łącznie oba biznesy zatrudniają ponad 14 tysięcy osób i generują około 3,5 miliarda euro rocznie.
Szyldy Tesco nie znikną z przestrzeni publicznej jednk z dnia na dzień. Cała operacja jest skomplikowana i potrwa. Umowa wymaga zgód odpowiednich urzędów, a jej dopięcie planowane jest na drugą połowę 2027 roku.
Sześć lat temu Tesco mówiło coś zupełnie innego
Warto tutaj wrócić do 18 czerwca 2020 roku. To właśnie dokładnie wtedy Tesco poinformowało o sprzedaży 301 polskich sklepów duńskiemu Salling Group za 900 milionów złotych. Brytyjczycy tłumaczyli decyzję przede wszystkim trudnymi warunkami na naszym rynku. Jednocześnie zapowiadali skupienie się na Czechach, Słowacji i Węgrzech, gdzie mieli silniejszą pozycję i – tak im się wydawało – lepsze perspektywy. Finalnie coś chyba poszło nie tak, bo dziś sprzedają działalność w dwóch z tych trzech państw.
Co więcej, Tesco przyznaje, że nadal rozważa różne scenariusze dotyczące biznesu na Węgrzech. Jest tu jednak istotna różnica. Polski oddział Tesco wykazał za rok finansowy 2019/2020 stratę operacyjną w wysokości 24 milionów funtów. Tymczasem biznesy czeski i słowacki odpowiadały za większość ze 115 milionów funtów skorygowanego zysku operacyjnego całego regionu w roku 2025/2026.
Oczywiście mówimy o innych okresach i zakresach działalności. Liczby pokazują jednak, że obecnej sprzedaży nie należy automatycznie utożsamiać z porażką sklepów. Tesco po prostu coraz mocniej koncentruje się na Wielkiej Brytanii i Irlandii. Z kolei dla Ahold Delhaize transakcja oznacza wzmocnienie pozycji w Czechach oraz wejście na słowacki rynek. To, co dla jednego koncernu przestaje być priorytetem, dla drugiego okazuje się warte miliardy.
Czytaj więcej w dziale giełdy na Bithub:
Bańka AI pęka? Z Nasdaqa wyparowały w październiku ponad 2 bln USD
Akcje Intela tracą 30% w jeden dzień. Gigant ciągnie Nasdaqa w dół
JSW bez prezesa. Co dzieje się w biurach węglowego giganta?