Moderna, BioNTech, Novavax gwałtownie tracą. Trzęsienie ziemi w kluczowym urzędzie regulacyjnym
Szereg koncernów farmaceutycznych, w tym Moderna, Novavax czy BioNTech, zanotował gwałtowne spadki notowań akcji. Przyczyną tego był fakt, że w amerykańskim Departamencie Zdrowia zwolniono – prócz tysięcy innych – także pewnego urzędnika, który w praktyce decydował o dopuszczaniu szczepionek na rynek. I był przy tym przychylnie nastawiony do producentów.
Z amerykańską Administracją Leków i Żywności (Food and Drug Administration, FDA) pożegnał się był niejaki dr Peter Marks. Pan Marks był w FDA czołowym urzędnikiem, któremu podlegało Centrum Biologicznego Rozwoju i Ewaluacji (Center for Biologics Evaluation and Research). Ta niewinna nazwa kryje instytucję odpowiedzialną za nadzór nad dopuszczanymi na rynek szczepionkami.
Okoliczności odejścia urzędnika pozostają przy tym niejednoznaczne. I cokolwiek kontrowersyjne, zwłaszcza w odniesieniu do przyczyn. Sam Marks twierdzi, że odszedł z powodu nominacji sekretarza Roberta F. Kennedy’ego, od dwóch miesięcy szefującego Departamentowi Zdrowia i Usług Społecznych (Health and Human Services, HHS) w ekipie Donalda Trumpa.
Marks zaatakował przy tym Kennedy’ego – nie kryjącego się ze swoim wieloletnim sceptycyzmem wobec praktyk największych koncernów farmaceutycznych – określając jego poglądy jako „nieodpowiedzialne” i „szkodliwe dla zdrowia publicznego”. Z oświadczenia rzecznika HHS wyłania się jednak nieco inny obraz. I Peter Marks z początku miał wcale nie chcieć odejść z pełnionej od lat funkcji.
Miał jednak otrzymać ofertę nie do odrzucenia – odejść samemu, lub zostać zwolnionym.
Make America Healthy Again
W ten sposób Marks został jednym z tysięcy biurokratów wyrzuconych z administracji federalnej przez ekipę Trumpa w ramach szeroko zakrojonych reform. W samym departamencie HHS Kennedy planować ma pozbycie się co najmniej 10 tys. urzędników. I całkowite zreorganizowanie struktury departamentu, dotychczas określanej jako wręcz rażąco nieefektywna.
HHS miał bowiem być w istocie zlepkiem biurokratycznych „księstewek”, które efektywnie nikomu nie podlegały. I nie współpracowały – nawet ze sobą nawzajem. Departament obejmować ma dziesiątki dublujących się funkcyjnie struktur. Przepływ danych zaś bywał ograniczony do tego stopnia, że jego komórki organizacyjne, zamiast przekazywać dane innym pionom, chciały im je sprzedać.
Wspomniany imć Marks jest jednak przypadkiem szczególnym. Choć jest on postacią dość mało znaną w odbiorze publicznym, to jego wpływ na rynek farmaceutyczny był nie do przecenienia. To właśnie on miał stać za ekspresowym – i, jak twierdzą krytycy, łamiącym wszelkie normy bezpieczeństwa i kontroli – dopuszczeniem na rynek szczepionek przeciw wirusowi Wuhan, alias Covid.
Moderna, BionNTech et consortes – in calamitate
Także jego zwolnienie wywołało znaczące turbulencje na rynku. Czołowe koncerny farmaceutyczne, jak Moderna, Pfizer, BioNTech czy Novavax, miały bowiem kultywować dobre relacje z Marksem. Który ze swej strony, jako „entuzjasta” nowych szczepionek, miał być czołowym zwolennikiem „bardziej elastycznego” podejścia do ich testowania i dopuszczania.
Oczywiście, czołowym przeciwnikiem takiego podejścia – domagając się nie tylko nie-rozluźniania wymogów, ale wprost przeciwnie, ich zaostrzenia, a także dogłębnego rozważenia kwestii odpowiedzialności koncernów farmaceutycznych za ewentualne szkodliwe efekty szczepionek – był właśnie Robert F. Kennedy, Jr. Zarówno przed swoją nominacją, jak i po objęciu stanowiska.
W rezultacie akcje wspomnianych koncernów gwałtownie zanurkowały. Moderna stracić miała wczoraj aż 12,3% wyceny akcji. Notowania akcji BioNTech tąpnęły o 5,8%, zaś Novavax-u – o 10%. Nie one jedyne – Sarepta Therapeutics także zanurkowała o 10%, Solid Biosciences o 14%, zaś Taysha Gene Therapies – o okrągłe 30%.
Wszystko z powodu jednego (!) urzędnika na krytycznym stanowisku. Który jednak już dłużej nie będzie w stanie „wpływać” na proces zatwierdzania nowych szczepionek.