Moderna znalazła sposób na raka? Akcje giganta rosną 150%, spółki szczepionkowe w euforii

Moderna znalazła sposób na raka? Akcje giganta rosną 150%, spółki szczepionkowe w euforii

Akcje Moderny eksplodowały w środę o 150% na amerykańskiej sesji po pozytywnym odczycie badania Phase 3 terapii przeciwnowotworowej rozwijanej wspólnie z Merck, którego walory rosną dziś o 12% – najmocniej od 2009 roku. To zmienia układ. INTerpath-001 jest pierwszym pozytywnym badaniem zaawansowanej fazy trzeciej dla indywidualnej terapii neoantygenowej opartej na mRNA, więc inwestorzy wyceniają już nie tylko potencjalny lek na czerniaka, ale możliwość otwarcia całej nowej platformy biznesowej Moderny.

Najważniejsze fakty

  • Intismeran w połączeniu z Keytrudą poprawił przeżycie bez nawrotu choroby oraz bez wystąpienia odległych przerzutów wobec samej Keytrudy.
  • Badanie objęło 1137 pacjentów, a dokładne dane o skali korzyści nie zostały jeszcze opublikowane. Spółki pokażą je podczas przyszłego kongresu medycznego.
  • Moderna prowadzi z Merckiem dziewięć badań Phase 2 i Phase 3 obejmujących między innymi czerniaka, raka płuca, pęcherza i nerki.
  • Poza Moderną rosną też inne firmy szczepionkowe jak Novavax czy BionTech i Pfizer, ponieważ rynek dostrzegł wysoki potencjał monetyzacji terapii rakowych.

Dlaczego wynik 3 może zmienić onkologiczną strategię Moderny?

Największa wartość tego badania nie sprowadza się do samego czerniaka. Moderna i Merck pokazały, że spersonalizowana terapia mRNA może przejść najtrudniejszy test kliniczny i poprawić wyniki względem samej Keytrudy, czyli obecnego standardu leczenia. To pierwszy taki odczyt w Phase 3 i bardzo duża rzecz. Każdy guz ma własny zestaw mutacji, a intismeran jest projektowany pod konkretnego pacjenta, tak aby nauczyć jego układ odpornościowy rozpoznawania charakterystycznych markerów nowotworowych. Keytruda ma następnie pomóc temu układowi skuteczniej zaatakować komórki raka.

Rynek patrzy więc dalej niż na jedną grupę pacjentów. Moderna i Merck testują tę samą technologię również w niedrobnokomórkowym raku płuca, raku pęcherza oraz nerki. Jeszcze przed środowym odczytem analitycy zakładali, że wycena Moderny częściowo uwzględnia możliwość działania terapii w wielu nowotworach. Czy sukces w czerniaku gwarantuje kolejne? Nie. Biologia poszczególnych nowotworów jest inna, ale pozytywne Phase 3 wyraźnie zwiększa wiarygodność całej koncepcji personalizowanej szczepionki przeciwnowotworowej. Równolegle nad walką z rakiem trzustki pracuje wspomniany Biontech.

Najbliższym testem będzie teraz finalny, pełny zestaw danych. Badanie nadal będzie mierzyć przeżycie całkowite, a konkretne wyniki dotyczące skali poprawy skuteczności mają zostać przedstawione podczas przyszłego międzynarodowego kongresu medycznego. Merck zapowiada też rozmowy z regulatorami w ciągu najbliższych miesięcy, choć termin złożenia wniosku o zatwierdzenie w USA pozostaje nieznany. Jeśli kolejne dane potwierdzą siłę obecnego sygnału, Moderna przestanie być wyceniana jako spółka szukająca drugiego życia, dogorywający po Covid-19… Być może to właściciel potencjalnie nowej platformy leczenia raka.

Moderna przestała być tylko spadającą gwiazdą po pandemii?

Największa zmiana dotyczy nie samego czerniaka, ale sposobu, w jaki rynek może od dzisiaj patrzeć na całą Modernę. Przez ostatnie lata spółka próbowała udowodnić, że technologia mRNA nie była jednorazowym sukcesem wywołanym pandemią, lecz platformą zdolną stworzyć kolejne duże produkty. Dziś dostała najmocniejszy argument. INTerpath-001 jako pierwsze badanie Phase 3 potwierdziło skuteczność spersonalizowanej terapii mRNA przeciw nowotworowi.

Mechanizm jest zupełnie inny niż przy klasycznej szczepionce. Z próbki guza pacjenta identyfikuje się charakterystyczne mutacje, a następnie powstaje indywidualna terapia zawierająca mRNA kodujące do 34 neoantygenów, które mają nauczyć układ odpornościowy rozpoznawania komórek nowotworowych. To medycyna szyta pod konkretny guz. Dosłownie.

Ale rynek zrobił jeszcze jeden krok. Jeśli technologia działa w czerniaku, inwestorzy mogą zacząć przypisywać większe prawdopodobieństwo sukcesu badaniom prowadzonym w innych nowotworach, choć biologicznie nie jest to oczywiście automatyczne. Moderna i Merck mają dziewięć badań średniej i późnej fazy. Dzisiejszy wynik zmienia więc wycenę całego pipeline’u, a nie pojedynczej cząsteczki.

Wzrost Moderny nie bierze się tylko z euforii

Tak potężny ruch kursu wygląda jak giełdowe szaleństwo, ale baza porównawcza była ustawiona bardzo nisko. Moderna po pandemicznym boomie straciła znaczną część wcześniejszych przychodów związanych z COVID-19. Inwestorzy przez lata czekali na dowód, że miliardy wydawane na kolejne programy mRNA mogą stworzyć drugi duży biznes. Teraz taki dowód pojawił się na etapie Phase 3.

Wcześniejsze dane dawały mocne podstawy do optymizmu. Po pięciu latach obserwacji w Phase 2 połączenie intismeranu z Keytrudą wiązało się z 49% niższym ryzykiem nawrotu lub śmierci. Oraz 59% niższym ryzykiem odległych przerzutów lub śmierci wobec samej Keytrudy. Phase 3 potwierdziła przewagę kombinacji, choć dokładnych współczynników jeszcze nie pokazano.

Jednak dzisiejszy komunikat nadal pozostawia ogromną lukę: rynek nie zna wielkości efektu z Phase 3, pełnych danych bezpieczeństwa ani wyniku dla tzw. overall survival. Badanie będzie kontynuowane właśnie po to, aby oceniać między innymi przeżycie całkowite. Dlatego obecna kapitalizacja wycenia już część sukcesów, które dopiero trzeba potwierdzić.

Merck może właśnie znaleźć sposób na życie po Keytrudzie

Merck rośnie znacznie mniej niż Moderna, ale dla koncernu ten wynik może być równie ważny strategicznie. Akcje spółki zyskiwały w środę ponad 11%, co przy kapitalizacji liczonej w setkach miliardów dolarów oznacza gigantyczną zmianę wartości w ciągu kilku godzin. Problem Mercka od dawna ma nazwę: Keytruda. Lek stał się fundamentem biznesu onkologicznego koncernu, ale główny amerykański patent na jego substancję wygasa w grudniu 2028 roku. Firma oczekuje później presji ze strony konkurencji biopodobnej. Intismeran może pomóc Merckowi przesunąć część wartości z Keytrudy na nową terapię.

Jeśli podobny efekt pojawi się w raku płuca, nerki czy pęcherza, Merck nie będzie jedynie bronił starego leku przed wygaśnięciem patentów… A Moderna nie będzie już spółką próbującą znaleźć zastosowanie dla technologii po pandemii. Powstawałby nowy model leczenia, w którym immunoterapia Mercka jest łączona z produkowaną indywidualnie terapią mRNA. Na razie to scenariusz stricte spekulacyjny. Ale po dzisiejszym Phase 3 rynek po raz pierwszy dostał poważny powód, żeby zacząć go wyceniać.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!